Po zbiorze ziarna kukurydzy trzeba zagospodarować resztki pożniwne. Jeżeli uda się przygotować takie stanowisko na pierwsze dni listopada, siew pszenicy ozimej jest jeszcze możliwy. Teoretycznie pod rozwagę można brać uprawę grochu ozimego albo bobiku zimującego, ale zależnie od rejonu raczej ich siewy trzeba wykonać do końca października.
Ostateczny termin siewu pszenicy ozimej
A co robić, jeżeli na początku listopada siew nie będzie możliwy? Czy jedynym wyborem będą uprawy jare? Niekoniecznie. Od lat przypominam w tym okresie o alternatywie. To uprawa przewódkowych odmian zbóż jarych. Na siewy listopadowe, przy czym bezpieczniej po 15 listopada oraz przez całą zimę (także w grudniu, styczniu i lutym), odmiany przewódkowe zbóż jarych są idealne. Zanim przejdziemy do szczegółów agrotechnicznych uprawy przewódek warto rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące granicznego opóźnionego siewu pszenicy ozimej.
Z wieloletnich doświadczeń wynika, że siew pszenicy ozimej w końcu października powoduje spadek plonu o 4–6 q na hektarze w stosunku do siewu w terminie optymalnym i w zasadzie koniec października to dla pszenicy ozimej w chłodniejszych regionach Polski graniczny termin siewu. W cieplejszych rejonach z dłuższą jesienną wegetacją pszenica ozima siana do połowy listopada będzie plonowała lepiej lub na równi z pszenicą jarą przewódkową. Takiej plantacji pszenicy ozimej trzeba pomóc. Ważny jest wybór odmiany na opóźniony siew, jej siew w większym o ok. 15% zagęszczeniu i porządne nawożenie startowe wczesną wiosną.
Opóźniony siew zmniejsza potencjał plonowania
Oczywiście termin listopadowy jest ryzykowny. Jednak corocznie badania z opóźnionym terminem siewu realizuje COBORU. W listopadzie, w tym samym terminie wysiewane są odmiany pszenicy ozimej i jarej o cechach przewódkowych. Przykładowo, średni termin siewu w stacjach realizujących to doświadczenie w 2023 r. to 27 listopada, a w 2024 r. 11 listopada.
Plony badanych odmian pszenicy (ozimych i jarych przewódek) z siewu listopadowego, ze zbiorów w 2025 r. wyniosły średnio 100,1 q/ha i dla porównania, plony tych samych odmian ozimych sianych w terminie optymalnym wyniosły 108,0 q/ha. To pokazuje ryzyko i ok. 8% obniżkę plonowania przy siewie opóźnionym. Jednak parametry jakościowe ziarna nie spadają. To średnie dane z konkretnego roku. Wyniki plonowania w poszczególnych Zakładach Doświadczalnych Oceny Odmian różniły się bardzo.
Pszenica ozima siana w akceptowalnych terminach listopadowych (do 15 listopada) plonuje oczywiście niżej niż przy siewach w optymalnym terminie, ale plon zwykle jest równy lub wyższy w stosunku do przewódek. Przy siewie po 15 listopada przewagę mają już przewódki. Biorąc pod uwagę parametry jakościowe ziarna, przewódkowe zboża jare mają je na wyższym poziomie niż ozime.
Przewódki siać po15 listopada
Warto zaznaczyć, że pszenice jare przewódkowe siane w doświadczeniach COBORU 11 listopada 2024 r. nie ustępowały plonowaniem odmianom ozimym. Ale jak podkreślałem, dla nich optymalny termin siewu zaczyna się po 15 listopada po to, aby w okres zimy wchodziły w fazie szpilkowania, maksymalnie w fazie 2 liści. Wcześniejszy siew obniża ich zimotrwałość.
Biorąc paletę przewódkowych odmian jarych pszenicy, pszenżyta, żyta, a także jęczmienia można znaleźć rozwiązanie na gleby najsłabsze i te najlepsze. Warunkiem powodzenia takiego późnojesiennego lub zimowego siewu jest oczywiście pogoda i stan gleby. Stanowisko musi być przygotowane, a operacja siewu nie może być destrukcyjna dla gleby. Jeżeli temperatura jest na plusie i możemy doprawić glebę bez niszczenia jej struktury, możemy siać przewódki.
Z przewódkami zapoznał się z pewnością każdy rolnik odwiedzający Dni Pola firm hodowlanych. Jeżeli planowaliśmy siew zbóż ozimych po późnych przedplonach (kukurydza ziarnowa, buraki cukrowe) i terminy uciekają, to zamiast czekać na siew zbóż jarych w optymalnych wiosennych terminach, warto rozważyć tę alternatywę. Siane po 15 listopada i zimą zaplonują wyżej, niż siane wiosną. Wykorzystają wodę zimową i uciekną przed wiosenną posuchą, która właściwie każdego roku staje się normą. Zanim posucha nadejdzie, przewódki mają rozwinięty system korzeniowy. Przy siewie zbóż jarych wiosną to główny czynnik plonotwórczy i przyczyna niskiego plonowania.
Agrotechnika przewódek, jak zbóż jarych
Technologię uprawy odmian przewódkowych od wielu lat testują polskie hodowle, m.in. Hodowla Roślin Strzelce, Hodowla Roślin Smolice i Danko Hodowla Roślin. Badania porównawcze plonowania ozimych i jarych pszenic w opóźnionym, listopadowym terminie siewu prowadzi COBORU. Każdy plantator zawsze obawia się mroźnej zimy i wielu nieufnie widzi szansę na przezimowanie przewódek. Wyjaśnijmy to.
Groźną sytuacją dla pszenic ozimych sianych bardzo późno jest bardzo łagodna zima. Wtedy wygrywają odmiany przewókowe, a chodzi oczywiście o plonotwórczą jarowizację, której formy ozime potrzebują w dużo większym stopniu niż pszenice jare przewódkowe. A jeżeli chodzi o wymarzanie, to tak naprawdę ryzyko dla form ozimych i przewódkowych jarych jest porównywalne. Odmiany o cechach przewódkowych mają bowiem geny zimotrwałości z form ozimych.
Agrotechnika przewódek przy siewie jesienno-zimowym niewiele różni się od siewu wiosennego. Optymalna głębokość siewu to ok. 3 cm. Normę wysiewu odmian przewódkowych należy zwiększyć w stosunku do zaleceń wiosennych o ok. 10–15%. Co do terminu siewu to powtórzę – przewódki powinny być siane od połowy listopada, ale jeżeli zima jest łagodna, gleba nie jest zamarznięta i jest możliwy wjazd w pole, można je siać przez całą zimę.
Termin jest ważny i nie można przyspieszać siewu przewódek. Idealnie jest, kiedy przewódki w fazę spoczynku zimowego wchodzą w fazie szpilkowania. Bardziej zaawansowany rozwój zwiększa ryzyko wymarznięcia. Generalnie nic się nie stanie, jeżeli przed spoczynkiem zimowym ziarniaki tylko skiełkują albo wschody będą miały miejsce dopiero po ruszeniu wiosennej wegetacji. Dla zimotrwałości przewódek to nawet lepiej.
Pszenice, pszenżyta i żyta na siew zimowy
Jeżeli ktoś chce spróbować technologii uprawy przewódek pszenicy, pszenżyta lub żyta jeszcze w tym roku, zachęcam do kontaktu z firmami hodowlanymi mającymi w ofercie takie odmiany. Najlepiej, jeżeli były testowane w takich siewach. Np. strzelecka hodowla roślin do siewu listopadowego zbóż jarych proponuje swoje przewódkowe odmiany pszenicy jarej: Aura, Anakonda, Alibi, Atrakcja, Nimfa, Rusałka, Unis oraz pszenżyta jarego. M.in.: Gucio, Hugo, Kompan, Odys (w tym gatunku szczególnie polecana jest właśnie odmiana Hugo).
Warto kontaktować się też z Hodowlą Roślin Smolice, której sztandarową odmianą przewódkową pszenicy jarej jest Ostka Smolicka (także Fala i Merkawa). W starszych badaniach COBORU w komorach niskich temperatur i badaniach własnych HR Smolice Ostka Smolicka miała spośród odmian przewódkowych najwyższy procent roślin żywych. Z badań porównawczych wynika, że Ostka Smolicka w siewie późnojesiennym plonuje do 30% wyżej niż w siewie wiosennym w optymalnym terminie. Im suchsza wiosna, tym przewaga przewódek z siewu późnojesiennego i zimowego nad wiosennym jest wyższa. W ostatnich latach hodowla smolicka zrobiła postęp w życie jarym i poza odmianą Bojko jest sporo nowych kreacji (SM Ananke, SM Elara, SM Fobos, SM Stefano) także o cechach przewódek. A skoro jesteśmy przy życie, to ciekawą i hybrydową odmianą przewódkową żyta jarego jest KWS Allocator F1. Jest ponadto bardzo tolerancyjna na oddziaływanie toksycznego glinu, nadaje się na najsłabsze stanowiska o niskim pH.
Małopolska Hodowla Roślin zachęca do uprawy przewódkowych pszenic jarych odmiany Harenda i Tybalt. Dobrymi przewódkami Danko Hodowla Roślin są pszenice jare: Arabella, Etoila, Itaka, Mandaryna, Telimena, a pszenżyta jarego: Dublet, Impetus, Mamut, Mazur, Sopot. Danko HR pokazywała w ostatnich latach na Dniach Pola w Szelejewie także przewódkowe odmiany jęczmienia jarego.
Odmian przewódkowych jest wiele, a w pszenicy jarej mają je także hodowle zagraniczne. Agrotechnika przewódek jest prosta i takie zalecenia hodowcy udostępniają. COBORU prowadzi doświadczenia porównawcze uprawy pszenicy ozimej z późnych siewów i przewódkowych pszenic jarych. Z wynikami tych doświadczeń warto się zapoznać.
Marek Kalinowski
Ten artykuł pochodzi z wydania Tygodnika Poradnika Rolniczego nr 44/2026
