Gorzej niż za Balcerowicza. Rolnik bez ogródek o polityce resortu
– Ceny paliwa najwyższe w historii, bardzo wysokie ceny nawozów, środków ochronny roślin, części zamiennych oraz wszystkich nośników energii powodują, że sytuacja w rolnictwie jest najtragiczniejsza od wielu lat, chyba tylko za Balcerowicza było gorzej. Co gorsza, ten rząd nie ma żadnego pomysłu na naprawienie sytuacji, chcą tylko utrzymać swoje stołki. A z ministerstwa rolnictwa cały czas idzie przekaz, że oni nic nie mogą, bo to wszystko UE nakazuje. I żeby nie było, że ja jestem jakimś totalnym przeciwnikiem PSL-u, wręcz przeciwnie, ja jestem członkiem tej partii, tylko bardzo nie podoba mi się jak PSL sprawuje władzę m.in. w ministerstwie rolnictwa. To jest niby rolnicza partia, która zupełnie nie dba o rolników, dbają tylko o siebie – zaznaczył Kazimierz Sobotka.
Pleśń śniegowa zebrała żniwo. „Działania komisji to pic na wodę”
W gospodarstwie rozmówcy, jak i w wielu innych w okolicach Mławy, w tym roku dużym problemem okazało się bardzo słabe przezimowanie zbóż, co przyczyniło się do dużego spadku plonów.
– Ze względu na grubą skorupę śnieżną, zboża w dużym stopniu dosięgła pleśń śniegowa. Chodziły komisje szkodowe i nic z tego nie wynikło. Podobnie sprawa wyglądała w ubiegłym roku z szacowaniem szkód suszowych i przymrozkowych. Za poprzedniego rządu przynajmniej przyznawano jakieś konkretne dopłaty pomagające rolnikom, a teraz to jest "pic na wodę fotomontaż" – robią wrażenie, że coś robią, a dla nas rolników nic pozytywnego z tego nie wynika – zaznaczył Kazimierz Sobotka.
Ceny skupu sprzed 25 lat. Uprawa na piaskach pod kreską
Ze względu na słabe gleby, rolnik uprawia duży areał żyta, którego ceny wahają się w granicach 40–55 zł za kwintal, w zależności od wilgotności i zanieczyszczenia.
– Ceny płodów rolnych są sprzed 25 lat, a ceny środków do produkcji poszły kilkukrotnie w górę. Przy obecnej cenie paliwa zatankowanie trzech ciągników i dwóch kombajnów to ogromny wydatek, a przy ciężkiej pracy jedno tankowanie ciągnika może wystarczy na jeden dzień, a może nie. Przy obecnych relacjach cenowych płodów rolnych w stosunku do środków do produkcji, to ja powinienem zakończyć działalność, bo przy glebach V i VI klasy bonitacyjnej, jakie u mnie przeważają, produkcja roślinna przestała być opłacalna. Oczywiście są siedliska z V klasą bonitacyjną o lepszym podsiąku, które dają przyzwoity plon, ale na górkach nawet przy małej suszy nie ma nic i uśredniony plon i tak wychodzi niski, tam nawet nawozów nie opłaca się siać, zwłaszcza gdy ich ceny są takie jak teraz – podkreślił rolnik.
Andrzej Rutkowski
