10 tys. krów w 10 dni
Marie Stephenson pracuje dla AB Agri i dobrze zna codzienność brytyjskich gospodarstw, dlatego postanowiła wykorzystać swoje doświadczenie w nietypowej akcji charytatywnej.
Jej wyzwanie nosiło nazwę „Jedna kobieta, 10 dni, 10 000 dojnych krów”. Plan był prosty, choć jego realizacja wymagała ogromnego wysiłku. Stephenson miała w ciągu 10 dni odwiedzić gospodarstwa mleczne w różnych częściach Wielkiej Brytanii – od Szkocji aż po Devon – i pomagać rolnikom przy dojeniu.
Łącznie chciała w ten sposób przyczynić się do wydojenia 10 tys. krów.
Celem akcji było zebranie pieniędzy dla RABI – Farmers Charity, organizacji wspierającej osoby związane z rolnictwem.
Zdrowie psychiczne rolników to temat tabu
Pomysł na wyzwanie nie wziął się jednak wyłącznie z chęci zorganizowania nietypowej zbiórki. Stephenson przyznałą, że akcję zainspirowały śmierć osób z jej otoczenia oraz wpływ tych wydarzeń na lokalną społeczność rolniczą.
– Wyzwanie to wynika z bardzo osobistego doświadczenia. Po serii strat bliskich mojej rodzinie i lokalnej społeczności rolniczej dostrzegłam, jaki wpływ miało to na rodziny, szkoły i całe społeczności – mówiła przed rozpoczęciem akcji Marie Stephenson.
Jak podkreślała, chce=iała zrobić coś, co pomoże zwrócić większą uwagę na zdrowie psychiczne na wsi. Zależało jej również na tym, aby stworzyć przestrzeń do rozmowy o problemach, z którymi rolnicy często zostają sami.
Jej zdaniem codzienna praca w gospodarstwie wiąże się nie tylko z presją finansową czy nieprzewidywalną pogodą. Rolnicy muszą również mierzyć się z dużym obciążeniem fizycznym i psychicznym.
Zobacz WIDEO i czytaj dalej:
Nie tylko zbiórka pieniędzy
Stephenson chciała, aby jej akcja była także okazją do pokazania, jak wygląda codzienna praca hodowców bydła mlecznego.
Dojenie krów jest wymagającym i powtarzalnym zajęciem, które w wielu gospodarstwach odbywa się każdego dnia, niezależnie od pogody, problemów na rynku czy sytuacji rodzinnej. Odwiedzając kolejne gospodarstwa, Marie chciała lepiej pokazać tę rzeczywistość osobom spoza rolnictwa.
Rolnicy pomagali w organizacji trasy
W przygotowanie wyzwania zaangażowało się również AB Agri, które współpracuje z Marie Stephenson przy organizacji całej akcji. Jednym z ważnych elementów było bezpieczeństwo biologiczne, ponieważ uczestniczka odwiedzała wiele gospodarstw.
Trasy przejazdu były koordynowane przez regionalne sieci gospodarstw rolnych. Ich zadaniem było takie zaplanowanie kolejnych wizyt, aby Marie mogła dotrzeć do odpowiedniej liczby gospodarstw i osiągnąć założony cel.
Stephenson liczyłą również na wsparcie prezenterki Sary Cox, która wcześniej pomagała jej nagłaśniać podobne działania.
Informacje o kolejnych gospodarstwach i trasie przejazdu były publikowane wraz z postępem akcji.
10 tys. krów miało zwrócić uwagę na ważny problem
Choć liczba 10 tys. krów robi wrażenie, dla Marie Stephenson najważniejszym rezultatem wyzwania nie był sam wynik. Chciała przede wszystkim, aby podczas kolejnych wizyt więcej mówiło się o problemach psychicznych rolników i potrzebie szukania pomocy. Ostatecznie udało się zebrać 5700 funtów.
Akcja miała też przypominać, że za produkcją mleka stoją konkretni ludzie, którzy każdego dnia pracują pod dużą presją.
Stephenson zbiera pieniądze dla RABI – Farmers Charity, która pomaga rolnikom i ich rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji. Wyzwanie połączyło dwa cele: realną pomoc finansową oraz zwrócenie uwagi na zdrowie psychiczne osób pracujących w rolnictwie.
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. Dairy Industries International
