Rolnicy czekają na RSM po kilkadziesiąt dni. Piszą do ministra: „Nie możemy przejść obojętnie”Krzysztof Janisławski
StoryEditorCeny nawozów

Rolnicy czekają na RSM po kilkadziesiąt dni. Piszą do ministra: „Nie możemy przejść obojętnie”

05.10.2026., 13:40h

Rolnicy alarmują, że na dostawy RSM trzeba czekać nawet po kilkadziesiąt dni. Lubelskie Stowarzyszenie Rolnicze zwróciło się w tej sprawie do ministra aktywów państwowych. Pyta nie tylko o dostępność i kolejne podwyżki cen nawozów, ale także o informacje dotyczące sprzedaży polskich nawozów na Ukrainę po cenach niższych niż obowiązujące w kraju. Organizacja chce wyjaśnień i uważa, że krajowi producenci powinni w pierwszej kolejności zapewnić odpowiednią ilość nawozów polskim rolnikom, a dopiero nadwyżki kierować na eksport.

Rolnicy: sytuacja na rynku nawozów jest niepokojąca

Pismo zostało skierowane do Ministerstwa Aktywów Państwowych 2 października. Lubelskie Stowarzyszenie Rolnicze wskazuje w nim, że obecna sytuacja na rynku nawozów budzi coraz większy niepokój producentów zbóż, roślin przemysłowych i spożywczych.

Rolnicy zwracają uwagę przede wszystkim na wzrost cen nawozów i problemy z ich dostępnością. Jak podkreślają, Polska jest drugim producentem nawozów w Europie, dlatego – w ich ocenie – krajowi rolnicy nie powinni mieć problemów z zakupem odpowiedniej ilości produktów.

– Jednak sytuacja jest zgoła odmienna, zabiegamy bardziej o rynki zewnętrzne niż o krajowych odbiorców – napisali przedstawiciele stowarzyszenia.

Organizacja zwraca uwagę, że główni krajowi producenci są kontrolowani przez Skarb Państwa. Dlatego oczekuje od resortu informacji dotyczących ich sytuacji oraz funkcjonowania krajowego rynku nawozów.

Dlaczego nawozy w Polsce i za granicą kosztują inaczej?

Jednym z tematów poruszonych w piśmie są różnice cenowe między rynkiem krajowym i eksportowym. Stowarzyszenie przyznaje, że wysokie ceny gazu wpływają na koszty produkcji nawozów azotowych, ale jednocześnie wskazuje na docierające do rolników informacje dotyczące sprzedaży nawozów za granicę.

– Wysokie ceny gazu jako surowca do produkcji nawozów azotowych są jednym z czynników napędzających wzrost cen nawozów, jednak ostatnie informacje o sprzedaży nawozów azotowych odbiorcom ukraińskim w cenach znacząco odbiegających w dół od tych obowiązujących w Polsce bardzo mocno nas niepokoją – czytamy w piśmie. 

O tej sytuacji pisaliśmy w artykułach: Polska eksportowała nawozy na Ukrainę po 1700 zł/t. Rolnik porównał ceny w kraju: „Krew się gotuje”​ oraz  Nawozy po 1700 zł/t na Ukrainę? Grupa Azoty odpowiada: „Nasze ceny były zdecydowanie wyższe”

Rolnicy zwracają uwagę na kolejne podwyżki

Lubelskie Stowarzyszenie Rolnicze wskazuje również na ostatnie podwyżki cen nawozów. Zdaniem organizacji wzrosty w połączeniu z ograniczoną dostępnością części produktów zwiększają presję na gospodarstwa.

Rolnicy obawiają się, że problemy z dostępnością mogą szczególnie mocno uderzyć w nich w okresie największego zapotrzebowania.

– Nie możemy przejść obojętnie na sytuację, gdzie przez dwumiesięczny okres występują niedobory rynkowe płynnych nawozów azotowych RSM. Rolnicy nie mają możliwości dokonać zakupów w momencie, gdy mają takie potrzeby i muszą oczekiwać po kilkadziesiąt dni na realizację zamówień przez dealerów – wskazuje stowarzyszenie.

„Podstawowym zadaniem powinno być zapewnienie nawozów na krajowym rynku”

Autorzy pisma oczekują od Ministerstwa Aktywów Państwowych przedstawienia informacji dotyczących bieżącego funkcjonowania rynku nawozów. Chcą też działań, które zapewnią odpowiednią podaż nawozów produkowanych w Polsce.

– W naszym odczuciu podstawowym zadaniem spółki Skarbu Państwa winno być zapewnienie odpowiednich wolumenów na krajowym rynku, a nadwyżki dopiero mogą być kierowane na eksport – napisali.

Stowarzyszenie proponuje stworzenie mechanizmu, który miałby zapewnić odpowiednie zaopatrzenie polskich rolników w nawozy produkowane w kraju.

Rolnicy ostrzegają przed skutkami dla produkcji żywności

W piśmie pojawia się również szerszy argument dotyczący bezpieczeństwa żywnościowego. Zdaniem organizacji brak odpowiedniego nawożenia może doprowadzić do ograniczenia produkcji roślinnej.

Stowarzyszenie zwraca przy tym uwagę na koszty polityki klimatycznej i energetycznej, w tym opłaty związane z ETS, oraz postuluje działania zmniejszające ich wpływ na krajową produkcję nawozów.

– Bez odpowiedniego nawożenia produkcja roślinna może gwałtownie spaść rok do roku o kilkadziesiąt procent – napisali rolnicy.

To również jest ocena przedstawiona przez stowarzyszenie – w piśmie nie przedstawiono wyliczeń uzasadniających konkretną skalę możliwego spadku.

Stowarzyszenie chce odpowiedzi ministra

Pismo podpisał sekretarz zarządu Lubelskiego Stowarzyszenia Rolniczego Krzysztof Kozak. Organizacja skierowała je do ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna, a do wiadomości ministra rolnictwa i rozwoju wsi.

Prezes Lubelskiego Stowarzyszenia Rolniczego Jarosław Miściur, publikując pismo, podkreślił, że priorytetem powinno być zaopatrzenie polskich rolników w nawozy po możliwie korzystnych cenach oraz stworzenie przejrzystych zasad współpracy z ich dostawcami.

Kamila Szałaj

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
05. październik 2026 13:41