Paliwo dla rolników nawet po 7,50 zł
Rolnicy w wielu regionach Polski rozpoczęli już wiosenne prace polowe. Trwają siewy, nawożenie i przygotowanie pól do sezonu. Jest jednak problem z dostępnością paliwa i jego ceną. W związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie, cena paliw w hurcie wzrosła o 30 proc. Teraz za litr ON rolnik płaci nawet 7,50 zł brutto.
O sprawie pisze w mediach społecznościowych prezes Stowarzyszenia „Dla Powiatu” Jan Ogił, który zwraca uwagę, że dla rolnictwa paliwo to kwestia bezpieczeństwa żywnościowego państwa.
Rolnicy potrzebują paliwa teraz, nie za kilka miesięcy
Jak podkreśla Ogił, w czasie intensywnych prac polowych liczy się szybki dostęp do paliwa.
– Rolnicy zaczęli prace w polu. Siewy, uprawa, nawożenie. I właśnie teraz coraz częściej pojawia się problem – paliwo jest potrzebne na już, a coraz trudniej je kupić w większej ilości – pisze w mediach społecznościowych.
Według niego problem nie dotyczy już tylko ceny paliwa.
– Nie chodzi już tylko o cenę. Coraz częściej chodzi po prostu o dostępność paliwa – podkreśla.
„Produkcja żywności to bezpieczeństwo państwa”
Ogił zwraca uwagę, że rolnictwo jest sektorem strategicznym, podobnie jak służby ratunkowe czy infrastruktura krytyczna.
– Nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której zabrakłoby paliwa dla karetek pogotowia albo dla straży pożarnej. Produkcja żywności to także bezpieczeństwo państwa – zaznacza.
Jego zdaniem brak paliwa dla rolników w kluczowym momencie sezonu może odbić się na całej gospodarce.
– Jeżeli zabraknie paliwa dla rolnictwa w kluczowym momencie sezonu, skutki odczuje nie tylko wieś. Odczuje je cały kraj – dodaje.
Paliwo rolnicze jak we Francji?
Prezes stowarzyszenia wskazuje, że w wielu krajach Europy działa prosty system paliwa rolniczego. Przykładem jest Francja, gdzie rolnicy korzystają z GNR (gazole non routier) – specjalnego oleju napędowego przeznaczonego do maszyn rolniczych i innych zastosowań pozadrogowych, tzw. paliwo rolnicze barwione lub oznaczone.
– Rolnik kupuje paliwo tańsze od razu przy zakupie, nie musi czekać miesiącami na zwrot akcyzy, a sektor rolniczy ma stabilniejszy dostęp do paliwa – tłumaczy Ogił.
Paliwo rolnicze. W Polsce najpierw faktury, potem zwrot
Obecnie w Polsce rolnicy muszą najpierw kupić paliwo w pełnej cenie, a dopiero później ubiegać się o zwrot części akcyzy.
– Rolnik kupuje paliwo po pełnej cenie, zbiera faktury, składa wniosek w gminie i czeka na wypłatę. To ogromna biurokracja, która nie daje pomocy wtedy, kiedy jest ona najbardziej potrzebna – ocenia.
Jak dodaje, w czasie prac polowych rolnik potrzebuje przede wszystkim paliwa. – Gdy trzeba wyjechać w pole, rolnik nie potrzebuje decyzji administracyjnej, tylko paliwa – podkreśla.
Ogił: barwione paliwo rolnicze ograniczyłoby nadużycia
Zdaniem prezesa Stowarzyszenia wprowadzenie specjalnego paliwa rolniczego mogłoby także ograniczyć nadużycia w systemie dopłat. Ogił wskazuje, że gdyby paliwo rolnicze było dostępne wyłącznie w obrocie hurtowym, zniknęłaby część tzw. szarej strefy.
– Wtedy właściciele ziemi nie kupowaliby już paliwa na zwykłych stacjach i nie braliby zwrotu akcyzy za paliwo rolnicze, choć nie uprawiają nawet kawałka ziemi – podkreśla.
Jego zdaniem takie rozwiązanie mogłoby jednocześnie zmniejszyć biurokrację, zapewnić rolnikom pomoc i poprawić bezpieczeństwo żywnościowe kraju.
Kamila Szałaj
