Sad24
StoryEditorCiągniki

Zbudował własny ciągnik z dieslem VW i mostem z Żuka. Dziś chce za niego 7300 zł

03.11.2026., 06:15h

Konstruktor z okolic Kielc zbudował niewielki ciągnik typu SAM z części pochodzących z różnych pojazdów. Maszyna ma ładowacz czołowy i została pomyślana jako ciągnik pomocniczy do prac w gospodarstwie. Sprawdzamy, jak została zbudowana, co potrafi i dlaczego właściciel zdecydował się ją wystawić na sprzedaż.

Dlaczego konstruktor z okolic Kielc wystawił ciągnik SAM na sprzedaż?

Pewien konstruktor z okolic Kielc wystawił na sprzedaż niedokończony projekt ciągnika typu SAM, czyli samoróbkę. Wycenia go na 7300 zł. Dlaczego go sprzedaje? Przyznaje żartobliwie, że „źle zrozumiał” żonę, która w nerwach pozwoliła mu robić, co zechce. Tak naprawdę chodzi o czas, którego nie ma, ponieważ maszynę konstruował po pracy. Chodzi również o koszty, które wciąż rosną, a końca prac nie widać... Czy tego typu samoróbka sprawdzi się w profesjonalnej uprawie?

Jak zbudował własny ciągnik z części z różnych pojazdów?

Konstrukcja opiera się na popularnych i tanich w eksploatacji częściach. Sercem maszyny jest prosty i żywotny silnik Diesla o pojemności 1,9 litra z grupy VW, wyposażony w mechaniczną pompę wtryskową. Gwarantuje on odporność na gorszej jakości paliwo i minimalizuje ryzyko usterek elektronicznych.

Za przeniesienie napędu odpowiada sprawdzona skrzynia biegów oraz tylny most z Żuka, a redukcję obrotów rozwiązano za pomocą przekładni pasowej. Maszyna stoi na nowych kołach (18 cali z tyłu, 12 cali z przodu), ma nową chłodnicę, nowy tylny podnośnik, 4-sekcyjny rozdzielacz oraz amortyzowane siedzenie.

Traktor odpala i jeździ, jednak lista rzeczy „do zrobienia” jest długa. Nabywca musi we własnym zakresie podpiąć hamulce, zamontować dołączoną pompę hydrauliczną, siłowniki do przygotowanego ładowacza czołowego (TUR) i tylnego podnośnika, a także wycentrować przednie koła, podpiąć wentylator chłodnicy i dokończyć spawanie błotników.

image
Modernizacja gospodarstw

Mieli po 300 ha, ale nawet na Ursusa brali kredyt. Dziś trudno w to uwierzyć

Co trzeba jeszcze zrobić, żeby ciągnik był gotowy do pełnej pracy?

7300 zł (do niewielkiej negocjacji) to dla kupującego początek przygody z maszyną. Chociaż sprzedający dorzuca drugą skrzynię biegów, dodatkowy siłownik, wentylator, oświetlenie i komplet przełączników, musimy doliczyć robociznę.

Dokończenie hydrauliki i układu hamulcowego pochłonie kilkadziesiąt roboczogodzin w warsztacie. Złożenie wszystkiego w jedną sprawną całość podniesie koszt projektu. Biorąc pod uwagę aktualne ceny zakupu używanych maszyn, przy kwocie powyżej 10 tysięcy złotych zbliżamy się już do dolnej granicy cenowej starszych japońskich traktorków kompaktowych.

Jakie wyposażenie ma ciągnik SAM i do czego może służyć w gospodarstwie?

Traktor o długości 260 cm sprawdzi się przede wszystkim w logistyce wewnątrz gospodarstwa, głównie przy rozładunku i załadunku przeróżnych towarów. Sprawdzi się także przy zwożeniu jabłek. Podsumowując, będzie to typowy ciągnik pomocniczy w gospodarstwie.

Projekt jest bardzo efektowny, a przy tym estetyczny i ma świetne proporcje – w odróżnieniu od większości tego typu konstrukcji. Największą wadą jest brak WOM, co wiemy po zastosowaniu mostu od Żuka. Wyklucza to pracę z wieloma niezbędnymi maszynami, jak kosiarka, czy opryskiwacz, a to znacząco zmniejsza funkcjonalność maszyny.

Niemniej, gdyby ktoś z czytelników był zainteresowany zakupem, na prośbę konstruktora zamieszczamy do niego numer kontaktowy: 698-088-837.

Źródło: sad24.pl

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
03. listopad 2026 06:17