Trąba powietrzna przecięła wieś. Rolnik: ”Wszystko trwało może 15 minut”R. Kalisz
StoryEditortrąba powietrzna

„Maszyn nie mam już żadnych”. Trąba powietrzna zmiotła gospodarstwo rolnika

01.06.2026., 13:30h

W sobotnie popołudnie nad Balcerzowicami w powiecie strzeleckim przeszła trąba powietrzna, która w kilkanaście minut zniszczyła domy, gospodarstwa i infrastrukturę rolniczą. Na szczęście, nie ma ofiar, ale skala strat materialnych jest poważna. Burmistrz gminy w rozmowie z tygodnikiem-rolniczym.pl mówi o „traumie społecznej” i uruchomieniu szerokiej pomocy dla mieszkańców.

IMGW: „lokalny, pasowy przebieg zniszczeń”

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej – PIB potwierdził, że charakter szkód wskazuje na trąbę powietrzną. 

– W rejonie Balcerzowic doszło do wystąpienia trąby powietrznej, która spowodowała znaczne szkody w zabudowie oraz drzewostanie. Charakter zniszczeń, obejmujący zerwane dachy, uszkodzenia budynków oraz lokalny, pasowy przebieg szkód, wskazuje na zjawisko o sile szacowanej wstępnie na IF1.5–IF2 – czytamy.

Meteorolodzy podkreślają, że tego typu zjawiska są trudne do przewidzenia i mają bardzo lokalny charakter.

Spytany również o wcześniejsze alerty pogodowe rolnik z Balcerzowic poinformował nas, że mieszkańcy nie otrzymali żadnych ostrzeżeń przed nadejściem trąby powietrznej.

Strażacy: 34 interwencje i zerwane dachy

Państwowa Straż Pożarna informowała o gwałtownej burzy, która przeszła przez powiat strzelecki po godz. 17.00.

– W ciągu kilku chwil wiele budynków zostało uszkodzonych, mamy pozrywane dachy, zerwane linie energetyczne, połamane i powyrywane drzewa – relacjonuje.

Strażacy interweniowali łącznie przy 34 zdarzeniach. Nikt nie został poszkodowany.

Pola z rzepakiem ucierpiały

– Trwało może 10–15 minut. Od nas się mniej więcej zaczęło i to, co poodrywało od nas i sąsiada, leciało prosto na resztę domów – opisuje jeden z mieszkańców.

Rolnik Roman Kalisz z Balcerzowic opisuje przejście trąby powietrznej jako nagłe, krótkie, ale wyjątkowo niszczycielskie zjawisko, które w kilkanaście minut zdewastowało jego gospodarstwo i okolicę. Podkreśla, że żywioł nie uderzył równomiernie, lecz „przeciął” wieś w wąskim pasie, zostawiając jedne zabudowania niemal nietknięte, a inne zrównane z ziemią.

– To się zaczęło po godz. 17.00. Najpierw była normalna burza. Wszystko trwało może 10–15 minut, poszło takim pasem przez pola, róg wsi wycięło – opowiada.

Jak relacjonuje, siła wiatru była na tyle duża, że przenosiła ogromne elementy zabudowań na duże odległości, a skutki odczuwalne były zarówno w gospodarstwach, jak i na polach uprawnych.

– Od sąsiada te płyty warstwowe leżały po 2 kilometry dalej. Ciągniki oberwały, szyby poszły. Poszło to pasem w 20 metrów, większe maszyny stoją, inne mam pouszkadzane – mówi.

"Miałem 12 hektarów rzepaku. Wszystko poszło"

Rolnik wskazuje również na całkowite zniszczenia w uprawach oraz straty w inwentarzu w sąsiednich gospodarstwach. Najbardziej dotknięty został rzepak – kilka hektarów rolnika zostało zniszczonych.

– Miałem 12 hektarów rzepaku. Wszystko poszło, najpierw przez przymrozki, teraz ponad 3 ha rzepaku – ocenia. 

Kalisz zwraca uwagę, że gospodarstwa zostały niemal „przekrojone” przez żywioł. Wspomina też, że część mieszkańców wciąż sprząta pola i drogi, usuwając elementy zniszczonych budynków.

Na polach z rzepakiem duże elementy straż pożarna już zabezpieczyła, ale co jest w łanach, to się okaże w najbliższym czasie. Jak mówi rolnik, czas jest kluczowy, żeby zboże i rzepak mogły wstać.

W rozmowie pojawia się także temat pomocy i odszkodowań. Kalisz wspomina o poprzednim doraźnym wsparciu, ale podkreśla, że nie zrekompensowało ono realnych strat. 

Na zakończenie rozmowy rolnik Roman Kalisz odnosi się do wsparcia, jakie po przejściu żywiołu otrzymał od mieszkańców wsi, kolegów syna i osób, które pomagały w usuwaniu skutków zniszczeń.

– Muszę wszystkim podziękować, że wszyscy pomogli to sprzątać, zabezpieczać, koledzy syna wspaniale się zachowali – mówi.

„Maszyn nie mam żadnych już”. 

Rolnik Krzysztof z Balcerzowic opisuje skutki przejścia trąby powietrznej jako całkowitą stratę sprzętu rolniczego i poważne zniszczenia w gospodarstwie. Jak relacjonuje, żywioł przeszedł przez jego zabudowania w bardzo wąskim, ale skrajnie niszczącym pasie, praktycznie eliminując cały park maszynowy.

– Powiem pani, nie mam już żadnych maszyn. Dwa ciągniki... nie ma nic. Obydwie stodoły poszły. Nie ma, nic nie ma – mówi rolnik.

Jak podkreśla, siła żywiołu była ogromna. Wiatr nie tylko zerwał dachy i zniszczył budynki, ale także uszkodził sprzęt rolniczy.

– Stoi MTZ, a na nim leży dach ze stodoły. Stodoły już nie ma, maski są pogniecione, przyczepy pokrzywione – opowiada.

Mimo ogromnych zniszczeń udało się uniknąć najgorszego w hodowli. Owce kameruńskie przeżyły przejście trąby powietrznej.

– Mam owce kameruńskie. One żyją. Nie mają zadaszenia, ale żyją – mówi z ulgą rolnik.

„Przy domu nie będzie z tego nic”. Zniszczone pola i rozrzucone elementy zabudowy

Pan Krzysztof przyznaje, że największe straty w uprawach dotyczą niewielkich poletek położonych przy gospodarstwie. To właśnie tam wiatr naniósł ogromne ilości fragmentów zniszczonych budynków, drewna i metalu. Tuż po przejściu żywiołu rodzina musiała skupić się przede wszystkim na uprzątnięciu terenu.

– Masaż, żelastwa, deski… rodzina, dzieci, siostra, szwagier chodzili i zbierali – opowiada.

Jak podkreśla rolnik, przydomowe uprawy zostały praktycznie zniszczone.

– To co przy domu miałem… nie będzie z tego nic. To były między innymi ziemniaki – dodaje.

Na szczęście pozostałe pola, położone dalej od gospodarstwa, nie ucierpiały w takim stopniu. Trąba powietrzna przeszła bowiem bardzo wąskim pasem, koncentrując największe zniszczenia w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowań.

Skala zniszczeń była jednak tak duża, że w pierwszych godzinach po katastrofie najważniejsze było zabezpieczenie terenu i usunięcie najbardziej niebezpiecznych elementów. Dopiero później przyszła pora na ocenę strat.

– Na razie nie wiem. Czekam na ubezpieczyciela – mówi rolnik.

Nie ukrywa też, że żywioł uszkodził znaczną część maszyn i wyposażenia gospodarstwa. Oznacza to nie tylko ogromne straty materialne, ale również poważne problemy z dalszą organizacją prac w gospodarstwie.

Skala zniszczeń: domy, gospodarstwa, infrastruktura

Według wstępnych danych gminy, które przekazał nam burmistrz Hubert Ibrom, w Balcerzowicach uszkodzonych zostało ok. 30 obiektów, w tym 11 budynków mieszkalnych, zniszczone są także budynki gospodarcze i magazynowe i lokalnie uszkodzona infrastruktura energetyczna. Burmistrz gminy nie ukrywa też emocji.

– Niesamowita tragedia nawiedziła Balcerzowice, po raz wtóry. To jest chyba jedyna miejscowość w Polsce, która po 18 latach znowu została dotknięta trąbą powietrzną – mówi.

„Blachy są na polach”

Jak wynika z relacji władz i mieszkańców, wichura rozrzuciła fragmenty dachów, blach i innych elementów zniszczonych zabudowań po okolicznych polach uprawnych.

– Uprawy są zniszczone bardzo, blachy praktycznie są na polach – mówi nam burmistrz.

Według wstępnych szacunków skutki żywiołu mogły objąć nawet około 100 hektarów terenów. Problemem jest nie tylko utrata plonów, ale także zanieczyszczenie pól materiałami budowlanymi, które zostały porwane przez wiatr.

Rolnicy i służby podkreślają, że część areałów przypomina dziś gruzowisko. Dopiero po uprzątnięciu rozrzuconych elementów będzie można dokładnie oszacować skalę strat w uprawach.

„Trauma społeczna”. Mieszkańcy: „nie chcemy tu już mieszkać”

Mieszkańcy Balcerzowic nie kryją przerażenia. Wielu z nich przypomina sobie wydarzenia sprzed 18 lat, kiedy miejscowość także została dotknięta podobnym żywiołem. Zdaniem burmistrza Huberta Ibroma skala zniszczeń jest porażająca.

– To jest obraz postapokaliptyczny. Ludzie są w szoku. Niektórzy mówią, że nie chcą tu mieszkać – podkreśla.

Gmina uruchamia pomoc

Władze zapowiadają wsparcie finansowe. Burmistrze przekazał, na jaką pomoc mogą liczyć mieszkańcy wsi.

  • do 8 tys. zł pomocy doraźnej,
  • do 100 tys. zł na remonty,
  • do 200 tys. zł na odbudowę domów.

Na miejscu pracują także psychologowie oraz komisja szacująca straty.

Agnieszka Sawicka

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
01. czerwiec 2026 13:36