Oddaje 1300 litrów mleka i dostaje dużo mniej. ”To poczucie niesprawiedliwości”Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz/Canva
StoryEditorMleko

Polskie mleczarnie biją na alarm. Kluczowe decyzje zapadają bez nich

23.06.2026., 12:00h

Polski sektor mleczarski stoi dziś przed szeregiem wyzwań, które mogą zdecydować o jego przyszłej konkurencyjności. Problem w tym, że wiele najważniejszych decyzji dotyczących branży zapada nie w Warszawie, lecz w Brukseli. Zdaniem przedstawicieli Związku Polskich Przetwórców Mleka (ZPPM), głos polskich mleczarni jest tam wciąż zbyt słabo słyszalny.

Temat ten był jednym z głównych punktów czerwcowego Walnego Zgromadzenia Członków ZPPM. Uczestnicy spotkania zwracali uwagę, że coraz więcej regulacji wpływających na funkcjonowanie zakładów mleczarskich powstaje na poziomie Unii Europejskiej, a Polska – mimo swojej silnej pozycji na rynku mleka – nie ma adekwatnego wpływu na ich kształt.

Polska mleczarską potęgą, ale bez odpowiedniej reprezentacji

Polska należy do największych producentów mleka w Unii Europejskiej i jest jednym z czołowych eksporterów produktów mleczarskich w Europie. Jak podkreśla ZPPM, skala produkcji i znaczenie gospodarcze sektora nie przekładają się jednak na odpowiednio silną reprezentację w europejskich organizacjach branżowych, zwłaszcza w European Dairy Association (EDA), która reprezentuje sektor mleczarski wobec instytucji unijnych.

Przedstawiciele branży wskazują, że to właśnie na forum europejskim rozstrzygane są dziś kwestie mające bezpośredni wpływ na koszty produkcji, handel oraz konkurencyjność polskich mleczarni.

Ukraina, Zielony Ład i przyszłość WPR

Lista wyzwań stojących przed sektorem jest długa. Wśród najważniejszych znajdują się proces akcesyjny Ukrainy do UE i integracja ukraińskiego sektora mleczarskiego z jednolitym rynkiem europejskim, przyszły kształt Wspólnej Polityki Rolnej po 2027 roku, zmiany dotyczące nieuczciwych praktyk handlowych (UTP), a także wdrażanie celów klimatycznych w rolnictwie i przetwórstwie żywności.

Znaczenie mają również negocjowane przez Unię Europejską umowy handlowe z państwami trzecimi. Zdaniem przedstawicieli branży, kierunki wielu tych zmian ustalane są na poziomie europejskim jeszcze zanim rozpoczną się szerokie konsultacje krajowe.

– W wielu z tych obszarów kluczowe kierunki wypracowywane są najpierw na poziomie europejskim, często zanim staną się przedmiotem szerokiej debaty krajowej. Dlatego obecność sektora w Brukseli na wczesnym etapie prac ma zasadnicze znaczenie – później możliwość wpływu na ostateczny kształt regulacji jest już znacznie mniejsza – podkreśla ZPPM.

Zobacz też: Ceny mleka spadły w całej Polsce. GUS pokazuje, gdzie płacą najwięcej

Mleczarnie chcą silniejszego głosu w Brukseli

Zdaniem organizacji konieczne jest wzmocnienie obecności polskiego sektora mleczarskiego w europejskiej debacie branżowej. Jak zaznacza prezes ZPPM Marcin Hydzik, nie chodzi o ambicje poszczególnych organizacji, lecz o interes całej branży.

– Coraz więcej kwestii, które realnie decydują o kosztach i konkurencyjności polskich mleczarni, rozstrzyga się na poziomie europejskim. Dlatego tak ważne jest, by polska perspektywa była tam obecna aktywnie, merytorycznie i konsekwentnie. To nie jest kwestia ambicji jednej organizacji, lecz wspólny interes całego sektora – powiedział Marcin Hydzik, prezes Zarządu Związku Polskich Przetwórców Mleka.

Jak dodał, ZPPM jest gotowy do współpracy z całym środowiskiem mleczarskim w celu wzmocnienia skutecznej reprezentacji Polski w EDA.

ZPPM deklaruje pełną gotowość, by konstruktywnie współpracować na rzecz wzmocnienia skutecznej reprezentacji polskiego mleczarstwa w EDA – zaznaczył Hydzik.

Potrzebna współpraca całej branży

Związek podkreśla, że jego celem nie jest zmiana obecnych zasad współpracy w sektorze mleczarskim, lecz ich rozwijanie i wzmacnianie. Organizacja deklaruje gotowość do dzielenia się analizami regulacyjnymi, danymi rynkowymi oraz monitoringiem prac legislacyjnych prowadzonych w Unii Europejskiej.

Zdaniem ZPPM tylko wspólne działania całego środowiska – niezależnie od formy własności przedsiębiorstw czy modelu ich funkcjonowania – pozwolą skutecznie zabiegać o interesy polskiego mleczarstwa w Brukseli.

W sytuacji, gdy przyszłość sektora coraz częściej zależy od decyzji podejmowanych na poziomie unijnym, branża nie chce być jedynie biernym obserwatorem. Stawką jest bowiem konkurencyjność jednego z najważniejszych sektorów polskiego rolnictwa i przemysłu spożywczego.

oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. inf.pras.

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
23. czerwiec 2026 12:02