StoryEditorUprawa

Rolnicy sypią drogie nawozy, a gleba jak zatarty silnik. Plony mogą rozczarować

05.11.2026., 08:00h

Rolnicy wydają tysiące złotych na nawozy, ale nie zawsze przekłada się to na lepsze plony. Jeśli gleba jest zbyt kwaśna, rośliny mają problem z pobieraniem składników pokarmowych, nawet gdy tych w ziemi nie brakuje. W efekcie część nawożenia nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Tymczasem polskie gleby tracą rocznie nawet 500 kg wapnia na hektar, a wapnowanie w wielu gospodarstwach nie nadąża za ich zakwaszaniem. Jakie pH powinna mieć gleba, żeby nawozy działały skutecznie?

Bolączką gleb w Polsce jest ich kwaśny i bardzo kwaśny odczyn pH. Przy regulowaniu odczynu nie dajmy się jednak zwariować. Odczynu nie da się naprawić w jeden sezon. Dawki wapna muszą być rozsądne i dopasowane do naturalnych właściwości, zawartości próchnicy, związków spławialnych itd.

Wapnia ciągle z gleb ubywa

Zbyt wysokie i szybkie podniesienie odczynu może doprowadzić do wypalenia próchnicy przez szybką przeróbkę materii organicznej. Oczywiście to zależy od nawozu, bo reaktywne szybkie wapna węglanowe (więcej piszemy na str. 20–21) są bezpieczne.

Wpływ na pH gleby mają nie tylko jony wapnia, ale wszystkie kationy, głównie jony potasu i magnezu. Średnio rocznie hektar gleby ubożeje z co najmniej 240 kg, często nawet o 500 kg wapnia w przeliczeniu na CaO. Wpływa na to wynoszenie wapnia z plonem, wymywanie czy stosowanie nawozów zakwaszających.

Podniesienie odczynu gleby z pH kwaśnego do optymalnej wartości sprzyja uruchomieniu uwstecznionych składników pokarmowych (to powolny proces), ale ma też istotny wpływ na efektywność składników z bieżącego nawożenia. O znaczeniu właściwego pH gleby piszemy często, a niestety dostępne dane statystyczne pokazują, że średnie zużycie CaO nie przekracza 70 kg.

To mocno odbiega od faktycznych potrzeb, które oscylują wokół 500 kg czystego składnika na ha UR. Zatem w wielu województwach poziom wapnowania gleb nie neutralizuje nawet zakwaszającego działania nawozów, nie mówiąc o pozostałych czynnikach zakwaszania. Uprawa roślin i efektywność nawożenia takich gleb można porównać do jazdy ciągnikiem na zatartym silniku. Najgorsza jest sytuacja (najwięcej gleb bardzo kwaśnych i kwaśnych o pH poniżej 5,5) jest w kolejności w woj. podkarpackim, łódzkim, mazowieckim. Najlepiej sytuacja wygląda w woj. opolskim i kujawsko-pomorskim.

Optymalne pH dla żyzności gleby

Z właściwym pH wiąże się jeszcze jeden niezwykle ważny element gleby – jej życie biologiczne. W glebie żyje niezliczona ilość drobnoustrojów, z tym że te najbardziej cenne dla rolnika i roślin wymagają do życia pH w przedziale 6 do 7.

Np. bakterie odpowiedzialne za amonifikację potrzebują pH 6,2–7,0, bakterie nitryfikacyjne potrzebują pH 6,5–7,2, niesymbiotyczne azotobaktery pH 6,5–7,5, a te uruchamiające fosfor pH 6,5–7,5. a azotobakter 7–7,8. Bakterie rozkładające celulozę, czyli przerabiające resztki pożniwne przy pH poniżej 6 prawie nie funkcjonują. Bez odpowiedniego środowiska, optymalnego odczynu pH gleby te pożyteczne bakterie nie będą się namnażały i pracowały.

Ważne jest też zapewnienie odpowiedniego środowiska dla maksymalnej wydajności bakterii symbiotycznych asymilujących azot. Optymalnym pH gleby dla bakterii symbiotycznych lucerny i koniczyny to 6,8–7,2. Bakterie żyjące w symbiozie z grochem i wyką najlepiej wiążą azot w pH gleby 6,5–7,0. Mniej wymagające są bakterie żyjące w symbiozie z łubinem i seradelą – dla nich optymalne pH dla maksymalnej wydajności wiązania azotu atmosferycznego to 5,5–6,5.

Najlepsze pH dla przyswajalności pierwiastków

Obecność przyswajalnych jonów pierwiastków w roztworze glebowym zależy głównie od pH, dlatego warto regularnie badać gleby i zależnie od ich kategorii agronomicznej należy dążyć do uregulowania odczynu na optymalnym poziomie. To po prostu się opłaci. Warto badać gleby, warto wapnować.

image
Źródło: materiały informacyjne SChR
FOTO: SCh-R

W optymalnym odczynie pH gleby jest najwyższa przyswajalność większości makro- i mikroelementów (patrz rysunek). Jednak diabeł często tkwi w szczegółach i są takie istotne szczególiki. Część wyjaśnia ten rysunek. Pierwiastki pobierane są w formie jonów, często kilku różnych, które mają inne optimum pH. Dobrym przykładem jest azot. W warunkach gleb kwaśnych lepiej jest pobierana forma saletrzana (synergizm z potasem), a gleb obojętnych – amonowa (antagonizm z potasem, ale dobra relacja z fosforem).

Nowe liczby graniczne zawartości mikroelementów

Na stronach Stacji Chemiczno-Rolniczych od kilku lat dostępna jest ciekawa i wartościowa Instrukcja Upowszechnieniowa pt. „Nawożenie upraw mikroelementami – nowe liczby graniczne do oceny zawartości mikroelementów w glebie”. Zachęcam do tej lektury, bo pokazuje ona, że pH gleby jest niezwykle ważne dla przyswajalności, ale przy ocenie zawartości przyswajalnych mikroelementów i przy decyzjach nawożenia lub dokarmiania konieczne jest zbadanie gleby i określenie liczb granicznych mikroelementów. Ważne jest, że nowe liczby graniczne są ustalone dla poszczególnych gatunków roślin na podstawie ich wrażliwości na niedobory i zasobność gleby w dostępne formy mikroelementów.

Tego nie uwzględnia podstawowe najtańsze badanie, ale dzięki temu, że aktualnie stacje chemiczno-rolnicze mają możliwość oznaczania zawartości zarówno makroskładników (P, K, Mg), jak i mikroelementów (B, Cu, Fe, Mn, Zn) w jednym wyciągu według metody Mehlich 3, teraz takie rozszerzone badanie jest tańsze niż było. Dotychczas do oceny zawartości mikroelementów stosowano trzystopniową skalę oceny zawartości: niska, średnia i wysoka. Aktualnie, zarówno dla metody kiedyś stosowanej, jak i dla metody Mehlich 3, wprowadza się skalę dwustopniową: zawartość niska i wystarczająca. Jeśli wynik analizy gleby jest mniejszy od liczby granicznej (zależnie od zlecenia badania i metody badawczej są dwie tabele liczb granicznych – dla metody 1 M HCl i dla metody Mehlich 3), przy której nawożenie danym mikroelementem w danej uprawie jest konieczne. Zawartość składnika w glebie większa lub równa liczbie granicznej dla gatunku rośliny uznawana jest za wystarczającą, przy której nawożenie nie jest potrzebne.

Nie wszystko rozwiąże dokarmianie

Najprościej jest z molibdenem, którego przyswajalność zależy od odczynu gleby. Graniczną wartością pH jest 5,5. Jeżeli pH jest mniejsze lub równe tej wartości, to nawożenie Mo jest konieczne, a w glebie o pH powyżej 5,5 zbędne. W metodzie Mehlich 3 zawartość dostępnych form boru i liczby graniczne ustala się biorąc pod uwagę kategorię agronomiczną gleby lub jej pH, lub zawartość węgla organicznego. W przypadku miedzi przy ocenie brana jest pod uwagę zawartość węgla organicznego, przy cynku i żelazie – zawartość fosforu, a przy manganie pH gleby. Jak widać, do ustalenia liczb granicznych mikroelementów dla poszczególnych gatunków roślin bada się i bierze pod uwagę nie tylko pH, ale inne cechy gleby.

Liczby graniczne pokazują, że uniwersalne podejście do nawożenia i dokarmiania mikroelementami jest mało precyzyjne. Autorzy Instrukcji Upowszechnieniowej (Jolanta Korzeniowska, Ewa Stanisławska-Glubiak, Tamara Jadczyszyn, Wojciech Lipiński) zwracają uwagę na to, że do uzupełniania ewidentnych niedoborów określonego mikroelementu nie nadają się dostępne na rynku dolistne nawozy makroelementowe z dodatkiem wielu mikroelementów. Charakteryzują się one znacznie mniejszymi ich zawartościami niż nawozy jednoskładnikowe i nie zapewniają odpowiednich dawek mikroelementów. Możliwość nawożenia dolistnego jest ważna, ale też w przypadku niedoborów miedzi, cynku i boru zaleca się nawożenie doglebowe solami technicznymi. Jednorazowa dawka miedzi i cynku wystarczy na kilka lat, a dawka boru może być stosowana corocznie pod roślinę wrażliwą na jego deficyt.

Dobry odczyn unieszkodliwi toksyczny glin

W wielu publikacjach można spotkać grafiki pokazujące przyswajalność pierwiastków zależnie od odczynu pH gleby. W artykule prezentujemy taki przykład, z którego wynika, że odczyn właściwy dla jednych pierwiastków powoduje hamowanie pobierania innych.

Na rysunku wyróżniony jest przedział pH obojętnego (od 6,5 do 7,2), ale w praktyce za optymalny dla właściwości gleby i dla możliwości pobierania z niej składników pokarmowych przez rośliny jest przedział pH od 6 do 7. W tym przedziale pH ma miejsce umiarkowane wietrzenie chemiczne gleby, tworzą się minerały, rośnie aktywność biologiczna.

Przy pH powyżej 5 rośliny nie odczuwają już toksyczności glinu i taki odczyn gleb w gospodarstwie powinien być granicą rozsądku i przyzwoitości. Od pH minimum 5 przyswajalność większości składników pokarmowych jest już dobra, wystarczająca (niektórych maksymalna), a glin nie jest dla korzeni roślin toksyczny.

Marek Kalinowski

Ten artykuł pochodzi z wydania Tygodnika Poradnika Rolniczego nr 44/2026

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
05. listopad 2026 09:05