Woreczek z białą substancją przymocowany do łodygi kukurydzy plastikową opaską. Rolnik obawia się, że zawartość mogłaby trafić do kiszonki dla bydłaNadesłane
StoryEditorTrucizna w kukurydzy?

Najpierw metal, teraz woreczki z białym proszkiem. Rolnik boi się o krowy

12.10.2026., 15:30h

Rolnik z Podkarpacia, który wcześniej znalazł w swojej kukurydzy metalowe pułapki, dokonał kolejnego niepokojącego odkrycia. Ktoś przywiązał do łodyg roślin małe woreczki z białą substancją. Rolnik podejrzewa, że może to być trucizna. Obawia się, że gdyby trafiła do kiszonki, mogłaby zaszkodzić jego krowom

Ktoś przywiązał woreczki z białą substancją do kukurydzy. Co jest w środku?

Rolnik z woj. podkarpackiego po raz kolejny znalazł podejrzane przedmioty na swoim polu kukurydzy. Wcześniej były to metalowe pręty i fragmenty rur przymocowane do roślin. Teraz, na nieskoszonej jeszcze części plantacji, zauważył niewielkie foliowe woreczki.

Ktoś przymocował je do łodyg i kolb kukurydzy za pomocą plastikowych opasek zaciskowych, tzw. trytytek. W środku znajduje się biała substancja o nieznanym składzie.

Rolnik przesłał nam zdjęcia znaleziska. Podejrzewa, że ktoś celowo umieścił woreczki na roślinach przed zbiorem kukurydzy na kiszonkę.

Rolnik podejrzewa arsen. Boi się o swoje krowy

Rolnik obawia się, że w woreczkach może znajdować się arsen lub jego trujące związki. Nie wiadomo jednak, czym jest biała substancja przymocowana do kukurydzy.

Gdyby okazała się szkodliwa i trafiła wraz z kukurydzą do kiszonki, mogłaby stanowić zagrożenie dla bydła. Rolnik obawia się, że krowy mogłyby chorować, a ustalenie przyczyny ich problemów zdrowotnych byłoby trudne.

Co więcej, w przeciwieństwie do metalowych prętów znalezionych wcześniej na polu, plastikowe woreczki nie zawierają elementów metalowych. Oznacza to, że wykrywacz metalu zamontowany w sieczkarni by ich nie wykrył.

Najpierw pułapki na sieczkarnię, teraz zagrożenie dla bydła?

To już kolejne niepokojące znalezisko na polu tego samego rolnika. Wcześniej informowaliśmy o metalowych przedmiotach mocowanych do kukurydzy. Takie pułapki, nazywane przez rolników „złotymi kolbami”, mogą poważnie uszkodzić sieczkarnię i doprowadzić do kosztownej awarii podczas zbiorów.

Rolnik wyznaczył 20 tys. zł nagrody za wskazanie sprawcy

Kilka dni temu informowaliśmy o podobnym przypadku w gminie Orońsko na Mazowszu. Pan Robert znalazł na trzech działkach kukurydzy aż siedem metalowych elementów przymocowanych do łodyg. Łącznie chodziło o pola o powierzchni około 120 ha. Na szczęście sieczkarnia była wyposażona w wykrywacz metalu, który ostrzegł operatora.

Rolnik oszacował, że uszkodzenie maszyny mogłoby kosztować nawet 300–350 tys. zł. Obawiał się jednak przede wszystkim o bezpieczeństwo ludzi, ponieważ metalowy element mógłby zostać wyrzucony z maszyny z ogromną siłą. Sprawę zgłosił policji i wyznaczył 20 tys. zł nagrody za informacje, które pomogą ustalić sprawcę.

Za umieszczanie pułapek w kukurydzy grozi więzienie

Umieszczanie niebezpiecznych przedmiotów na polach może mieć poważne konsekwencje karne. Jeśli sprawca doprowadzi do uszkodzenia maszyny, może odpowiadać za zniszczenie mienia, za co grozi do 5 lat więzienia. Z kolei za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi do 3 lat pozbawienia wolności. 

Kamila Szałaj

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
12. październik 2026 15:32