Nawozy mogą tanieć, ceny świń i bydła mocno w dół. A co ze zbożem? [RAPORT 08.05.2026]AHM, Canva
StoryEditorRaport rynkowy

Nawozy mogą tanieć, ceny świń i bydła mocno w dół. A co ze zbożem? [RAPORT 08.05.2026]

08.05.2026., 18:00h

Na krajowych rynkach widać wyraźne rozchwianie cen: hurt paliw daje szansę na obniżki na stacjach, rynek nawozów pozostaje w marazmie, a zboża korzystają z mniejszej podaży i rosnącego eksportu. Jednocześnie rzepak, żywiec wieprzowy i wołowy notują spadki.

Szansa na obniżki cen paliw

Bieżąca sytuacja w hurcie sugeruje, że pojawia się duża szansa na obniżki cen paliw na stacjach. Zgodnie z najnowszą analizą e-petrol.pl, w przyszłym tygodniu średnia cena Pb95 może mieścić się w granicach 6,27 – 6,36 zł/l, oleju napędowego 6,99 – 7,11 zł/l, a autogazu 3,68 – 3,77 zł/l. Najbardziej prawdopodobny scenariusz, który będzie aktualny do połowy maja, to według analityków z tego portalu: dalsze lekkie obniżki cen benzyn i diesla oraz utrzymanie tendencji spadkowej na rynku autogazu, która w przypadku gazu płynnego będzie skutkiem obniżek cen dostaw tego paliwa do stacji.

Saletry i saletrzaki stanieją?

Na rynku nawozów marazm. Zimno i susza nie zachęcają do zakupów. Dystrybutorzy utrzymują dotychczasowe cenniki. Tymczasem w ciągu najbliższych dni spodziewają się, że krajowi producenci ruszą z sezonową obniżką cen, co może spowodować spadek cen saletry i saletrzaków. Ceny mocznika najprawdopodobniej nie spadną. Jak zareagują na obniżki producentów dystrybutorzy: zapewne też skorygują cenniki. Problem polega jednak na tym, że niektórzy z nich mają zgromadzone nawozy, które zakupili po wysokich cenach, a których m.in. ze względu na niesprzyjająca pogodę nie sprzedali.

Pszenica i kukurydza się umacniają

Z wzrostami cen zbóż, o różnym natężeniu, na krajowym rynku mamy do czynienia już od paru tygodni, ale to właśnie jak zaznacza Juliusz Urban w swoim „Rynkowym serwisie spod lady”, pierwszy tydzień maja pokazuje jak istotny jest wpływ mniejszej podaży połączonej z rosnącym eksportem. Jak informuje Sparks Polska od początku sezonu nasze porty załadowały 3 mln t pszenicy, o połowę więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego sezonu. Te czynniki, pomimo pojawiającego się spadkowego trendu w notowaniach pszenicy na giełdzie MATIF, powodują rosnącą rywalizację o towar na krajowym rynku.

Pszenica konsumpcyjna o standardowych parametrach z dostawami do portów jest wyceniana na około 840 zł/t. Za tę pozostającą w kraju ceny wahają się pomiędzy 720–800 zł/t. ceny pszenicy paszowej zaczynają się od 66O a kończą, podobnie jak konsumpcyjnej na poziomie 800 zł/t. Jęczmień jest skupowany po 590–740 zł/t. Pszenżyto pozostaje w granicach 580–710 zł/t a żyto po 500–640 zł/t a owies jest wyceniany na 460–580 zł/t. Warto zwrócić uwagę na ceny kukurydzy, które zaczynają się od 720, a kończą na 860 zł/t.

Handel rzepakiem zamarł

A co dzieje się z rzepakiem? W ocenie Juliusza Urban, pola z rzepakiem wyraźnie pokazują, że nowy sezon będzie pod znakiem walki o surowiec. Tymczasem rzepak na europejskiej giełdzie tanieje, co pociąga w dół ceny w Polsce. Na krajowym rynku ceny w tydzień spadły średnio o 21 zł i obecnie aktualne oferty zakupu mieszczą się w zakresie 2030–2250 zł/t. Jak zauważa analityk, u przetwórców ceny spadły jeszcze bardziej, z reguły jest to około 50 zł na tonie. To spowodowało, że handel krajowy zamarł.

Świń nie przybywa ale tanieją

Świń nie przybywa, podaż żywca wieprzowego nie jest więc wygórowana, a ceny spadają. Dlaczego? Rynkiem rządzą markety, a im jest wszystko jedno jakim towarem handlują, najważniejsze, żeby nie płacić za niego za dużo. Nie jest żadną tajemnicą, że największe sieci handlujące w Polsce nie są w polskich rękach, z ubojniami jest zresztą podobnie. Na rynku europejskim nie brakuje natomiast mięsa. Hiszpanie nadal mają ASF, dlatego nie sprzedają do krajów trzecich, tyle, ile wcześniej. Polska musi znosić konkurencję o niedawno otwarty rynek filipiński z Niemcami, które teraz też mogą sprzedawać tam swoje towary. Wszędzie toczy się walka o to, kto zaoferuje tańszy towar.

Największe ubojnie w Polsce opuściły w ciągu tygodnia cenę skupu do 6,1–6,4 zł/kg w klasie E. Ceny za żywą wagę spadaj już poniżej 5 zł/kg a zakłady nie powiedziały jeszcze, w kwestii obniżek, ostatniego słowa. Za naszą zachodnią granicą cena spadła do 1,6 euro za kilogram w klasie E, czyli do 6,8 zł. O takiej cenie nasi rolnicy mogą już tylko pomarzyć.

Duńczycy z kolei utrzymali cenę na poziomie 5,4 zł za E klasę. Od nich z kolei płyną informacje o tym, że sprzedaż wieprzowiny na rynkach zagranicznych radzi sobie dobrze – zwłaszcza w Azji, ale na tym rynku rośnie konkurencja ze strony Brazylii.

Spadające, poza Dania, ceny żywca wieprzowego, przełożyły się na obniżki cen warchlaków na giełdzie w tym kraju, które staniały tam o 25 zł na sztuce. U nas warchlaki z importu są sprzedawane za 260–350 zł za sztukę, a krajowe za 345–380 zł za sztukę.

Ceny żywca wołowego gwałtownie spadają

Na rynku żywca wołowego robi się coraz bardziej gorąco, ceny żywca spadają. Niektóre ubojnie, zwłaszcza te duże, w tym tygodniu zaledwie w ciągu dwóch dni potrafiły obniżyć cenę o złotówkę na kilogramie wbc. Ceny z byka na żywą wagę zamykają się na poziomie 15-16 zł/kg. Tymczasem obecnie do sprzedaży zaczynają trafiają już sztuki, które były opasane w oparciu o bardzo drogi materiał wyjściowy. Jeśli spadek cen się utrzyma będzie problem się z opłacalnością również w tym segmencie produkcji.

Spadające ceny nałożyły się z powstaniem pomysłu budowania marki „Polskiej wołowiny”. Pomysł bardzo dobry, zwłaszcza w sytuacji, gdy trzeba konkurować z wołowiną z Mercosuru, szkoda tylko, że w projekcie bierze udział tak mało zakładów z rodzimym kapitałem. Ponadto, jeśli Polska chce budować markę jakościowej wołowiny, musi położyć większy nacisk na rozwój hodowli, bo tutaj jest jeszcze wiele do zrobienia.

Zobacz WIDEO:

Magdalena Szymańska

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
08. maj 2026 18:02