Protest rolnikówNadesłane, Pyrzyce, S3
StoryEditorProtest rolników

"1200 zł powinna kosztować pszenica, a jest 600”. Rolnicy protestują

27.02.2026., 13:30h

Rolnicy znów blokują drogi w Zachodniopomorskiem. Mówią o dramatycznej sytuacji w gospodarstwach – pszenica kosztuje 600–700 zł za tonę, a dochodu w większości gałęzi produkcji po prostu nie ma. Do tego rosną koszty i niepewność wokół przyszłych dopłat.

Rolnicy wracają na DK10. „Sytuacja się nie poprawia”

W piątek 27 lutego rolnicy po raz kolejny wyszli na drogę w Krąpieli (woj. zachodniopomorskie). W godzinach 12-14:00 blokują drogę krajową nr 10. Akcję organizuje NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych. Protest ma charakter cykliczny. Postulaty – jak podkreślają organizatorzy – pozostają niezmienne, ale sytuacja gospodarstw rolnych, ich zdaniem, wcale się nie poprawia.

Dochodów brak, wyjątkiem tylko wołowina

Edward Kosmal ocenia, że obecna kondycja ekonomiczna rolników jest dramatyczna.

– Jeżeli chodzi o sytuację ekonomiczną rolników, prawie żadna gałąź rolnictwa nie wykazuje dochodu, oprócz produkcji mięsa wołowego – mówi.

Wskazuje również na trudną sytuację w sektorze trzody chlewnej i problem odbudowy stad w kontekście ASF. Jego zdaniem proces ten jest bardzo skomplikowany, a realnego wsparcia brakuje.

Dochodów brak, wyjątkiem tylko wołowina

Kosmal ponownie wraca do tematu cen zbóż. Jak podkreśla: „Cena pszenicy powinna wynosić około 1200 zł za tonę, a jest w granicach 600–700 zł”. Jak dodaje, część małych podmiotów skupowych znajduje się dziś w stanie upadłości. W rozmowie wymienia firmę, z którą rolnicy współpracowali przez wiele lat i której sytuacja budzi poważne obawy o odzyskanie należności za dostarczone zboże.

– Mamy wynegocjowany Fundusz Ochrony Rolnictwa (FOR), rolnicy mogą część odzyskać, ale to proces długofalowy – zaznacza. W jego ocenie rolnicy nie mają wpływu na przetwórstwo ani handel, a tym bardziej na ceny w skupach. 

Mercosur i import pod ostrzałem protestujących

Protestujący ponownie wskazują na umowę z Mercosur oraz porozumienie handlowe z Ukrainą. Kosmal mówi również o napływie skażonego mięsa wołowego do Europy oraz o tym, że – jego zdaniem – nadzór nad częścią importu nie jest wystarczający. Rolnicy domagają się rekompensat za utracone dochody i podkreślają, że rząd, ich zdaniem, nie prowadzi realnych rozmów w sprawie skutków umów handlowych.

WPR po 2027 roku bez gwarancji pieniędzy?

Podczas dzisiejszego protestu pojawił się nowy, wyraźny wątek – przyszłość Wspólnej Polityki Rolnej po 2027 roku. Kosmal mówi o niepokojących sygnałach dotyczących budżetu WPR 2028–2034.

– Nie będzie prawdopodobnie wyodrębnionego funduszu na rolnictwo. Pieniądze mogą zostać wrzucone do jednego worka w ramach funduszu spójności – ocenia.

Jego zdaniem oznaczałoby to brak gwarancji stałego finansowania dopłat bezpośrednich i inwestycji. Rolnicy obawiają się, że środków na rolnictwo będzie mniej, a konkurencja z krajami spoza UE jeszcze się pogłębi.

Zielony Ład i ETS podnoszą koszty produkcji

 

Kosmal zwraca uwagę, że obawy rolników dotyczą nie tylko samej konstrukcji budżetu WPR 2028–2034, ale również kierunku polityki klimatycznej Unii Europejskiej. W jego ocenie Zielony Ład oraz powiązane z nim regulacje, w tym systemy związane z ETS (unijny system handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych), znacząco podnoszą koszty produkcji rolnej – ok. 60%.

Ochrona klimatu jest ważnym celem, jednak Edward Kosmala podkreśla, że działania na rzecz środowiska powinny obejmować wszystkie sektory gospodarki: „Komisja Europejska za sprawą rolników chce uzdrowić planetę, a tymi metodami po prostu tego się nie da zrobić, kiedy jednocześnie tysiące samolotów lata nad naszymi głowami i zatruwa atmosferę, a winę zrzuca się na rolników”.

Zdaniem organizatorów protestu rolnicy ponoszą coraz większe obciążenia regulacyjne, podczas gdy konkurencja spoza UE nie funkcjonuje w takich samych warunkach. W ich ocenie nierówne zasady gry mogą pogłębić kryzys dochodowy w gospodarstwach.

Rolnicy idą do Brukseli i do TSUE

Kosmal pozytywnie ocenia przyjęcie petycji rolników w Parlamencie Europejskim.

– Bardzo dobrze oceniam złożenie tej petycji. Jest szansa, że do chwili rozstrzygnięcia towary z Ameryki Południowej nie będą wpływać do Europy – mówi.

Jak dodaje, organizacje rolnicze, w tym struktury skupione w Copa-Cogeca, wystosowały również skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE. W ocenie protestujących do czasu rozstrzygnięcia sprawy umowa powinna zostać zawieszona.

Kredyty klęskowe nadal głównym postulatem

Rolnicy ponownie domagają się uruchomienia niskooprocentowanych kredytów klęskowych (z oprocentowaniem ok. 2%, spłata w okresie 5–10 lat). Jak podkreśla Kosmal, wielu producentów nie ma dziś środków na spłatę zobowiązań wobec banków i kontrahentów. 

Rolnicy protestują również na S3

- Dziś, jak co piątek rolnicy z Pyrzyc i okolic wjeżdżają i blokują drogę ekspresową S3. Minister Krajewski oszukał wszystkich polskich rolników, szykuje polską ziemię dla zagranicznych spółek z obcym kapitałem. Rolnicy mówią dość. Nie pozwolimy na to – będziemy walczyć! – mówi Paweł Toporek, jeden z organizatorów protestu.

Oprac. Maria Khamiuk

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
27. luty 2026 16:51