W artykule Polska eksportowała nawozy na Ukrainę po 1700 zł/t. Rolnik porównał ceny w kraju: Krew się gotuje opisaliśmy dane przedstawione przez Ministerstwo Finansów i Gospodarki w odpowiedzi na interpelację poselską.
Wynikało z nich, że w pierwszej połowie 2026 roku z Polski na Ukrainę wyeksportowano 153 tys. ton nawozów azotowych o wartości 60 mln euro. Dawało to średnio około 393 euro, czyli około 1700 zł za tonę nawozu azotowego. W tym samym czasie polscy rolnicy płacili za mocznik około 3000–3500 zł/t, za saletrę amonową 1970–2320 zł/t, a za RSM 32 około 1840–2280 zł/t.
Grupa Azoty: ceny w eksporcie były wyższe niż w kraju
Do artykułu odniosła się Grupa Azoty. Jak przekazał nam Grzegorz Kulik, rzecznik prasowy Grupy Azoty, spółka jest największym producentem nawozów w Polsce i podkreśla swoją rolę w zapewnianiu ich dostępności na krajowym rynku. Ukraina, obok Niemiec, jest jednym z największych zagranicznych rynków Grupy Azoty. W latach 2024–2026 spółka prowadziła sprzedaż nawozów na ten rynek. Grupa Azoty zaznacza jednak, że eksport jest uzupełnieniem sprzedaży krajowej, szczególnie poza krajowym sezonem stosowania nawozów.
– Eksport stanowi uzupełnienie sprzedaży krajowej, szczególnie w okresach poza krajowym sezonem aplikacyjnym. Produkcja nawozów przebiega w sposób ciągły, podczas gdy krajowy sezon ich stosowania jest relatywnie krótki i charakteryzuje się sezonowością popytu. Sprzedaż eksportowa pozwala lepiej wykorzystać moce produkcyjne i stabilizować działalność Grupy Azoty – podała nam Grupa Azoty.
Spółka podkreśla przede wszystkim, że w jej przypadku nawozy nie były sprzedawane na Ukrainę taniej niż w Polsce.
– Co istotne, w przypadku Grupy Azoty ceny uzyskiwane w eksporcie nawozów na Ukrainę były w analizowanych okresach zdecydowanie wyższe niż ceny uzyskiwane ze sprzedaży na rynku krajowym. Eksport nie jest więc realizowany kosztem krajowego rynku ani w celu sprzedaży produktów po cenach niższych od uzyskiwanych w Polsce - zaznacza Grupa Azoty.
Grupa Azoty: nie można utożsamiać średniej ceny z ceną mocznika
Grupa Azoty odniosła się też do wypowiedzi Huberta Ojdany, rolnika z Podlasia, który nagłośnił sprawę eksportu nawozów na Ukrainę i porównał dane ministerstwa z cenami mocznika w Polsce. Spółka zwraca uwagę, że przywołane dane ministerstwa obejmują całą grupę nawozów azotowych CN 3102, a więc nie tylko mocznik. W tej kategorii znajdują się m.in. saletra amonowa, saletrzaki, RSM, siarczan amonu i mocznik.
Według Grupy Azoty mocznik stanowi około 20 proc. nawozów azotowych eksportowanych na Ukrainę.
– Mocznik jest przy tym najdroższym produktem w tym koszyku, ale jego udział w eksporcie do Ukrainy wynosi jedynie około 20 proc. ogółem. Oznacza to, że średniej wartości dla całej kategorii nawozów azotowych nie można utożsamiać z ceną mocznika. Kod CN wskazywany w analizowanych danych odnosi się do całej kategorii nawozów azotowych, a nie wyłącznie do mocznika – tłumaczy Grupa Azoty.
Nie każdy nawóz wyeksportowany z Polski wyprodukowała Grupa Azoty
Spółka zwraca uwagę na jeszcze jedną kwestię. Dane o eksporcie z Polski nie pokazują, kto wyprodukował nawóz i kto go sprzedał.
– Należy przy tym podkreślić, że eksport nawozów z Polski na Ukrainę nie jest tożsamy ze sprzedażą realizowaną przez polskich producentów. W obrocie uczestniczą również dystrybutorzy i firmy tradingowe, w tym podmioty zajmujące się handlem międzynarodowym i tranzytem towarów na Ukrainę i z Ukrainy.
Dotyczy to szczególnie mocznika. Polska również go importuje, m.in. z Egiptu i Algierii. Część importowanego do Polski mocznika może być następnie reeksportowana, także na Ukrainę. Grupa Azoty podaje też informację dotyczącą własnej sprzedaży mocznika na Ukrainę.
– Udział Grupy Azoty w eksporcie mocznika nawozowego z Polski na Ukrainę wynosi poniżej 1 proc. Zdecydowana większość tego strumienia jest realizowana przez inne podmioty uczestniczące w obrocie handlowym - zaznacza Grupa.
Grupa Azoty: średnia wartość eksportu nie jest ceną konkretnego nawozu
Zdaniem spółki przy analizowaniu danych o eksporcie trzeba więc brać pod uwagę zarówno różnice między poszczególnymi nawozami, jak i to, że w handlu uczestniczą różne firmy.
– Wartość przypadająca na tonę jest wartością uśrednioną dla określonego zbioru transakcji i nie może być utożsamiana z ceną sprzedaży konkretnego producenta konkretnemu odbiorcy – podkreśla Grupa Azoty.
