Wyraźnie zaznaczył się podział kraju na dwie strefy pogodowe, niosące zupełnie różne zagrożenia dla roślin ozimych a także dla użytków zielonych i lucerników.
Zima podzieliła Polskę na dwie strefy
W praktyce tej zimy Polska została przecięta przez Wisłę. Na zachód od rzeki znaczna część użytków zielonych weszła w okres mrozów bez trwałej pokrywy śnieżnej, co oznaczało bezpośrednie narażenie roślin na działanie niskich temperatur i wysuszających wiatrów. Na wschodzie sytuacja była odwrotna – od stycznia zalegała tam gruba, kilkunastocentymetrowa pokrywa śnieżna, która po marznących opadach deszczu przekształciła się w twardą, lodową skorupę, utrzymującą się przez wiele tygodni.
W połowie lutego w niektórych rejonach Warmii i Mazur notowano temperatury spadające poniżej -25°C. Ale mimo silnych mrozów temperatura gleby pod warstwą śniegu i lodu utrzymywała się w okolicach +1°C. Dla wielu rolników...
