Dziś oferta jest bardzo bogata. Najbardziej ekskluzywne, wysokiej jakości, skoncentrowane i wysoko reaktywne są nawozy wapniowe granulowane. Są formuły takich nawozów do zadań specjalnych. Obok wapna zawierają magnez, siarkę, mikroelementy, kwasy humusowe oraz bakterie poprawiające żyzność gleby, kondycję roślin i przyswajalność fosforu.
Wapna węglanowe z reaktywnością tlenkowych
Najbardziej popularnymi rodzajami wapna są węglany, bo są zdecydowanie najtańsze. Pochodzą najczęściej z przerobu skał wapiennych. Właściwości węglanów pozwalają na ich stosowanie na każdą glebę, właściwie bez ograniczeń, bez ryzyka, które stwarzają wapna tlenkowe.
– Rynek nawozów wapniowych wytwarzanych z węglanów, skał wapiennych lub dolomitowych, bardzo się zmienił i poprawił w zakresie jakości wapna sypkiego – mówi Magdalena Szczerbińska, kierownik ds. marketingu produktowego w firmie Holcim. – Dziś rolnicy mają większą świadomość tego, czym jest jakość nawozów wapniowych. W przypadku wapna wynika ona z dwóch najważniejszych parametrów. Z zawartości wapnia w nawozie w przeliczeniu na tlenek wapnia (CaO) oraz z reaktywności wapna. Reaktywność węglanów zależy wprost od rozdrobnienia skał, stopnia przemiału. Technologia mechanicznego przerobu skał wapiennych jest dzisiaj na tak zaawansowanym poziomie, że uzyskane z nich mączki wapienne mają reaktywność na poziomie blisko 100%, praktycznie niewiele gorszą od tlenków wapnia po wypaleniu wapieni.
Wapna węglanowe są bezpiecznie. Te o najwyższej jakości działają prawie tak szybko jak tlenkowe, ale nie niszczą życia biologicznego gleby, nie wypalają próchnicy. Wręcz przeciwnie, wspomagają rozwój pożytecznych mikrobów glebowych.
Ważna jakość i szybkie działanie
Najtrudniejsze do zmielenia są twarde dolomity, ale powstające z nich nawozy są niezwykle wartościowe z dwóch powodów. Zawierają wapń, magnez, ale także mikroelementy, jak miedź, mangan i cynk. Są idealne, jeżeli rolnik musi podnieść pH gleby, uzupełnić niedobory magnezu i nie chce powtarzać wapnowania zbyt często. Wtedy większa dawka nawozu sypkiego wg zaleceń nawozowych po badaniu gleby, będzie najbardziej ekonomicznym rozwiązaniem. Ale trzeba mieć świadomość tego, że składniki ze standardowego nawozu dolomitowego (sypkiego) będą uwalniane przez lata. Efekty nie przyjdą z dnia na dzień. Jednak w tym segmencie są też nawozy premium z magnezem.
Jak podkreśla Magdalena Szczerbińska, reaktywność wynika z rozdrobnienia skał i to oczywiście kosztuje. Kosztem jest duże zużycie energii na wytworzenie mączki wapiennej. Formy sypkie nawozów wapniowych są ekonomiczne, ale i w tym segmencie znajdziemy produkty standardowe i premium, zmielone na mączkę o bardzo wysokiej reaktywności.
Jedyną wadą mączek, a raczej sporym utrudnieniem, jest aplikacja. Pylą i tradycyjny rozsiew, zwłaszcza przy wietrznej pogodzie, nie pozwoli na precyzyjną aplikację. Oczywiście można ten problem rozwiązać używając specjalistycznych rozsiewaczy z rękawami albo korzystając z takiej usługi.
Wapna granulowane do zadań specjalnych
Rynek wapna granulowanego jest bogaty i bardzo zróżnicowany. To nawozy z najwyższej półki jakościowej i jednocześnie półki cenowej. Są najbardziej skoncentrowane (najlepsze powyżej 50% wapnia w przeliczeniu na CaO) i reaktywne (reaktywność powyżej 97%). Można je precyzyjnie aplikować każdym rozsiewaczem nawozów. Z uwagi na cenę są to nawozy do zadań specjalnych, do nawożenia roślin wapniem przedsiewnie i pogłównie, właściwie przez cały rok wyłączając z tego okres zimy.
Za tę jakość trzeba zapłacić. Jednak ten segment nawozów wielu producentów różni się jakością i technologią granulacji. Jest wolny rynek, bogata oferta, promocje, okazje. Przed zakupem warto porównywać nawozy i sprawdzać co jest w cenie. Okazyjna cena oznacza najczęściej, że zawartość wapnia jest niska albo że granulat nie powstał z mączki wapiennej, a z grubszej frakcji o niższej reaktywności. Czy jakość nawozów da się sprawdzić?
– Tak, jakość nawozów wapniowych można sprawdzić nawet samodzielnie w domu – mówi Magdalena Szczerbińska. – Warto to robić, a ponadto kupując nawozy wapniowe, niezależnie sypkie czy granulowane, trzeba zawsze żądać od sprzedawcy dokumentów potwierdzających jakość i cechy produktu. Stopień przemiału, udział tej najdrobniejszej frakcji, reaktywność, zawartość wody, jednorodność granulacji w nawozach granulowanych. To wszystko musi być opisane i zgadzać się z towarem. Nasze granulowane produkty marki Polcalc powstają z mączki wapiennej, z najdrobniejszych frakcji przemiału skał wapiennych i dolomitowych, a w zaawansowanej technologii granulacji dodawana jest tylko woda. Jakość jest badana i kontrolowana wielokrotnie, na każdym etapie – od pozyskania skał, po gotowy produkt granulowany. Tak produkowany jest m.in. Polcalc III Generacji – z mączki wapiennej, a jedynym lepiszczem granul jest woda. Mączka wapienna, z której powstaje, charakteryzuje się wysokim stopniem rozdrobnienia: 90% cząstek ma wielkość poniżej 0,100 mm, w tym aż 75% poniżej 0,063 mm. Dzięki temu nawóz bardzo szybko rozpuszcza się w uwilgotnionej glebie i od razu działa.
Jakość nawozu można sprawdzić w domu
Jak powiedziała Magdalena Szczerbińska, rolnicy powinni sprawdzać, co kupują i całkiem łatwo mogą sami to zweryfikować. Jakość nawozów wapniowych, tak orientacyjnie, można sprawdzić nawet w domu. Trudno to opisać, ale w Internecie są ciekawe filmiki, także w mediach społecznościowych marki granulowanych nawozów wapniowych Plocalc i firmy Holcim, do której ta marka należy.
Stopień przemiału nawozów sypkich możemy np. sprawdzić testem pończochy. Wystarczy wsypać łyżkę nawozu, potrząsać i zobaczymy, ile pyłu przedostanie się przez oczka oraz ile i jak duże cząstki w niej zostaną.
Reaktywność sprawdzimy cytryną. Po wyciśnięciu soku na granule nawozu wapniowego powinna zajść błyskawicznie reakcja wydzielania dwutlenku węgla – intensywne burzenie i pienienie. Najlepiej byłoby porównać w teście produkt najwyższej jakości z tym kupionym.
Miarą jakości technologii granulacji jest natomiast siła, z jaką te granule rozkruszymy i jak materiał wygląda po kruszeniu. Czy to pył, czy jednak grubsza frakcja wskazująca na gorszą reaktywność.
Reaktywność i siłę zobojętniania można sprawdzić też odczynnikiem (płyn Helliga) używanym w pehametrach płytkowych. Dodajemy go do wody i zakwaszamy (np. sokiem z cytryny), aby pokazał barwę wskazującą na zakwaszenie (czerwony), a potem dodajemy kilka granulek nawozu mieszamy i obserwujemy, jak szybko zmieni się barwa w kierunku zielonej (pH bliskie 7).
Kukurydza bardzo lubi dolomity
Wszystkim roślinom magnez jest potrzebny, a na stanowiskach glebowych z niedoborami magnezu bezwzględnie zalecane jest stosowanie nawozów wapniowych powstających z dolomitu. Kukurydza bardzo dobrze reaguje na wapnowanie, nawet tuż przed siewem. To roślina, która szczególnie lubi magnez i pobiera go dużo. Idealnym dla niej nawozem interwencyjnie dostarczającym te składniki jest Polcalc Magnez Plus. Dodam, że na polu w Stadninie Koni „Nowe Jankowice”, na którym na Dniu Kukurydzy „Tygodnika Poradnika Rolniczego” prezentowaliśmy w tym roku kolekcję odmian kukurydzy, ten właśnie nawóz został przedsiewnie zastosowany wiosną w ilości 500 kg/ha.
Efekty znakomite, a jak podkreśla Magdalena Szczerbińska, lepiej byłoby oczywiście zastosować ten nawóz jesienią. To nie jest dawka, która podniesie pH gleby. To dawka podtrzymująca właściwy odczyn i dostarczająca wapń i magnez, które kukurydza pobierze i wyniesie z plonem. Jeszcze lepszych efektów potwierdzonych w doświadczeniach można oczekiwać przy stosowaniu nawozu jesienią w kukurydzy uprawianej w monokulturze. Zastosowany na rozdrobnione resztki pożniwne przyspieszy ich rozkład i ukierunkuje na mineralizację i humifikację. Oczywiście na stanowiskach zasobnych w magnez właściwym wyborem będzie Polcalc III Generacji. Ale te i inne nawozy granulowane Polcalc, zależnie od uprawy, pH gleby i potrzeb roślin, w ilościach 200–300 kg/ha, można stosować pogłównie. Wymaga tego i bardzo dobrze plonotwórczo reaguje rzepak ozimy i zboża ozime. Jesienią jest to potrzebne użytkom zielonym, a zwłaszcza lucernie uprawianej w czystym siewie. Bardzo plonotwórczo te nawozy wapniowe działają w uprawie buraka cukrowego.
Wapno z bakteriami efektywne w jagodowych
Rodzina podstawowych granulowanych nawozów wapniowych jest bogata, ale pod marką Polcalc jest jeszcze kilka wyjątkowych. To Plocalc Magic S (z wapniem, magnezem i z siarką, idealny dla siarkolubnego rzepaku) i Polcalc Bakterie Plus. Ten ostatni byłby idealnym do stosowania po zbiorze roślin do rozkładu resztek pożniwnych, zwłaszcza po kukurydzy na ziarno. To jednak kosztowne rozwiązanie. Lepiej te terminy po żniwach przeznaczyć do wapnowania tańszymi produktami (nawozy sypkie z serii Kujawit, albo zawierające magnez z dolomitu serii Radkowit) w celu regulacji odczynu, ewentualnie mniejszymi dawkami nawozów granulowanych pod potrzeby nawozowe roślin i podtrzymującymi właściwe pH.
Polcalc Bakterie Plus jest wysoce reaktywny (99%), zawiera dodatek trzech szczepów bakterii Bacillus sp., kwasów humusowych i kwasu PGA (biostymulator). Błyskawicznie podnosi pH gleby, poprawia jej żyzność, wspomaga rośliny w okresie suszy, przyspiesza rozkład resztek pożniwnych, stymuluje wzrost roślin uwalnia uwsteczniony fosfor.
– Ten specjalistyczny nawóz podbija Lubelszczyznę – mówi Magdalena Szczerbińska. – Stał się standardem w technologiach uprawy roślin jagodowych. Rolnicy cenią go za całokształt pozytywnego oddziaływania, a szczególnie za spektakularny wpływ na jakość owoców.
Wapno najtaniej podnosi plony roślin
– Popyt na nawozy wapniowe mocno wzrósł w okresie funkcjonowania programu dofinansowania, ale dziś to wsparcie ma charakter znikomy i regionalny – zauważa Magdalena Szczerbińska. – Pamiętajmy jednak, że decyzja o wapnowaniu nigdy nie powinna zależeć od tego, czy w danym momencie działa jakiś program wsparcia. Przy dzisiejszych, niezwykle wysokich kosztach nawozów mineralnych, zwłaszcza NPK, wykorzystanie każdego kilograma azotu, fosforu i potasu ma ogromne znaczenie ekonomiczne. Bez uregulowanego pH gleby rolnik płaci za drogie nawozy, z których rośliny pobierają tylko ułamek wartości, a reszta przepadnie. Dziś w wielu przypadkach najtańszym zabiegiem plonotwórczym jest wapnowanie.
Udział gleb kwaśnych i bardzo kwaśnych nadal jest duży, a przecież wapno nawozowe jest najtańszym czynnikiem plonotwórczym. Tam, gdzie pH jest wyregulowane, rośnie przyswajalność makroelementów, można precyzyjnie stosować nawozy pod oczekiwany plon, poprawiają się właściwości gleby, pracują pożyteczne mikroorganizmy, gleby mają większą pojemność wodną.
Wapno działa korzystnie na wielu płaszczyznach, tak na glebę, jak i rośliny. To środek produkcji działający bardzo efektywnie, najtaniej podnosi plonowanie roślin. Oczywiście różnorodność rynku nawozów wapniowych jest olbrzymia i każdy nawóz ma konkretne zastosowanie. Do regulacji odczynu najbardziej ekonomicznym rozwiązaniem będą wapna sypkie, do nawożenia wapniem oraz interwencyjnej korekty pH będą nawozy granulowane. Najważniejsze dla ich jakości są surowce, a te do nawozów Polcalc trafiają z Zakładu Górniczego Kujawy. To ciekawe miejsce, z którego fotoreportaż znajdziecie w kolejnym wydaniu „Tygodnika Poradnika Rolniczego”.
Marek Kalinowski
Ten artykuł pochodzi z wydania Tygodnika Poradnika Rolniczego nr 44/2026
