W hodowli kukurydzy postęp nie ustaje. Przyzwyczailiśmy się już do tego, że jej uprawa na ziarno jest możliwa w całym kraju. Mniej więcej od dwóch sezonów są na naszym rynku dostępne wczesne odmiany z typowym ziarnem dent i prawdopodobnie na takie postawi wielu rolników w bieżącym sezonie. Wielu rolników mogło je zobaczyć właśnie dwa lata temu na Święcie Kukurydzy TPR w RZD Wilanów-Obory SGGW. Cechują się szybkim oddawaniem wody (dry down), przez odpowiednią wczesność można je już uprawiać w całym kraju i po zbiorze dają szansę na terminowe zasiewy pszenicy ozimejMarek Kalinowski
StoryEditorUprawa

Nie patrz tylko na plon kukurydzy. 1% wilgotności może zabrać 2 q z hektara

28.02.2026., 08:00h

Genetyczny potencjał plonowania przy wyborze odmian wszystkich roślin jest najważniejszy. W przypadku mieszańców kukurydzy niezwykle ważna w polskich warunkach jest wczesność odmian, zwłaszcza po silnym wzroście kosztów zbijania nadmiernej wilgotności ziarna.

Znaczenie ma reakcja odmian na warunki środowiska oraz ich podatność na choroby i szkodniki. To wszystko ma swoją wartość. Postęp hodowlany kosztuje, a materiał siewny najlepszych odmian również odpowiednio kosztuje. Przed sezonem będziemy opisywać Listy Odmian Zalecanych kukurydzy i przypominać problemy ważące na plonowaniu z ostatnich sezonów.

Drożyzna zmieniła kryteria wyboru mieszańców

Mieszańce mają wiele cech, na które trzeba zwracać uwagę. Wczesność FAO jest transparentna, ale innych szczegółowych danych o odmianach trzeba szukać w publikacjach COBORU, najlepiej w Stacjach Doświadczalnych Oceny Odmian najbliższych gospodarstwu. Warto przypomnieć, że priorytety kryteriów wyboru odmian kukurydzy mocno zmienił rok 2022. Drogie nawozy, zwłaszcza azot, a w przypadku kukurydzy na ziarno, znaczny wzrost kosztów dosuszania spowodowały, że każdy rolnik mocniej przyglądał się odmianom w zakresie różnic w efektywności wykorzystania azotu i szybkim dosychaniu na pniu. Możliwie najmocniejszy dry down stał się kluczowy i to się liczy cały czas.

Celem dokładnego analizowania mieszańców i ich podglądania na organizowanych regionalnych, firmowych i krajowych Dniach Kukurydzy jest oczywiście jak najlepsze dopasowanie cech odmian do warunków siedliska i mikroklimatu. Zważywszy jednak na to, że w Krajowym rejestrze jest aż kilkaset odmian kukurydzy, a ponadto jest olbrzymia ilość odmian z katalogu CCA. Wybór jest bogaty i bardzo trudny. Oczywiście dużym ułatwieniem na starcie selekcji są tworzone Listy Odmian Zalecanych. To bardzo pomocne. Bardziej dociekliwych rolników zachęcam do śledzenia dostępnych publikacji COBORU z wynikami doświadczeń porejestrowych oraz rozpoznawczych.

Postęp hodowlany w kukurydzy jest ciągły, o czym świadczy chociażby to, że w lutym każdego roku do Krajowego rejestru wpisuje się po kilkadziesiąt nowych mieszańców kukurydzy. np. w 2022 r. wpisano ich 36, w 2023 r. – 33, w 2024 r. – 33 i w ub.r. – 39. W ciągu 4 ostatnich lat Krajowy rejestr zasiliło razem 141 nowych odmian kukurydzy reprezentujących najnowszą genetykę i wnoszących postęp plonowania.

Najważniejsza opłacalność uprawy kukurydzy

Opłacalność zależy od genetyki odmian wnoszących postęp w plonowaniu, od czynników zewnętrznych, jak i wewnętrznych gospodarstwa. Rosnące koszty zakupu środków produkcji, zwłaszcza nawozów mineralnych, oraz nie zawsze satysfakcjonująca cena zbytu ziarna – to od rolnika nie zależy. Dlatego też podstawowym działaniem powinno być dążenie do obniżania nakładów ponoszonych na poszczególne składowe produkcji kukurydzy. Gdzie są te rezerwy? Które koszty można ciąć nie obniżając jednocześnie optymalnych dla kukurydzy warunków rozwoju, tak by mogła wykazać się wysokimi i dobrymi jakościowo plonami.

Ale są też czynniki bezkosztowe wpływające na opłacalność, co dobitnie pokazał ostatni sezon. Przypomnę tylko, że najlepiej wyszła kukurydza we wcześniejszym siewie. To nie musi być regułą w tym roku i kolejnych, ale tak się złożyło, że kukurydza z wcześniejszych siewów wykorzystała chwilowe ocieplenie (potem wegetacja schłodziła się) i to ostatecznie złożyło się na wcześniejsze ociągnięcie sum temperatur efektywnych na fazę wiechowania. Te plantacje wygrały. Kukurydza siana później osiągnęła te sumy temperatur efektywnych później, a ostatecznie niekorzystny przebieg w końcówce wegetacji sprawił, że rośliny nie osiągnęły dojrzałości technologicznej. Niespodziewane przymrozki zakończyły wegetację przed fazą czarnej plamki.

image
Po pojawieniu się czarnej plamki ziarniaki dalej oddają wodę, ale nie odbiera jej już roślina, lecz woda odparowuje bezpośrednio przez ziarniaki, przez wierzchołek kolby i liście okrywowe kolby. Mocny dry down widać w fenotypie kolby. Liście okrywowe są cienkie i nie zakrywają wierzchołka kolb, a między rzędami ziarniaków jest wyraźna szczelina umożliwiająca cyrkulację powietrza
FOTO: Marek Kalinowski

W ub.r. termin siewu okazał się kluczowy. Czynników, na które wpływ ma rolnik jest wiele. To poza terminem siewu zagęszczenie, a wcześniej wybór odmiany o cechach dostosowanych do uwarunkowań klimatycznych i glebowych gospodarstwa. Oczywiście nakłady trzeba dobrze zaplanować i optymalizować, dopasowując ich poziom do warunków produkcji (jakość i zasobność gleby, mikroklimat, zmianowanie, właściwie dobrana odmiana) i realnych możliwości plonowania kukurydzy w tych warunkach. Można je zredukować przez zwiększenie precyzji stosowania poszczególnych zabiegów, a zwłaszcza dawkowania nawozów.

Nie plon fizyczny, a plon ekonomiczny się liczy

Kto jeszcze nie zamówił materiału siewnego kukurydzy, ma jeszcze odrobinę czasu na przemyślenia i jak podkreśliłem na wstępie – poza potencjałem plonowania kluczowa jest cecha dry down ziarnówek. Opłacalność uprawy kukurydzy na ziarno trzeba oceniać nie przez plon ziarna mokrego, lecz tzw. plon ekonomiczny, uwzględniający w kalkulacji koszt dosuszenia. Bardzo cenne i ciekawe informacje, co nie raz podkreślałem na łamach TPR, można znaleźć w publikacjach prof. Tadeusza Michalskiego. Na bazie obserwacji i wielkiego doświadczenia profesor stworzył kilka lat temu autorski wzór do przeliczania zebranego plonu na tzw. plon ekonomiczny, co warto przypomnieć. W ujęciu matematycznym profesor pokazuje wynikającą z praktycznych obserwacji zależność, że 1% większa wilgotność oznacza niższą wartość plonu handlowego odpowiadającą w przeliczeniu ok. 2 kwintalom. Po znacznych wzrostach cen oleju opałowego i innych nośników, wzór ten trzeba zapewne zweryfikować, a ja zachęcam do szukania informacji na ten temat. Takie podejście do ekonomii produkcji trzeba propagować. A wzór jest następujący:

Plon Ekonomiczny = plon ziarna wysuszonego – 2 x (wilgotność rzeczywista – 25)

Każdy może na sucho przeliczyć sobie ile plonu ekonomicznego pozostanie z plonu zebranego. Posłużę się przykładem z jednej z publikacji profesora dla dwóch odmian wczesnych z badań PDO w 2020 r. Plon mokry pierwszej odmiany (wilgotność ziarna 29,1%) wyniósł 144,7 q/ha (plon w przeliczeniu na 14% wilgotności to 119,3 q/ha). Plon mokry drugiej odmiany (wilgotność ziarna 27,6%) wyniósł 138,1 q/ha (plon w przeliczeniu na 14% wilgotności to 116,3 q/ha). Nie jest to jakiś skrajny przykład, ale różnice w plonie mokrym są istotne. Biorąc pod uwagę koszt dosuszenia jednej i drugiej partii okazuje się, że plon ekonomiczny jest dokładnie taki sam i wynosi (przeliczenie wg wzoru) 111,1 q/ha. Jak wspomniałem, ten wzór wymaga pewnej korekty uwzględniającej aktualne ceny usług i nośników energii.

O sukcesie decyduje dobrze dobrana odmiana

Odmiana to najważniejszy i najnowocześniejszy spośród środków produkcji rolniczej. Asortyment odmian kukurydzy dostępnych obecnie w Polsce jest bardzo bogaty i co roku zasila go ponad 30 najnowszych mieszańców. Oferowane odmiany różnią się przeznaczeniem i wieloma cechami, dlatego istotne jest dobre rozpracowanie tych cech z pomocą wyników badań.

Najmniej ważnym kryterium wyboru powinna być cena zakupu ziarna siewnego. Stanowi ona 3–4% kosztów bezpośrednich produkcji, ale dobór nowej odmiany o wysokim potencjale plonowania stanowi gwarancję sukcesu. Zakup nasion z tzw. niższej półki (np. starsza odmiana) skutkuje plonami niższymi o 10–15% w stosunku do czołowych odmian. Sytuacja jest jeszcze gorsza, jeśli rolnik decyduje się na materiał z targowego zakupu, niepewny i zaprawiony nie wiadomo czym. Skutkować to może radykalnym obniżeniem plonu i przy ziarnówkach bardzo słabym dry down.

image
Jak na ziarno, to głównie dent. Kiedyś problemem był brak odmian z ziarnem dent we wcześniejszych grupach wczesności FAO. Teraz wybór takich odmian jest coraz większy
FOTO: Marek Kalinowski

Szukając odpowiedniej odmiany kukurydzy należy zwracać oczywiście uwagę na: wczesność, dobrą tolerancję na chłody i niedobór wilgoci oraz na mniejszą podatność na choroby i szkodniki. Odmiany wczesne ze względu na krótszy rozwój wytwarzają nieco niższy plon, ale ryzyko ich uprawy jest najmniejsze. Forsowanie uprawy odmian późnych i bardzo późnych może być niebezpieczne zwłaszcza w latach o mniej korzystnym układzie pogody (tak było w minionym sezonie). Zdecydowanie mniejszym złem jest wybór nawet zbyt wczesnej odmiany, ponieważ w uprawie na ziarno zwróci się to w mniejszych kosztach suszenia, a w uprawie na kiszonkę pozwoli na wczesne zbiory i potem zasiew międzyplonu czy terminowy zasiew pszenicy ozimej.

Ważne są cechy tolerancji mieszańców kukurydzy

To było ważne wiosną ub.r. a zawsze istotną cechą odmian w polskich warunkach jest też tolerancja na niedobory wody. W ofercie firm można znaleźć kreacje mające przynajmniej jedną z tych cech. W warunkach dużego udziału zbóż w zasiewach (zwłaszcza pszenicy ozimej) szczególnie ważna jest dobra odporność kukurydzy na fuzariozę, bo duże porażenie sprzyja wystąpieniu mikotoksyn, a to może zdyskwalifikować plon ziarna. Z kolei na glebach słabszych, którym częściej zagraża susza letnia, konieczna jest zwiększona odporność odmian na głownię guzowatą.

Tyle dzisiaj tytułem wstępu do wielu zagadnień łączących się z wyborem odmian kukurydzy do uprawy. Przed siewami przedstawimy też najnowsze Listy Odmian Zalecanych do uprawy, chociaż wiem, że prawdopodobnie do tego czasu rolnicy kupią już materiał siewny. Wielu zamówiło konkretne odmiany jeszcze w starym roku. Jest jednak ryzyko strat w oziminach, a to oznacza, że sprzedaż materiału siewnego kukurydzy nie jest zamknięty.

Marek Kalinowski

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
28. luty 2026 08:49