Rolnicy wylali mleko na pole
W niedzielę 16 rolników wylało ok. 30 tys. litrów mleka na pole w gminie Krummhörn, używając zbiorników na gnojowicę. Chcieli w ten sposób wyrazić swoje oburzenie z powodu niskich cen mleka.
Niemieckie Stowarzyszenie Producentów Mleka poinformowało, że akcja zorganizowana przez rolników w przeddzień Światowego Dnia Mleka stanowi część europejskiego protestu przeciwko ciągłej bezczynności w polityce rolnej. Jak powiedział rzecznik organizacji, prawdziwe marnotrawstwo nie ma miejsca na polach, ale na rynku, gdzie ceny mleka są tak niskie, że rolnicy nie są w stanie pokryć swoich kosztów. W proteście wzięło udział ok. 120 osób.
Oświadczenie BDM w tej sprawie
W związku z protestem i Światowym Dniem Mleka, Niemieckie Stowarzyszenie Producentów Mleka i Europejska Rada ds. Mleka wystosowały oświadczenie, za którego pośrednictwem wyraziły swoje zdanie na temat rujnujących warunków ekonomicznych w branży mleka.
– Dziś uwidaczniamy to, co w przeciwnym razie pozostaje niewidoczne – cichą dewaluację naszego mleka, a tym samym pracy zarówno ludzi, jak i zwierząt. Podczas gdy detaliści i przemysł spożywczy zabezpieczają swoje zyski i pozycję, producenci muszą sami radzić sobie z konsekwencjami politycznych błędów – wyjaśnili przewodniczący BDM (Niemieckiego Związku Producentów Mleka) Karsten Hansen i przewodniczący EMB (Europejska Rada ds. Mleka) Kjartan Poulsen.
Jak się okazuje, to, co dzieje się w Niemczech, jest świadomą decyzją.
– Niemcy od lat zwlekają z europejskimi inicjatywami mającymi na celu stabilizację rynku mleka lub poprawę pozycji rynkowej producentów. Kilka krajów opowiada się za uruchomieniem dobrowolnych redukcji dostaw w obecnym kryzysie rynkowym. Niemcy wyraźnie się przed tym wstrzymują. Jednocześnie rząd niemiecki szuka luk prawnych dla przetwórców w zobowiązaniach umownych między przetwórcami a producentami, zainicjowanych przez Komisję Europejską, zamiast wzmacniać pozycję producentów mleka – krytykuje Hansen.
Według BDM obecne kryzysy na rynku mleka nie są dziełem przypadku, lecz konsekwencją politycznych warunków ramowych, które sprzyjają nadprodukcji i systematycznie osłabiają pozycję rynkową producentów.
Produkować więcej mleka, aby zarabiać mniej?
Podobnie jak wiele innych sektorów rolnictwa, gospodarstwa mleczarskie znajdują się pod ogromną presją. Koszty energii, paszy, maszyn, budowy i regulacji stale rosną, a cena mleka jest w dużej mierze determinowana przez mleczarnie, detalistów i rynek globalny, co pozbawia gospodarstwa realnej siły przetargowej. Dla wielu gospodarstw pozostaje zatem tylko jedno wyjście, by przetrwać, czyli produkować więcej i zrezygnować z własnych zarobków.
– Produkować więcej, by zarabiać mniej – taka jest rzeczywistość wielu gospodarstw mlecznych. To nie jest wina pojedynczych rolników. To logika systemu rynku rolnego, która jest wciąż broniona pomimo wszelkich ostrzeżeń – wyjaśnia Poulsen.
Z kolei Hansen stwierdził, że cynizmem jest przerzucanie odpowiedzialności na gospodarstwa rolne, przy jednoczesnym blokowaniu skutecznych instrumentów kryzysowych i podważaniu środków mających na celu poprawę pozycji rynkowej producentów.
– Producenci mleka są gotowi wziąć odpowiedzialność za swój rynek, ale należy zadbać o to, by odbywało się to w sposób zorganizowany, a tym samym skuteczny – stwierdzł Hansen.
– Światowy Dzień Mleka nie może polegać wyłącznie na świętowaniu, podczas gdy źródła utrzymania rolników są osłabiane i niszczone. Każdy, kto zagraża naszym gospodarstwom, naszej pracy i naszej przyszłości, musi liczyć się ze zdecydowanym oporem – podkreśla Poulsen.
Jakie postulaty ma EMB i BDM?
EMB i BDM domagają się:
- wprowadzenia dobrowolnego ograniczenia dostaw na poziomie UE: redukcji niesprzedanych ilości w celu natychmiastowej stabilizacji rynku mleka;
- wiążących umów przed dostawą: jasnych ustaleń dotyczących ceny, ilości, jakości i terminu dostawy przed dostawą – bez planu nie ma dostawy.
- rzeczywistych reform Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) i Wspólnej Organizacji Rynku (WOR).
Zobacz WIDEO:
Alfons Deter
