Tylko 400 zł za tucznika, choć w Polsce brakuje świń. Rolnicy pytają: co tu się dzieje?Canva/ Dominika Stancelewska/facebook Solidarność Rolników Piotrków
StoryEditorCeny świń

Tylko 400 zł za tucznika, choć w Polsce brakuje świń. Rolnicy pytają: co tu się dzieje?

13.05.2026., 15:00h

Ceny świń w Polsce runęły poniżej 5 zł/kg żywca, a za 100-kilogramowego tucznika rolnik dostaje dziś niewiele ponad 400 zł. Hodowcy alarmują, że produkcja przestała się opłacać i pytają, jak to możliwe, że przy ogromnych brakach wieprzowiny w kraju ceny nadal spadają.

Ceny świń runęły. Rolnicy alarmują: „Liczymy już tylko straty”

Polski rynek trzody chlewnej znalazł się w bardzo trudnym momencie. Ceny skupu świń w wielu zakładach spadły poniżej 5 zł/kg żywca, a hodowcy mówią wprost, że produkcja przestała się opłacać. Rolnicy alarmują, że mimo ogromnych braków wieprzowiny w kraju zakłady ograniczają zakupy, a sytuacja robi się coraz bardziej dramatyczna.

„Dostajemy niewiele ponad 400 zł za tucznika”

O fatalnej sytuacji mówi Janusz Terka, rolnik z powiatu piotrkowskiego i działacz NSZZ RI „Solidarność”.

– Sytuacja jest bardzo zła. Ceny są poniżej 5 zł za kilogram, za 100-kilogramowego tucznika dostaje się niewiele powyżej 400 zł. O opłacalności w ogóle nie ma co mówić. W tej chwili liczymy tylko straty i to, ile dokładamy do produkcji – mówi Terka.

Jak podkreśla, największy problem polega na tym, że sytuacja rynkowa kompletnie rozmija się z realną podażą świń w Polsce.

– Mamy ogromne niedobory wieprzowiny. Żeby pokryć zapotrzebowanie kraju, trzeba sprowadzać ponad 10 mln sztuk żywych zwierząt. Brakuje świń, a mimo to ceny są niższe niż w Niemczech i mamy problem ze zbytem. Przecież do Polski trzeba przywieźć, żeby pokryć zapotrzebowanie naszego kraju, powyżej 10 milionów sztuk żywych świń. Czyli mamy braki. Jest coś takiego jak ministerstwo rolnictwa, które powinno tutaj prowadzić analizy, powinno tutaj reagować w tej sytuacji kryzysowej. – podkreśla rolnik.

„To nie jest żaden wolny rynek”

Zdaniem Terki obecna sytuacja pokazuje, że rynek wieprzowiny w Polsce funkcjonuje w sposób daleki od normalnych zasad konkurencji.

– Mówi się nam, że to wolny rynek. Nic bardziej mylnego. Na polskim rynku jest bardzo dużo nieprawidłowości. Skoro na Zachodzie ceny są wyższe, a u nas niższe, to trzeba zadać pytanie: co trafia do sklepów i dlaczego polska wieprzowina przegrywa we własnym kraju? – pyta.

Rolnicy podkreślają jednocześnie, że nie oczekują kolejnych dopłat.

– My nie mówimy o dopłatach. Chcemy po prostu sprzedać bardzo dobrej jakości polskie świnie za rozsądne pieniądze – zaznacza Terka.

Ceny świń runęły nawet o 1,30 zł/kg

Z sondy cenowej Tygodnika Poradnika Rolniczego wynika, że w wielu zakładach w ciągu ostatnich dwóch tygodni ceny spadły nawet o 1,30 zł/kg żywca. Obecnie zakłady płacą za tuczniki najczęściej od 4,30 do 5,40 zł/kg żywej wagi. W klasie E stawki wynoszą średnio ok. 6,10–6,40 zł/kg.

W woj. małopolskim część zakładów obniżyła ceny nawet o 1,30 zł/kg. Duże spadki odnotowano również w Wielkopolsce, na Podlasiu i w woj. łódzkim.

POLPIG: presja spadkowa objęła całą Europę

Fatalną sytuację potwierdza Aleksander Dargiewicz, prezes Krajowego Związku Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej POLPIG.

– Tydzień 2026/19 przyniósł wyraźne pogorszenie sytuacji rynkowej w całej UE, z silną presją spadkową cen tuczników w Polsce i pierwszym wyraźnym spadkiem w Niemczech – oceniał 8 maja Dargiewicz.

Jak podał wtedy POLPIG, w ciągu ostatnich czterech tygodni ceny świń w Polsce spadły już o ponad 1 zł/kg.

„Rynkiem rządzą markety”

Jak informowaliśmy w naszym ubiegłotygodniowym Raporcie Rynkowym, problem nie wynika dziś z nadmiaru świń.

- Świń nie przybywa, podaż żywca wieprzowego nie jest wygórowana, a ceny spadają. Dlaczego? Rynkiem rządzą markety, a im jest wszystko jedno, jakim towarem handlują – najważniejsze, żeby nie płacić za niego za dużo – czytamy w raporcie.

Dodatkowym problemem jest ogromna konkurencja na rynku europejskim. Hiszpania nadal zmaga się z ASF i kieruje część mięsa na rynek unijny. Niemcy odzyskały możliwość eksportu na Filipiny i również walczą o odbiorców. Efekt jest taki, że trwa wyścig o to, kto sprzeda taniej.

- Największe ubojnie w Polsce opuściły w ciągu tygodnia cenę skupu do 6,1–6,4 zł/kg w klasie E. Ceny za żywą wagę spadają już poniżej 5 zł/kg, a zakłady nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa w kwestii obniżek – podaje dr Magdalena Szymańska w naszym raporcie z 8 maja.

Rolnicy czekają na strategię odbudowy pogłowia

Hodowcy coraz częściej pytają też o zapowiadaną strategię odbudowy pogłowia trzody chlewnej w Polsce. Dokument miał zostać przedstawiony już wcześniej, jednak termin jego publikacji był kilkukrotnie przesuwany.

Z najnowszych wypowiedzi wiceminister rolnictwa Małgorzaty Gromadzkiej wynika, że strategia może zostać zaprezentowana dopiero pod koniec pierwszego półrocza 2026 r.

Rolnicy obawiają się jednak, że dla wielu gospodarstw może być już wtedy za późno.

– Mówi się o odbudowie pogłowia, a w praktyce mamy likwidację hodowli. Coraz więcej gospodarstw po prostu nie wytrzymuje – alarmuje Janusz Terka.

Kamila Szałaj

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
13. maj 2026 16:11