Stefan Krajewski przyznał, że sytuacja w rolnictwie jest bardzo trudna i dotyczy wielu obszarów.Stefan Krajewski Fb
StoryEditorRozmowy z ministrem

80 tys. zł za nasiona, 3 tys. zł za mocznik. Rolnik do ministra: ile mam zebrać, żeby się zwróciło?

19.03.2026., 13:00h

Rolnicy podczas spotkania z ministrem w Szczecinku zwracali uwagę na gwałtowny wzrost kosztów produkcji, wskazując m.in. na ceny paliw, nawozów i materiału siewnego. – Dzisiaj pojechałem po nasiona buraków. Na 62 hektary to prawie 80 tys. zł za same nasiona, do tego dochodzą drogie nawozy. Ile trzeba zebrać, żeby to się naprawdę zwróciło? – pytał jeden z rolników.

„Trzeba sprzedać 10 ton kukurydzy na tonę nawozu”

18 marca w Szczecinku odbyło się spotkanie rolników z ministrem rolnictwa Stefanem Krajewskim. Jednym z głównych tematów rozmów była opłacalność produkcji. W tej sprawie głos zabrał Stanisław Barna, rolnik i przedstawiciel Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników oraz Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej.

– Tak ciężkiej sytuacji w rolnictwie jeszcze nie mieliśmy. Mamy paliwo po 8 zł w hurcie. Mamy nawozy po 3 tysiące, jak mocznik. Trzeba sprzedać 10 ton kukurydzy, żeby kupić tonę nawozu. To są nienormalne rzeczy – powiedział.

Jednocześnie zaapelował o pilną reakcję rządu.

– Apeluję tutaj do pana ministra o to, żeby podjął działania pomagające polskiemu rolnictwu, bo my tego nie damy rady podnieść – powiedział.

„Pożyczki dla rolników były nie do przejścia”

Rolnik odniósł się także do pożyczek z ARiMR, które w praktyce nie działały.

– To nie jest tylko jeden przypadek. Te sytuacje się zdarzały w moim powiecie. Na 15 wniosków nikt nie otrzymał pożyczki w ARiMR. To jest nienormalne, a pan to chwalił, że to będzie działać – powiedział.

Barna wyjaśniał, że problemem były skomplikowane warunki.

– Te pożyczki były nie do przejścia. Zwykły rolnik nie mógł tego spełnić przez obwarunkowania. W trakcie doszła jeszcze tabelka, która wszystko rozłożyła – nie dało się wykazać kredytów, amortyzacji i innych rzeczy – powiedział.

„Za nasiona buraka zapłaciłem 80 tys. zł"

Barna zwrócił uwagę na skalę inwestycji i rosnące koszty w regionie.

– My bardzo mocno zainwestowaliśmy, dogoniliśmy tę gospodarkę zachodnią. Mamy bardzo fajny sprzęt, tylko nie mamy za co go utrzymać. Dokładamy do każdej gałęzi produkcji – powiedział.

Przywołał też konkretny przykład z własnego gospodarstwa.

– Dzisiaj pojechałem po nasiona buraków. Na 62 hektary prawie 80 tys. zł za same nasiona. Do tego drogie nawozy. To ile trzeba zebrać, żeby to się naprawdę zwróciło – powiedział.

„Nie przyjechaliśmy z trumnami. Chcemy rozmowy”

Rolnicy podkreślali, że zależy im na dialogu, a nie eskalacji protestów.

– My nie przyjechaliśmy tu z trumnami, z wieńcami. Przyjechaliśmy rozmawiać. Chcemy dialogu i chcemy takich rozmów, żeby doprowadzić do tego, żebyśmy w końcu zaczęli reagować na nasze problemy – powiedział.

Zwrócił uwagę, że postulaty są znane od miesięcy.

Złożyliśmy już na początku roku 22 postulaty, teraz je ponowiliśmy i żądamy ich realizacji – powiedział.

Minister: sytuacja jest mega ciężka

Stefan Krajewski przyznał, że sytuacja w rolnictwie jest bardzo trudna i dotyczy wielu obszarów.

– Ta sytuacja jest mega ciężka, bo gdyby problem dotyczył jednego obszaru, łatwiej byłoby przygotować wsparcie. A dziś padają gospodarstwa i padają firmy przetwórcze – powiedział.

Zaznaczył jednak, że możliwości państwa są ograniczone.

– Budżet jest ograniczony. Mamy rekordowe wydatki na obronność i bezpieczeństwo. To też wpływa na to, ile środków możemy przeznaczyć na wsparcie – powiedział.

„Nie powiem, że mogliście kupić wcześniej”

Minister odniósł się do zarzutów dotyczących rosnących kosztów produkcji i decyzji zakupowych.

– Byłbym hipokrytą, gdybym powiedział, że mogliście wcześniej kupić. Kto mógł, to kupił. Kto nie mógł, czeka i liczy, że sytuacja się zmieni – powiedział.

Zwrócił też uwagę na skalę zmian w gospodarstwach.

– Te duże ciągniki to nie jest widzimisię rolnika, tylko konieczność, bo gospodarstwa się powiększają. Ale spalanie też wiemy, jakie jest – powiedział.

„Chcę rozwiązywać problemy, a nie robić happeningi”

Krajewski podkreślił, że chce prowadzić dialog z rolnikami.

– Chcę być ministrem, który zajmuje się problemami i je rozwiązuje. Chcę rozmawiać o wyzwaniach i szukać rozwiązań, a nie pseudo rozwiązań – powiedział.

Odniósł się również do form protestów.

– Nie obrażam się na gnojówkę, bo to nasza rzeczywistość. Ale nie może być tak, że ktoś przychodzi na podwórko i straszy rodzinę. To nie powinno tak wyglądać – powiedział.

„Nie pozwolimy zniszczyć konkurencyjności rolników”

Minister mówił także o działaniach na poziomie międzynarodowym.

– Nie zdjęliśmy embarga na produkty z Ukrainy i pilnujemy, co wjeżdża i wyjeżdża. Rozmawiamy też o otwieraniu nowych rynków, m.in. w Brazylii – powiedział.

Wskazał też na potrzebę obniżania kosztów produkcji.

– Musimy zmniejszać czynniki kosztotwórcze. Produkcja energii w gospodarstwach może być dodatkowym źródłem dochodu zamiast kosztu – powiedział.

Kamila Szałaj

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
19. marzec 2026 13:02