Wygrana rolników z PSG – przełomowy wyrok sądu w Grójcu
Rolnicy z Wilkowa Drugiego w powiecie grójeckim wygrali spór z Polską Spółką Gazownictwa. Przez ich ziemię przebiegał gazociąg. Jak uznał sąd, właścicielom należało się wynagrodzenie za korzystanie z nieruchomości. Ostatecznie za 150 m gazociągu rolnicy odzyskali prawie 21 tys. zł. Sprawa może mieć znaczenie dla wielu właścicieli ziemi rolnej, przez którą przebiegają gazociągi, linie energetyczne lub inne urządzenia przesyłowe.
Spór dotyczył dwóch działek rolnych w gminie Błędów. Przez ziemię przebiegał gazociąg należący do PSG. Obecność gazociągu ograniczała możliwość korzystania z gruntów. Zdaniem właścicieli przez lata musieli godzić się na ograniczenia, nie otrzymując za to żadnego wynagrodzenia. Dlatego pod koniec 2020 roku skierowali sprawę do sądu.
Sąd Rejonowy w Grójcu uznał roszczenia rolników za częściowo zasadne i zasądził na ich rzecz ponad 20 tys. zł wraz z odsetkami naliczanymi od 29 grudnia 2020 r. Od wyroku odwołała się Polska Spółka Gazownictwa. Jak poinformował naszą redakcję reprezentujący rolników radca prawny Przemysław Królicki z kancelarii Fabisiewicz, Kamiński, Palińska i Partnerzy, apelacja została jednak oddalona przez Sąd Okręgowy w Radomiu.
Odszkodowanie za gazociąg na działce – ile można zyskać?
– Mamy pierwszy prawomocny wyrok przeciwko Polskiej Spółce Gazownictwa z siedzibą w Tarnowie. Sąd Okręgowy w Radomiu, IV Wydział Odwoławczy, oddalił apelację PSG od wyroku Sądu Rejonowego w Grójcu – poinformował prawnik. – Nasi mocodawcy otrzymają łącznie niemal 21 tys. zł wraz z ustawowymi odsetkami. Kwota dotyczy jedynie około 150 m bieżących gazociągu w sadzie wzdłuż drogi gminnej – podkreśla mecenas Przemysław Królicki.
Pełnomocnik zwraca uwagę, że chodzi o stosunkowo krótki odcinek infrastruktury.
– W toku są inne sprawy, w przypadku których infrastruktura ciągnie się kilometrami na gruntach rolnych. Należy zwrócić uwagę, jak mała jest długość tego gazociągu, a i tak wyszło jakieś 100 zł za metr kwadratowy, a sam grunt przecież tyle nie kosztuje, gdyby go sprzedać, bo hektar ziemi rolnej musiałby kosztować 1 mln zł – tłumaczył nam mecenas Królicki.
Sądy obu instancji nie zgodziły się ze stanowiskiem PSG.
– PSG twierdziła między innymi, że roszczenia właścicieli są przedawnione oraz że korzystała z nieruchomości na podstawie istniejącego tytułu prawnego – podkreślił Królicki.
Służebność przesyłu a prawa właścicieli nieruchomości
Zdaniem pełnomocnika rolników sprawa może mieć znaczenie dla wielu właścicieli nieruchomości, przez które przebiegają urządzenia przesyłowe.
– To ważne rozstrzygnięcie dla właścicieli nieruchomości, przez które przebiegają urządzenia przesyłowe bez odpowiednio uregulowanego stanu prawnego, gdyż dobrze określa strefę ograniczeń w korzystaniu z gruntu rolnego – wskazuje ekspert.
Prawnik podkreśla, że przedsiębiorstwa przesyłowe nie mogą bezpłatnie korzystać z cudzych gruntów. Mecenas Królicki obecnie rusza z kolejnymi sprawami dla rolników.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego (P 10/16) a zasiedzenie przez przedsiębiorstwa przesyłowe
Przełomowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r. (sygn. akt: P 10/16) orzekł, że przedsiębiorstwa przesyłowe nie mogły nabyć przez zasiedzenie służebności przesyłu za okres sprzed 3 sierpnia 2008 r. Trybunał uznał, że dotychczasowa praktyka, na którą często powoływały się przedsiębiorstwa przesyłowe, była niezgodna z Konstytucją RP. W praktyce może to otworzyć drogę do dochodzenia roszczeń wielu właścicielom gruntów, przez które przebiegają gazociągi, linie energetyczne lub inne urządzenia przesyłowe.
W odpowiedzi na pytanie, czy długo czeka się na wyrok, mecenas Królicki wskazuje, że nie ma reguły co do długości postępowania, ale jest korzyść z tytułu upływu czasu – odsetki powiększają kwotę nawet o dodatkowe około 50%, a samym atutem jest przeciwnik – zawsze wypłacalny, co przecież nie jest regułą w obrocie gospodarczym. Dla wielu rolników może to oznaczać szansę na odzyskanie pieniędzy za wieloletnie korzystanie z ich gruntów przez przedsiębiorstwa przesyłowe.
Kamila Szałaj
fot. T. Ślęzak
