Marcin Kalemba, wiceprezes Poznańskiego Okręgowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych, Marcin Stężycki, prezes Stowarzyszenia „Kłos”, oraz Mieczysław Łuczak, prezes Wielkopolskiej Izby RolniczejMagdalena Szymańska
StoryEditorIzby rolnicze

Rolnik skazany na cenę dnia. Wielkopolska mówi dość

29.01.2026., 16:00h

Jednym z kluczowych zadań wyznaczonych przez Wielkopolską Izbę Rolniczą na bieżący rok jest wzmocnienie pozycji rolnika w łańcuchu żywnościowym. Rolnicy nie składają też broni w walce o ochronę swoich gospodarstw przed konsekwencjami wprowadzenia w życie umowy handlowej UE-Mercosur.

W Polsce producent rolny jest najsłabszym ogniwem w łańcuchu „od pola do stołu”. Gdy produkt żywnościowy opuszcza gospodarstwo, każdy kolejny uczestnik łańcucha dolicza swoją marżę i w mniejszym lub większym stopniu na nim zarabia. Rolnik natomiast jest skazany na tzw. cenę dnia, dyktowaną przez pośrednika. Taka sytuacja wynika z braku integracji poziomej i pionowej. W naszym odczuciu nie ma innego wyjścia, jak przyspieszenie procesu organizowania się rolników – niezależnie od tego, w jakiej formie – podkreślał Mieczysław Łuczak podczas spotkania z dziennikarzami 9 stycznia w siedzibie Wielkopolskiej Izby Rolniczej w Poznaniu.

 Integracja sposobem na trudne czasy

Samorządowcy chcą zaproponować rozwiązania i przedyskutować je ze związkami oraz stowarzyszeniami.

– Mówiąc o integracji pionowej, poczyniliśmy już pewne starania – chcemy prowadzić partnerskie rozmowy, m.in. z lokalnymi sieciami handlowymi. Obecnie handel artykułami rolno‑spożywczymi w około 80% lub większym stopniu odbywa się poprzez duże sieci sklepów. Wiadomo też, jaki tam dominuje kapitał – przede wszystkim zagraniczny. Bliższa koszula ciału – na półkach sklepowych przeważają produkty nie polskie, nie lokalne, ale pochodzące z różnych części Europy i świata. Dlatego chcemy podjąć lokalne działania oraz przekonywać urzędników ministerstwa rolnictwa, aby wzmocnić rolę i pozycję rolnika w relacjach z kontrahentami aż do ostatecznego punktu, jakim jest półka sklepowa – tłumaczył Łuczak.

image
Rynek mleka

Tanie mleko, Chiny i Mercosur. 2026 rok będzie testem dla polskich rolników

Działania te są niezbędne w obliczu otwierania się unijnego rynku na towary rolne z innych krajów. Trzy czwarte formalnie działających w Polsce grup producentów funkcjonuje na terenie województwa wielkopolskiego. Świadomość potrzeby organizowania się jest tu duża. Izba ma jednak swoje uwagi i propozycje zmian legislacyjnych, które miałyby jeszcze bardziej zachęcić rolników do tworzenia grup producentów rolnych. Chce kontynuować także działania służące budowaniu świadomości konsumenckiej i patriotyzmu konsumenckiego.

26 stycznia WIR startuje z XIX edycją Wielkopolskich Forów Rolniczych. Inauguracyjne forum odbędzie się w Sielinku. Przewodnim tematem będzie właśnie organizowanie się producentów rolnych, integrowanie ich, m.in. poprzez grupy producentów.

Polityka pozostaje polityką, światowe trendy są światowymi trendami, a rolnicy muszą w jakiś sposób sami się obronić – przekonywał prezes WIR.

Walka z suszą i blokada OPR

Samorządowcy z Wielkopolski planują kontynuować prace nad przygotowanym w ubieg­łym roku „Wielkopolskim programem walki z suszą rolniczą”.

– Z satysfakcją odnotowuję, że obecnie wiele instytucji korzysta z naszych opracowań. Aby jednak program mógł być realizowany, potrzebne są środki finansowe. Jeśli nie będzie pieniędzy na spółki wodne, które są najbliżej gospodarstw w zakresie zarządzania wodą, i jeśli przepisy dotyczące budowy urządzeń wodnych nie zostaną uproszczone, to będziemy mogli jedynie mówić o walce z suszą rolniczą, ale problemu nie rozwiążemy – zaznaczał Łuczak.

W kwestii rozdysponowywania państwowych gruntów WIR będzie nadal opowiadać się za przetargami ofertowymi na dzierżawę. Dzięki dobrej współpracy z poznańskim oddziałem KOWR grunty Skarbu Państwa są na tym terenie w większości rozdysponowywane właśnie w ten sposób.

Łuczak mówił także o wkładzie wielkopolskich samorządowców w zablokowanie tworzenia ośrodków produkcji rolnej na gruntach wracających z dzierżaw. Zależy im jednak na tym, aby ziemia nie zasilała wyłącznie państwowych spółek strategicznych, lecz trafiała również w dzierżawę do rolników indywidualnych.

image
ziemia kowr

5 ha bez zgody ministra. Nowe zasady sprzedaży ziemi

W tym roku Wielkopolska Izba Rolnicza obchodzi 30‑lecie reaktywacji samorządu rolniczego. W ubiegłym roku, podobnie jak w latach poprzednich, wydawała około 600 opinii dotyczących projektów przepisów związanych z rolnictwem.

– Chcielibyśmy, aby głos samo­rządu rolniczego był uwiarygodniany. To znaczy, aby na projektach uchwał, rozporządzeń i ustaw dotyczących wsi i rolnictwa, poddawanych procedurom, był wyraźny ślad, że nie budzą one zastrzeżeń ze strony samorządu rolniczego – podkreślał Mieczysław Łuczak.

Umowa UE-Mercosur do TSU

Ważną częścią spotkania w WIR było podpisanie wspólnego stanowiska skierowanego do ministra rolnictwa w kwestii podjęcia działań prawnych w sprawie zaskarżenia umowy UE-Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Pod pismem podpisali się Mieczysław Łuczak, prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej, Marcin Kalemba, wiceprezes Poznańskiego Okręgowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych, Marcin Stężycki, prezes Stowarzyszenia „Kłos” oraz Stowarzyszenie Rolnicy Południowej Wielkopolski i Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych „Solidarność” w Poznaniu.

W naszej ocenie istnieją poważne podstawy do zakwestionowania zgodności umowy z prawem pierwotnym Unii Europejskiej, w szczególności z naruszeniem zasad kompetencyjnych Unii Europejskiej. Umowa wykracza poza klasyczne ramy wspólnej polityki handlowej, obejmując obszary wrażliwe, takie jak rolnictwo, standardy sanitarne, środowiskowe oraz bezpieczeństwo żywnościowe, co rodzi pytanie o jej charakter jako tzw. umowy mieszanej oraz konieczność pełnej ratyfikacji z udziałem parlamentów narodowych. Możliwe naruszenie procedur traktatowych w sposób procedowania umowy, w tym marginalizacja roli Parlamentu Europejskiego oraz presja na szybkie przyjęcie porozumienia, może naruszać zasady demokratycznej, kontroli i równo­wagi instytucjonalnej, co jest zapisane w traktacie o Unii Europejskiej w art. 10 i 13 – zaznaczał Mateusz Zieliński, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia „Kłos”.

Chronimy środowisko czy nie?

W przygotowanym stanowisku rolnicy zwrócili uwagę, że umowa dopuszcza na unijny rynek produkty rolne wytwarzane przy użyciu środków ochrony roślin i technologii zakazanych w Unii Europejskiej, co może być sprzeczne z art. 191 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej oraz z unijną polityką „Od pola do stołu”. Rolnicy podkreślali, że art. 191 mówi, że polityka Unii w dziedzinie środowiska ma przyczyniać się m.in. do zachowania ochrony i poprawy jakości środowiska, ochrony zdrowia ludzkiego, ostrożnego i racjonalnego wykorzystywania zasobów naturalnych. Tymczasem każdy z tych elementów w tej umowie jest łamany.

Będąc 9 stycznia w Pałęcku, minister Stefan Krajewski potwierdził starania Polski o zaskarżenie podpisanej umowy do TSUE. Zapowiedział też podjęcie działań blokujących (podobnie jak to zrobiła Francja) import produktów rolno-spożywczych zawierających substancje szkodliwe. Krajowy zakaz importu towarów złej jakości jest wspólną inicjatywą resortów rolnictwa i zdrowia.

Magdalena Szymańska

fot. M. Szymańska

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
29. styczeń 2026 16:02