Równocześnie napięcia wokół Iranu, niestabilne ceny energii i zmieniające się warunki handlu z Chinami zwiększają niepewność kontraktowania. Najważniejszym zadaniem branży staje się zatem ochrona marży w warunkach, w których tłuszcz mleczny, białko i poszczególne kierunki sprzedaży przynoszą bardzo różne wyniki.
Cena mleka w skupie odbiła, ale roczny spadek pozostaje duży
Według danych GUS, przytoczonych przez Krajowy Związek Spółdzielni Mleczarskich, 22 września przeciętna cena skupu mleka w sierpniu wyniosła 1,7652 zł/l netto. Była o 2,5% wyższa niż w lipcu, lecz o 21,5% niższa niż rok wcześniej.
Około 48 tys. zł mniej przychodu na każde 100 tys. litrów
Znaczenie rocznego spadku można pokazać na prostym rachunku. Przy niezmienionym wolumenie i jakości dostaw obniżenie stawki o około 48 gr/l, wynikające z porównania obecnej ceny ze stawką sprzed roku odtworzoną z podanej dynamiki, oznacza około 48 tys. zł mniej miesięcznego przychodu na każde 100 tys. litrów. Tymczasem sierpniowe odbicie o 2,5% odpowiada poprawie o około 4,3 gr/l względem lipca. Pokazuje to proporcje: ostatnia poprawa odzyskuje niewielką część utraconego przychodu. O rentowności nadal decyduje koszt paszy, pracy, energii i finansowania przypadający na litr sprzedanego mleka.
Dostawy mleka do skupu nadal poniżej ubiegłorocznego poziomu
Z opublikowanej 23 września informacji GUS wynika, że sierpniowe dostawy mleka do skupu zmniejszyły się o 2,3% wobec lipca i o 0,9% rok do roku. Ujemna dynamika roczna wskazuje na słabszą dostępność surowca niż w analogicznym okresie. Nie wystarcza to jeszcze do stwierdzenia trwałego odwrócenia trendu.
Co dalej z cenami mleka? Możliwa poprawa, ale marże pod presją
Na najbliższe miesiące najbardziej uzasadniony wydaje się scenariusz dalszego różnicowania cen między kategoriami, przy ostrożnej poprawie części stawek skupu. Ograniczenie polskich dostaw i lepsze notowania proszków mogą wspierać cenę surowca, lecz konkurencja importowa w maśle i serach oraz rosnące koszty energii ograniczają przestrzeń do podwyżek. W wariancie korzystnym uspokojenie konfliktu na Bliskim Wschodzie obniżyłoby koszty i ułatwiło planowanie dostaw. W wariancie niekorzystnym utrzymanie drogiej energii przy silnej podaży światowej ścisnęłoby marżę z dwóch stron, nawet bez głębokiego spadku cen produktów.
Jak gospodarstwa mleczne mogą chronić rentowność?
W gospodarstwach odpowiedzią powinna być aktualizacja kosztów litra mleka, obejmującego również pracę własną, remont stada i odtworzenie majątku. Wysoka wydajność ma wartość wtedy, gdy dodatkowe mleko pokrywa dodatkową paszę, energię i ryzyko zdrowotne. Przy planowaniu inwestycji warto sprawdzić, czy gospodarstwo zachowa płynność przy cenie mleka niższej o 10 gr/l i równoczesnym wzroście kosztu zakupionej paszy. Taki test, oparty na własnych danych, daje więcej niż porównanie ze średnią regionalną bez znajomości różnic technologicznych.
Branża potrzebuje stabilnych warunków handlu i finansowania
Dla instytucji w Polsce i UE najważniejsze pozostaje ułatwianie dostępu do rynków, sprawne uzgadnianie świadectw oraz przejrzystość informacji o dostawach i cenach. Przedsiębiorstwa potrzebują też przewidywalnych warunków modernizacji energetycznej i finansowania kapitału obrotowego. Perspektywa branży będzie zależeć od tego, czy poprawę notowań uda się przekształcić w trwały dochód przy zmiennych kosztach i warunkach handlu. Wrześniowe dane dają podstawy do ostrożnej poprawy oczekiwań w wybranych segmentach. Uzasadniają zarazem dyscyplinę zakupową i inwestycyjną.
Jarosław Malczewski
