Eksport mleka i produktów mlecznych do Azji
Najbardziej wyraźne przykłady przynosi wrześniowy raport USDA, przytaczający dane za lipiec 2026 roku. Nowozelandzki eksport odtłuszczonego mleka w proszku do Chin spadł o 50% rok do roku, podczas gdy dostawy do pozostałych krajów azjatyckich wzrosły o 31%. W pełnym mleku w proszku spadek na kierunku chińskim wyniósł 13%, a wzrost w pozostałej części Azji 8%. Liczby dotyczą eksportu Nowej Zelandii, a nie całego importu tych państw. Pokazują jednak, jak ostrożnie należy interpretować doniesienia o powrocie chińskich kupujących. Słabszy odbiór w Chinach może współistnieć z większym zainteresowaniem w innych krajach regionu.
Zakupy na aukcji Global Dairy Trade
Różnice widać także w strukturze zakupów na aukcji Global Dairy Trade. Odbiorcy z kategorii "Azja Południowo-Wschodnia i Oceania" kupili 43% sprzedanego odtłuszczonego mleka w proszku, a Azja Północna (Chiny) 35%. Przy pełnym mleku w proszku Azja Północna odpowiadała za 51% zakupów, a pierwsza z wymienionych grup za 24%. Udział Azji Północnej w zakupach masła wyniósł 69%. Wyniki cenowe tej samej aukcji pokazują, że duża aktywność azjatyckich klientów nie podnosi automatycznie cen wszystkich produktów. To wyraźny sygnał, że dla oceny koniunktury potrzebne jest zestawienie popytu z ilością oferowanego towaru. Nawet znaczne zakupy mogą nie wystarczyć do utrzymania ceny, jeśli podaż jest większa.
Czytaj dalej pod WIDEO:
Rynek mleka w Chinach
Wracając do Chin, to widać wyjątkowo dobrze, jak jednocześnie ograniczane mogą być zakupy jednego produktu i zdecydowanie zwiększać się innego. Według wrześniowych analiz US Dairy Export Council (Rada Eksporterów USA), amerykańskie dostawy serwatki w proszku do Chin w lipcu podwoiły się rok do roku, zwiększając się o 6042 tony. Do Japonii trafiło o 971 ton więcej tego produktu, co oznaczało wzrost o 508%. Silny pozostaje również kierunek koreański w handlu serami. W lipcu amerykański eksport serów do Korei Południowej zwiększył się o 34%, czyli wolumenowo o 2052 tony. Z kolei całkowita sprzedaż zagraniczna serów z USA osiągnęła w tym miesiącu rekordowe 65,2 tys. ton. Jest to o 25% więcej niż rok wcześniej. Sukces amerykańskich zakładów jest dla europejskich eksporterów sygnałem, że istnieje przestrzeń do sprzedaży, ale równocześnie coraz bardziej widoczna jest konkurencja o odbiorców. Wzrost dostaw od jednego producenta może oznaczać zarówno większe spożycie, ale również przejęcie zamówień konkurencji. Ten drugi przypadek pokazują lipcowe wyniki, które mają oparcie we wcześniejszej aktywności kupujących. W pierwszym półroczu 2026 roku dostawy amerykańskich serów do wymienionej Korei Południowej wzrosły o 36%. Eksport do Azji Południowo-Wschodniej zwiększył się z kolei o 55%. Wiele organizacji wskazywało tu na cenową przewagę amerykańskich serów nad ofertami z Unii Europejskiej i Nowej Zelandii, chociaż różnica w pierwszej połowie 2026 r. malała.
Rynek proszków mlecznych wymaga więcej ostrożności
Więcej ostrożności wymaga rynek proszków mlecznych. W pierwszym półroczu amerykańskie dostawy odtłuszczonego mleka w proszku i proszków natłuszczanych do Azji Południowo-Wschodniej wzrosły o 10%. Według analityków, odbiorców, zwłaszcza na Filipinach, chroniły wcześniejsze kontrakty. Przez pierwszych pięć miesięcy średnia wartość towaru w eksporcie pozostawała poniżej 3000 dolarów za tonę. W czerwcu wzrosła do 3340 dolarów, a wolumen dostaw do regionu zmniejszył się o 22% rok do roku. To przykład, jak zmiana warunków cenowych może ograniczać zakupy nawet na perspektywicznym rynku.
Wobec tego rynek azjatycki owszem zwiększył ostatnio zamówienia, jednak pozostaje niejednolity. Europejskie komentarze handlowe z ostatnich tygodni dają temu szczególny wyraz. Część z nich opisywała utrzymujące się ceny spożywczego odtłuszczonego mleka w proszku na poziomie około 3200–3300 euro oraz transakcje, w których oferty przyjmowano bez negocjacji. Jednocześnie pojawia się wśród nich wiele wskazań na osłabienie wcześniejszego optymizmu i niepewność, co do trwałości wysokiego popytu eksportowego. Takie obserwacje nie mierzą samych zakupów azjatyckich, ale pokazują warunki, w jakich eksporterzy negocjują nowe zamówienia.
Szans na rynku mleka należy szukać osobno
Dla polskiego mleczarstwa podstawowy i w sumie coraz częściej wysuwany wniosek mówi, że szans należy szukać osobno dla proszków, serów i produktów serwatkowych. W ocenie samego kontraktu równie ważne jak tonaż są osiągana marża, termin płatności i możliwość powtarzania zamówień. Kolejne miesiące pokażą, czy obecna aktywność przełoży się na trwały wzrost zamówień i tym samym spożycia, czy częściowo służy tylko uzupełnianiu zapasów i niestety, ale też segregowaniu i wymianie dostawców, z których na dłuższy czas pozostaną głównie ci najtańsi. Z tym niestety polskie, ale też i całe unijne mleczarstwo ma nieustanny problem.
Artur Puławski
