Spośród gatunków dwuliściennych największe zagrożenie dla zbóż ozimych stanowią chwasty wysokie: przytulia czepna, mak polny, chaber bławatek, maruna nadmorska, rumian polny oraz gatunki niższego piętra jak: tobołki polne, tasznik pospolity, przetacznik perski, gwiazdnica pospolita, fiołek polny. Gdy na polu występują chwasty trudne do wyeliminowania, działanie dobrego standardu trzeba czasami wspierać dodatkiem herbicydu jednoskładnikowego – np. na chabra z chlopyralidemMarek Kalinowski
StoryEditorUprawa

Do kiedy odchwaszczać oziminy? Rolnicy mają coraz mniej czasu

28.04.2026., 08:00h

W kwietniu cały czas trzeba było wyrywać krótkie okna pogodowe na wykonanie koniecznych zabiegów ochrony w oziminach. Najgorsze były oczywiście występujące przymrozki nocą przed i po których trzeba wstrzymać się z korekcyjnym odchwaszczaniem zbóż.

Warunkiem skutecznego działania herbicydów nalistnych jest temperatura. Wpływa na właściwości substancji czynnych, ale przede wszystkim na stan chwastów i roślin chronionych, na ich możliwości pobrania substancji i metabolizowania.

Na korekcyjne odchwaszczanie nigdy za późno

Wiosna wreszcie się rozpędza i temperatury w nocy powyżej 5°C na plusie działają pozytywnie. Można dokończyć zabiegi korekcyjne w zbożach ozimych i przygotować się do odchwaszczania zbóż jarych. Tak, jak w oziminach wykonywane będą jeszcze pewnie korekty na bardzo groźną miotłę zbożową, tak w zbożach jarych porównywalnym problemem jest owies głuchy.

Jeżeli jeszcze nie wykonaliśmy zabiegu odchwaszczania korekcyjnego zbóż ozimych nie powinniśmy z tym czekać. Wiem, że sytuacje są różne, że w gospodarstwie mogą być inne priorytetowe zadania. Pamiętajmy jednak, że chwasty rosną i szybko mogą osiągnąć stopień rozwoju, w którym ich wrażliwość na herbicydy spadnie. Ponadto chwasty niższego piętra skryją się w strzelających w źdźbło zbożach. Zabiegi korekcyjne są potrzebne najczęściej w celu ostatecznego rozprawienia się z miotłą zbożową i wyczyńcem.

Z korekcyjnym odchwaszczaniem nie ma co czekać, bo o ile jeszcze do fazy drugiego kolanka jest sporo możliwości i rozwiązań, z dość szerokim spektrum zwalczanych chwastów, to już w tej ostatecznej możliwej fazie nabrzmiałej pochwy liścia flagowego jest mniej. Można mieć już w tak późnej fazie dylemat – czy warto wjeżdżać w łan, bo może obniżka plonu nie będzie znacząca. Racja, ale chwasty pozostawione wydadzą plon nasion i osypią je. Przy chwastach uciążliwych, zwłaszcza przy wyczyńcu i w płodozmianach zbożowych, w kolejnych sezonach skutki mogą być tragiczne. Plusem jest to, że zapobiegniemy rozwojowi generatywnemu uciążliwych chwastów i nie dopuścimy do osiągnięcia dojrzałości ich nasion i osypania.

Owies głuchy – główny problem w zbożach jarych

W zbożach jarych oczywiście czekamy, ale jak w każdej uprawie najłatwiej pozbędziemy się chwastów na początku ich rozwoju, w fazie największej wrażliwości. Przy scenariuszu, że przyjdzie konkretne ocieplenie i nie będzie padało, stworzą się idealne warunki dla owsa głuchego, jednego z najgroźniejszych chwastów pszenicy jarej. Nie dotyczy to wszystkich stanowisk. W poprawnym zmianowaniu owsa głuchego skutecznie tępią zabiegi ochrony w roślinach dwuliściennych. Wracając do sedna – w suchych sezonach (prawdopodobieństwo tego jest wysokie) i nawet przy niewielkiej ilości chwastu w łanie, powoduje on znaczą redukcję plonu.

image
W pszenicy ozimej powszechnym chwastem jednoliściennym jest miotła, w pszenicy jarej często jest nim owies głuchy
FOTO: Marek Kalinowski

Jego konkurencyjność w warunkach niedoboru wody wynika m.in. z tego, że na produkcję suchej masy zużywa o 50% więcej wody niż pszenica jara. Po prostu pogłębia deficyt wody. Owies głuchy szkodzi zbożom na kilku płaszczyznach. Redukuje plon i zanieczyszcza zebrane ziarno, przez co cała partia może być zdyskwalifikowana. Owies głuchy w ekspresowym tempie wzbogaca glebowy bank nasion chwastów i ma zdolność samorozprzestrzeniania się. Ziarniaki owsa głuchego mogą kiełkować nawet po 10 latach i nawet z głębokości 20 cm. Gdyby takie cechy miały odmiany roślin uprawnych, rolnicy byliby hodowcom bardzo wdzięczni. Niestety, to cechy owsa głuchego, który sprawia wiele problemów w trakcie uprawy zbóż, ale i po zbiorze plonów.

Naukowcy zbadali i wyliczyli, że jeżeli wysiejemy materiał siewny z domieszką 0,5 kg ziaren owsa głuchego na hektar to już w drugim roku uprawy zbóż na tym stanowisku chwast będzie dominujący. Przy obsadzie 40–50 roślin owsa głuchego na mkw. zbożowej plantacji redukuje on nawet 50% plonu możliwego do uzyskania. Jego atutem, a bolączką rolnika, jest to, że osypuje się przed zbiorem. Część ziarniaków, które nie osypią się trafia do magazynu, a wtedy możemy mieć poważny problem ze sprzedażą zanieczyszczonego owsem głuchym ziarna. Jedna roślina wytwarza 150 do nawet 500 ziarniaków, które zachowują w glebie zdolność kiełkowania przez wiele lat.

Najlepiej odchwaszczać jak najwcześniej

W walce z owsem i innymi chwastami można i warto wspomagać się agrotechniką. Wiele gospodarstw przypomniało sobie o bronie chwastownik i jej używa. Ale na owis to nie wystarczy. Chemiczna regulacja zachwaszczenia jest od zabiegów mechanicznych skuteczniejsza i łatwiejsza w stosowaniu. W zbożach jarych herbicydy w większości substancji czynnych należy stosować po wschodach w fazie od 3 liści do końca krzewienia. Są oczywiście produkty pozwalające odchwaszczać zboża jare od jednego liścia, do liścia flagowego.

Do wczesnego zwalczania chwastów służy wiele substancji, przy czym znacznie lepiej jest wybierać herbicydy zawierające przynajmniej dwie substancje czynne, których zaletą jest skuteczne zwalczanie większej grupy chwastów. Do późnego zwalczania chwastów mogą być użyte tańsze środki z grup regulatorów.

image
W praktyce tak duże zachwaszczenie przytulią nie jest spotykane. To akurat poletko doświadczalne z dosianą przytulią do testowania skuteczności herbicydów. Substancją na przytulię jest m.in. fluroksypyr
FOTO: Marek Kalinowski

Najbardziej racjonalne jest odchwaszczanie zbóż jarych jak najwcześniej, kiedy jest to tylko możliwe, bo chwasty młode, w początkowym okresie wzrostu i rozwoju, są bardziej wrażliwe na herbicydy. Zwalczając je wcześnie możemy stosować niższe z zalecanych dawek herbicydów – ochrona jest najtańsza i najbardziej skuteczna.

Drugi ważny powód możliwie najwcześniejszego ograniczania chwastów wynika z fizjologii rozwoju i wzrostu zbóż jarych. Te mają mniejszą zdolność krzewienia niż zboża ozime i jeżeli nie wyeliminujemy konkurencyjnych chwastów na samym początku, zabiorą powierzchnię życiową i dodatkowo osłabią zdolność produktywnego krzewienia. Mniejsze chwasty są bardziej wrażliwe i możemy je zwalczać mniejszymi dawkami. Dawkę można obniżyć także, jeśli zabieg wykonywany będzie w korzystnych warunkach oraz kiedy zastosujemy adiuwanty.

Przeciwdziałać i zarządzać odpornością chwastów

Zawsze ważna jest rotacja substancji czynnych herbicydów. Długotrwałe stosowanie tych samych preparatów wywołuje zjawisko kompensacji chwastów. To samo dzieje się, jeżeli rolnik stosuje prostą rotację środków, tzn. że mimo zakupu herbicydów o innej nazwie, dalej wybiera środek o bardzo podobnym mechanizmie działania. Te nawyki powtarzane każdego roku powodują uwolnienie pól od pewnej grupy chwastów, ale stwarzają idealne warunki do rozwoju jednego lub dwóch gatunków chwastów, których preparat nie jest w stanie zwalczyć. Wtedy trzeba zastosować herbicyd z innej grupy i o innym mechanizmie działania. Jeszcze do niedawna, nawet mimo chęci rolników do przestrzegania tych zasad rotacji, na etykietach trudno było doszukać się informacji o mechanizmie działania i kwalifikacji substancji wg HRAC. To już jest normą i wiele ułatwia.

W Polsce są stwierdzane odporności chwastów ze sztandarowym przykładem wyczyńca i miotły. Nie dotyczy to całego kraju, a poza tym przy racjonalnym zmianowaniu też nie powinno być z tym problemu. Warto jednak temu przeciwdziałać i zarządzać odpornością. Brak rotacji substancji czynnych herbicydów przy dużym udziale zbóż w strukturze zasiewów może szybko doprowadzić najpierw do kompensacji zachwaszczenia, a potem do pojawiania się odpornych biotypów chwastów. W zbożach to nie tylko stwierdzana odporna miotła i wyczyniec, ale też stokłosy, a z dwuliściennych mak i chaber. Firmy chemiczne informują o takim ryzyku i doradzają jak przeciwdziałać odporności, a jak się pojawi – jak nią zarządzać. Tak przy okazji przypominam, że kończy się możliwość wykorzystania flufenacetu. Ten sezon warto wykorzystać na odwiedzanie Dni Pól firm chemicznych, bo każda ma i testuje alternatywne rozwiązania zastępujące tę substancję czynną. Warto o to dopytać i zobaczyć skuteczność chwastobójczą nowych propozycji na poletkach.

Marek Kalinowski

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
28. kwiecień 2026 08:02