Uczestników spotkania przywitała Małgorzata Micińska-Wąsik, zastępca dyrektora WMODR z siedzibą w OlsztynieMonika Kopaczel-Radziulewicz
StoryEditorUprawa

3 t/ha soi i co dalej? Ten sezon nie powinien skreślać bobowatych

19.01.2026., 08:00h

Seminarium pt. „Uprawa roślin bobowatych, a dobrostan gleby” zorganizowane w Działdowie przez Warmińsko-Mazurski Ośrodek Doradztwa Rolniczego z siedzibą w Olsztynie, zgromadziło wielu zainteresowanych uprawą roślin bobowatych.

Podczas spotkania okazało się, że rolnicy są zainteresowani uprawą bobowatych, ale wciąż mają wiele pytań i wątpliwości. Zniechęcają ich niestabilne plony, mocno uzależnione od przebiegu pogody oraz rosnąca presja chorób.

287 doświadczeń z roślinami bobowatymi w ramach Inicjatywy Białkowej

Najbardziej znana i najszerzej rozpowszechniona Inicjatywa Białkowa COBORU, wprowadzona w całej Polsce w 2017 roku, mająca na celu propagowanie uprawy roślin białkowych i soi w naszym kraju dla poprawy bilansu paszowego i białkowego. Dzięki temu rolnicy co roku mogli oglądać w wybranych lokalizacjach w całej Polsce poletka z: łubinem żółtym, wąskolistnym, bobikiem, grochem siewnym oraz soją.

image
Uczestników spotkania przywitała Małgorzata Micińska-Wąsik, zastępca dyrektora WMODR z siedzibą w Olsztynie
FOTO: Monika Kopaczel-Radziulewicz

W sezonie wegetacyjnym 2025 r. w ramach powyższej Inicjatywy założono 287 doświadczeń, co oznacza dla całej grupy prawie trzykrotny wzrost w porównaniu do roku 2016, czyli rok przed jej wprowadzeniem. COBORU podaje, że w ubiegłym roku we współpracy z IUNG – PIB założono 29 doświadczeń ekologicznych (EKO) w użytkowaniu na nasiona. Badane były wybrane odmiany grochu siewnego, łubinu wąskolistnego oraz soi. Po raz pierwszy testowane są wszystkie aktualnie zarejestrowane odmiany wyki siewnej.

Największy postęp i najintensywniej zauważalny rozwój odnotowano w przypadku bobiku i soi. W 2016 r. przed rozpoczęciem Inicjatywy Białkowej założono 14 doświadczeń, w 2025 r. były to 33 doświadczenia. W przypadku soi odpowiednio było to 25 doświadczeń, a w ubiegłym roku doświadczeń sojowych było łącznie 115, w tym doświadczenia EKO. Razem testowano 37 odmian.

Znaczący wzrost liczby doświadczeń oraz zainteresowania rolników obserwujemy także w przypadku grochu siewnego. Z 29 doświadczeń w 2016 r. doszliśmy w ubiegłym roku do 42 doświadczeń z testowanymi 21 odmianami.

Więcej mszyc i infekcji wirusowych w roślinach bobowatych

Z pewnością prowadzony na szeroką skalę program przyczynił się do lepszego poznania i rozpowszechnienia wiedzy na temat roślin bobowatych, to sam wzrost w krajowej strukturze zasiewów wciąż jest niewielki w porównaniu z możliwościami, którymi dysponujemy. Główną przyczyną wymienianą przez rolników jest brak stabilności plonowania, głównie przez dużą wrażliwość na warunki pogodowe. Kolejnym problemem jest dostępność zarejestrowanych i dopuszczonych do obrotu środków ochrony roślin ograniczających presję czynników chorobotwórczych.

Dr hab. Marta Damszel, prof. UWM w Olsztynie z Katedry Entomologii, Fitopatologii i Diagnostyki Molekularnej Wydziału Rolnictwa i Leśnictwa, podczas wykładu zwróciła uwagę, że w ostatnich latach w związku z licznym występowaniem mszyc w uprawach bobowatych obserwuje się wzmożoną obecność infekcji wirusowych. W uprawie grochu i bobiku najczęściej stwierdzane są przenoszone przez mszyce grochowe, ostra mozaika grochu oraz mozaika i liściozwój grochu wywołane przez wirusa mozaiki grochu przenoszonego z nasionami. W uprawie łubinu przeważa obecność wirusa żółtej mozaiki fasoli oraz wirusa mozaiki ogórka.

Uprawa bobiku to także walka rolników z czekoladową plamistością bobiku. Patogen zimujący w porażonych nasionach i resztkach roślin w okresie wegetacji rozprzestrzenia się za pomocą licznie wytwarzanych zarodników konidialnych. Sprawca preferuje dużą wilgotność, opady i temperaturę powyżej 20°C.

Soja coraz częściej jest atakowana przez grzyby 

Jeszcze do niedawna, gdy soi uprawiano niewiele, mówiło się, że jest ona wolna od chorób i szkodników. Aktualnie uprawiamy w Polsce już prawie 100 tys. ha soi. Dane z ARiMR z dnia 10 lipca 2025 r. potwierdzają, że soja ponownie zajęła 3. miejsce wśród najważniejszych roślin bobowatych grubonasiennych za łubinem wąskolistnym, blisko 200 tys. ha i grochem siewnym uprawianym na ponad 135 tys. ha. Dlatego trzeba baczniej lustrować plantacje soi i jak najszybciej identyfikować zagrażające soi patogeny.

Dr hab. Marta Damszel wielokrotnie podkreślała, że niektóre choroby wywoływane przez różne patogeny mogą występować już w początkowych fazach rozwojowych np. zgorzel siewek, a inne są typowe w późniejszych fazach rozwojowych, czy nawet w fazach zaawansowanej dojrzałości nasion soi. Zazwyczaj są to choroby powodowane przez grzyby, które porażają korzenie, łodygę, liście, strąki oraz nasiona. Podobnie jak na łubinie, w soi występuje antraknoza, a jej objawy zlokalizowane są głównie na liściach i strąkach.

image
Dr hab. Marta Damszel, reprezentująca UWM w Olsztynie, wielokrotnie podkreślała, żeby rolnicy byli czujni od samego początku wegetacji, ponieważ niektóre choroby mogą występować już w tych fazach rozwojowych
FOTO: Monika Kopaczel-Radziulewicz

– Proszę pamiętać, że pierwsze symptomy można odnotować bardzo wcześnie, bo już w fazie siewki i mają one postać brunatnoczerwonych punktów na liścieniach i pierwszej parze liści. Ale choroba najgroźniejsza jest w momencie wystąpienia objawów na strąkach, które są zniekształcone, skarłowaciałe i przebarwione na brunatnoczarny kolor – przestrzega prelegentka.

Źródłem zakażenia najczęściej są nasiona i resztki pożniwne. Nasileniu choroby sprzyja także zbyt duża obsada, silne zachwaszczenie, wysoka wilgotność powietrza i gleby oraz wysokie temperatury powyżej 20°C w fazie zawiązywania strąków.

– W ochronie roślin bobowatych zarejestrowane są aktualnie fungicydy bazujące na azoksystrobinie, fludioksonilu, protiokonzolu, fluopyramie oraz biofungicydy bazujące na aktywnych bakteriach np. Bacillus amyloliquefaciens czy grzybach np. Trichoderma asperellum – wylicza dr hab. Marta Damszel.

Trichoderma to rodzaj grzybów z rodziny rozetkowatych występujących głównie w glebie. Zasiedlając strefę korzeniową roślin, rywalizują z patogenami o składniki pokarmowe, dzięki temu usprawniają funkcjonowanie systemu korzeniowego i w znacznym stopniu ograniczają rozwój chorób. Systematyczne stosowanie grzybów Trichoderma pomaga uprawom w walce z patogenami grzybowymi, wywołującymi choroby odglebowe, w tym Fusarium, Pythium, Phytophthora, Cylindrocladium, Rhizoctonia, Sclerotinia, czy Verticillium.

Rośliny bobowate są wrażliwe na warunki atmosferyczne

Brak stabilności plonowania, duża wrażliwość na warunki atmosferyczne i niekorzystny rozkład opadów często zniechęcają rolników do uprawy roślin bobowatych. Analizując wybrane gatunki, w ostatnich 3 latach widać dużą zmienność. Rok 2025 w województwie warmińsko-mazurskim był korzystny pod względem plonowania grochu siewnego w stosunku do roku 2024. W doświadczeniach założonych w ZDOO Rychliki i ZDOO Ruska Wieś uzyskano średni plon nasion, przy wilgotności 14% odpowiednio na poziomie 54,6 dt/ha i 36,3 dt/ha.

Urszula Flakowska, specjalistka ds. doświadczeń ze Stacji Doświadczalnej Oceny Odmian we Wrócikowie potwierdziła, że wśród odmian ogólnoużytkowych najbardziej wyróżniały się odmiany: Batuta, Jowisz, SM Market oraz Ursus. Najwyższą masą tysiąca nasion charakteryzowała się odmiana Kazek, najniższy MTZ miała odmiana Twister oraz odmiany pastewne Turnia i Colin.

image
Uprawa roślin bobowatych to ważny element zrównoważonego rolnictwa z punktu widzenia biologii gleby, życia biologicznego tych roślin i ich wpływu na funkcjonowanie ekosystemu
FOTO: Monika Kopaczel-Radziulewicz

– Plony nasion bobiku (przy wilgotności 14%) na Warmii i Mazurach były także wyższe w stosunku do roku 2024, we Wrócikowie osiągnięto plon nasion na poziomie 51,6 dt/ha, w Rychlikach i Ruskiej Wsi plony były niższe, odpowiednio 36,5 dt/ha i 33,6 dt/ha – wylicza ekspertka z SDOO.

Dla soi zakończony sezon nie był sprzyjający we Wrócikowie. Na początku października, więc później niż zwykle, zebrano odmiany z grupy bardzo wczesnej i wczesnej o średniej wilgotności ok. 20%. Natomiast doświadczenie z grupami średnio wczesnymi nie zostały zebrane. Spowodowane było to niekorzystnym przebiegiem pogody, niskimi temperaturami powietrza i nadmiarem opadów od samego początku wegetacji.

– Przez wiosenne przymrozki soja miała bardzo trudny start, a od siewu do wschodów minęło prawie 20 dni, co znacznie wydłużyło okres wegetacji. Poza tym podczas wegetacji niewiele było dni z wysoką temperaturą, a we wrześniu przyszły chłody i przymrozki, więc liście zostały zmrożone, a grupa średnio wczesna potrzebowała jeszcze czasu na dojrzewanie – wyjaśniła Urszula Flakowska.

image
Rok 2025 w województwie warmińsko-mazurskim soi nie sprzyjał, ale był korzystny pod względem plonowania grochu siewnego
FOTO: Monika Kopaczel-Radziulewicz

Przedstawicielska SDOO we Wrócikowie zaprezentowała wykres przedstawiający wstępne wyniki z 2025 r. i spadek plonu nasion soi w porównaniu z latami 2024, 2023 w grupie odmian bardzo wczesnych i wczesnych przy wilgotności na poziomie 14%. Rok 2023 – 37,5 dt/ha, rekordowy rok 2024 – 38,5 dt/ha i spadek w roku 2025 r. do 30,5 dt/ha. Warto wspomnieć, że średni procent wzorca z kraju wg COBORU w latach 2023–2025 to 32,3 dt/ha.

Dr hab. Marta Damszel dodała, że wszystkie doświadczenia, które prowadziła w Stacji Produkcyjno-Doświadczalnej w Bałcynach i tam, gdzie trafiało się, że przedplonem był groch, czasem soja to za każdym razem było to widać w wyższym plonowaniu rośliny następczej.

– I to nie był jednorazowy, przypadkowy sprzyjający splot okoliczności wynikających z przebiegu pogody, rozkładu opadów, czy doboru odmiany. To była po prostu zasobność gleby i uruchomienie procesów aktywności biologicznej, która dzięki roślinom bobowatym w płodozmianie była na znacznie wyższym poziomie – zapewniła ekspertka.

Przedstawione powyżej wyniki plonowania są dowodem na to, że nie możemy podsumowywać lub wykluczyć z płodozmianu roślin bobowatych na podstawie jednego sezonu wegetacyjnego. Tym bardziej, że jest to tak ważny element zrównoważonego rolnictwa z punktu widzenia biologii gleby, życia biologicznego tych roślin i ich wpływu na funkcjonowanie ekosystemu.

Dr inż. Monika Kopaczel-Radziulewicz

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
19. styczeń 2026 08:11