Produkują więcej mleka, a zarabiają mniej. Problem narastaJustyna Czupryniak-Paluszkiewicz/Canva
StoryEditorRynek mleka

Produkują więcej mleka, a zarabiają mniej. Problem narasta

06.06.2026., 17:00h
Jarosław MalczewskiJarosław Malczewski

Rynek mleka w maju 2026 r. pozostaje pod wpływem trzech przeciwstawnych czynników: rosnącej podaży mleka w Europie, USA i Oceanii, utrzymującej się presji kosztowej oraz napięć geopolitycznych, które ponownie stają się istotnym elementem kształtującym ceny. Wysokie koszty energii, paliw, nawozów, pasz, transportu i pracy nadal ograniczają rentowność producentów, mimo wzrostu produkcji mleka w wielu regionach świata.

Polski rynek mleczarski pod wpływem spadku cen 

Notowania SPARKS pokazują, że w tygodniu 4–10 maja 2026 r. polski rynek mleczarski znajdował się pod wpływem spadku cen tłuszczu mlecznego i części serów, przy jednoczesnym wzroście cen odtłuszczonego mleka w proszku oraz serwatki. Cena OMP wyniosła średnio 10,6 zł/kg netto i wzrosła tygodniowo o 6%, podczas gdy PMP spadło do 14,25 zł/kg. Masło w blokach osiągnęło poziom 16,43 zł/kg, masło konfekcjonowane 17,60 zł/kg, a Gouda 15,05 zł/kg. Serwatka w proszku wzrosła do 7,48 zł/kg. Największą zmianą w ujęciu rocznym pozostaje silny spadek cen masła — około 45% poniżej poziomu sprzed roku — przy jednoczesnym wzroście cen serwatki o około 40%.

Rynek mleka wrażliwy na relację między tłuszczem a białkiem

Ceny mleka przerzutowego pełnego kształtowały się w połowie maja w przedziale 0,220–0,230 zł za jednostkę kalkulacyjną, a mleka odtłuszczonego 0,63–0,72 zł/l. Śmietana przerzutowa była notowana na poziomie 0,170–0,176 zł za jednostkę tłuszczową. Potwierdza to, że rynek surowca pozostaje bardzo wrażliwy na relację między wartością tłuszczu i białka.

Mieszany bilans II poł. maja 2026

Polski sektor mleczarski wszedł w drugą połowę maja z mieszanym bilansem. Atutami pozostają konkurencyjność eksportowa, nowoczesna baza przetwórcza oraz mocna pozycja Polski jako jednego z głównych producentów mleka w UE. Stabilizacji eksportu sprzyja także kurs euro utrzymujący się w okolicach 4,24–4,25 zł. Jednocześnie gospodarstwa odczuwają coraz większą presję marżową, ponieważ ceny skupu spadają szybciej niż koszty produkcji.

Chiny ograniczyły import

Istotnym czynnikiem pozostają Chiny. W ostatnich latach ograniczały import, korzystając z własnej produkcji i zapasów, co zwiększało presję na ceny światowe. Obecnie rynek obserwuje informacje o ogniskach pryszczycy w Chinach. Nie oznacza to jeszcze automatycznego wzrostu importu mleka w proszku, ale może wpłynąć na globalny popyt, jeśli choroba obejmie ważne regiony produkcyjne lub doprowadzi do szerszych restrykcji weterynaryjnych.

W latach rekordowych cen mleka producenci byli w stanie akceptować wyższe koszty dzięki wysokim przychodom. W 2026 r. sytuacja wygląda inaczej – ceny mleka i produktów mlecznych są niższe niż w poprzednich szczytach, natomiast koszty nie spadły proporcjonalnie. Powoduje to silne ograniczenie marż. Nawet poprawa wydajności, genetyki czy automatyzacji nie gwarantuje rentowności, jeśli cena skupu maleje szybciej niż koszt produkcji litra mleka.

Zarządzanie ryzykiem nabiera znaczenia

Dlatego coraz większego znaczenia nabiera zarządzanie ryzykiem: kontrola kosztów pasz i energii, zabezpieczenie płynności finansowej oraz ostrożność w zadłużaniu się. Dla producentów kluczowa staje się dziś nie maksymalizacja produkcji, lecz maksymalizacja marży na litrze mleka. Oznacza to koncentrację na jakości pasz objętościowych, ograniczaniu strat, selektywnym podejściu do inwestycji i ostrożnym finansowaniu.

Druga połowa maja 2026 r. nie przynosi jeszcze wyraźnego przełomu na rynku mleka, ale pojawiają się pierwsze sygnały możliwej stabilizacji. Dla Polski oznacza to umiarkowany optymizm – sytuacja może poprawić się w drugiej połowie roku, jednak poprawa nie będzie ani szybka, ani równomierna.

Jarosław Malczewski

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
06. czerwiec 2026 17:02