Rolnik z Podkarpacia znalazł pułapki w kukurydzyNadesłane
StoryEditorPułapki na rolników

Ktoś zastawił pułapki w kukurydzy. Rolnik: „Chcą nam zniszczyć sieczkarnię”

14.09.2026., 17:30h

Ktoś zastawił pułapki w kukurydzy na Podkarpaciu. Rolnik boi się o sieczkarnię i ogromne koszty naprawy. Pokazał nam, co znalazł na swoim polu.

„Ktoś chce nam zniszczyć sieczkarnię”. Rolnik z Podkarpacia znalazł pułapki w kukurydzy

Rolnicy rozpoczęli zbiory kukurydzy na kiszonkę i niestety wraca problem, który od kilku lat spędza sen z powiek właścicielom gospodarstw i usługodawcom. Chodzi o tzw. „złote kolby”, czyli metalowe i inne twarde przedmioty celowo umieszczane w kukurydzy. Jeśli podczas zbioru trafią do sieczkarni, mogą doprowadzić do poważnego uszkodzenia maszyny i ogromnych kosztów naprawy.

Trudno zrozumieć, dlaczego ktoś świadomie naraża w ten sposób rolników na straty, a operatorów maszyn na niebezpieczeństwo. Niestety takie przypadki zdarzają się w Polsce od kilku lat. W tym sezonie problem pojawił się ponownie.

Przekonał się o tym rolnik z woj. podkarpackiego, który rozpoczął już koszenie kukurydzy na kiszonkę. Na jednym z pól znalazł przedmioty przymocowane do roślin. Jak podejrzewa, ktoś umieścił je tam celowo, aby dostały się do sieczkarni podczas zbioru.

Rolnik przesłał nam zdjęcia znaleziska. Widać na nich m.in. pręty przymocowane do kukurydzy oraz fragmenty rur nałożone na rośliny. Gdyby któryś z takich przedmiotów dostał się do maszyny, mógłby doprowadzić do poważnej awarii. A to oznacza nie tylko kosztowną naprawę, ale również przestój w samym środku zbiorów.

Detektor metalu nie zawsze ochroni sieczkarnię

Nowoczesne sieczkarnie mogą być wyposażone w detektory metalu, których zadaniem jest zatrzymanie maszyny jeśli napotka metalowy przedmiot. Problem w tym, że nie każda pułapka musi zostać przez taki system wykryta. Szczególnie niebezpieczne mogą być przedmioty wykonane z materiałów, na które detektor nie reaguje. W poprzednich przypadkach policja zwracała też uwagę na metalowe elementy maskowane gumą lub taśmą.

„Złote kolby” wracają co roku

Problem nie dotyczy tylko Podkarpacia. Od kilku lat w różnych częściach Polski pojawiają się przypadki umieszczania niebezpiecznych przedmiotów w kukurydzy. Proceder ten nazywany jest potocznie „złotymi kolbami”. Najczęściej chodzi o metalowe elementy umieszczane na roślinach w taki sposób, aby podczas zbioru zostały wciągnięte przez sieczkarnię.

Kilak lat temu rolnicy wyznaczyli 100 tys. zł nagrody

W 2023 roku opisywaliśmy serię podobnych przypadków w różnych częściach Polski. Na Podlasiu metalowe elementy ukryte w kukurydzy uszkodziły dwie sieczkarnie. Sytuacja była na tyle poważna, że rolnicy wyznaczyli aż 100 tys. zł nagrody za pomoc w ujęciu sprawcy. W okolicach Będkowa w woj. łódzkim uszkodzonych zostało kilka kolejnych maszyn, a koło Ełku straty po wciągnięciu przez sieczkarnię przedmiotu, którego nie wykrył detektor, oszacowano na około 30 tys. zł. Niebezpieczne przedmioty znajdowano również na polach w woj. kujawsko-pomorskim.

Doszło do tego, że policja pilnuje pól kukurydzy

W tym roku skala problemu w niektórych regionach jest na tyle duża, że do działań włączyła się policja. Przykładem jest powiat radziejowski w woj. kujawsko-pomorskim, gdzie po wcześniejszych przypadkach znajdowania metalu w kukurydzy policjanci w tym sezonie patrolują okolice plantacji. Funkcjonariusze sprawdzają pola zarówno z radiowozów, jak i pieszo. W działaniach wykorzystywany jest także dron.

– Działania mają związek z procederem umieszczania metalowych elementów na łodygach roślin. Śruby i pręty – często celowo maskowane gumą lub taśmą – niszczą kombajny, generując straty rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych oraz narażając zdrowie operatorów maszyn - informowała Komenda Powiatowa Policji w Radziejowie.

image
Rolnik z Podkarpacia znalazł pułapki w kukurydzy
FOTO: Nadesłane

Policja apeluje również do mieszkańców, aby zwracali uwagę na podejrzane osoby i samochody pojawiające się w pobliżu pól.

Rolnik może nie zauważyć pułapki przed zbiorem

Największym problemem jest to, że dokładne sprawdzenie dużej plantacji kukurydzy przed wjazdem sieczkarni jest bardzo trudne. Rośliny są wysokie i rosną gęsto, dlatego niewielki przedmiot może być praktycznie niewidoczny.

Rolnicy powinni jednak zwracać uwagę na nietypowe przedmioty, uszkodzone rośliny oraz ślady wskazujące, że ktoś poruszał się po plantacji. Jeżeli rolnik znajdzie przedmiot, który mógł zostać celowo umieszczony w kukurydzy, nie powinien traktować tego jak zwykłego śmiecia. Warto udokumentować znalezisko i zgłosić sprawę policji. 

Za zniszczenie maszyny sprawcy grozi więzienie

Policja przypominała już przy okazji podobnych zdarzeń, że umieszczanie takich przedmiotów na polach nie jest niewinnym „żartem”.

Według informacji przekazywanych przez policję za zniszczenie mienia może grozić do 5 lat pozbawienia wolności, a za narażenie człowieka na niebezpieczeństwo – do 3 lat więzienia. Ostateczna kwalifikacja prawna zależy oczywiście od okoliczności konkretnego zdarzenia.

image
Rolnik z Podkarpacia znalazł pułapki w kukurydzy
FOTO: Nadesłane

Kamila Szałaj

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
14. wrzesień 2026 17:32