Marek Duszyński, rolnik z gminy Łasin w powiecie grudziądzkim i aktualny przewodniczący ZZR Samoobrona.Tomasz Ślęzak
StoryEditorWiadomości

20 ciągników jedzie dziś na protest. Rolnicy: przetną nam najlepsze ziemie

29.09.2026., 09:30h

Około 200 osób i 20 ciągników ma dziś przejechać ulicami Grudziądza. Rolnicy protestują przeciwko planowanym wariantom przebiegu Kolei Dużych Prędkości związanej z CPK. Obawiają się wyburzeń gospodarstw, przecięcia pól i problemów z dojazdem do ziemi. – Trasa ma przebiegać przez najlepsze ziemie – mówi Marek Duszyński, przewodniczący Związku Zawodowego Rolnictwa „Samoobrona”.

Protest rolników w Grudziądzu

Protest rolników w Grudziądzu rozpoczął się dziś, 29 września. Organizatorzy zaplanowali go w godz. 9:00 – 18:00. Kolumna ok. 20 ciągników przejedzie m.in. ulicami Paderewskiego, Karabinierów, Piłsudskiego, Małomłyńską, al. 23 Stycznia, Fochа, Włodka i Chełmińską, a także przez rondo Dmowskiego.

Rolnicy planują również postój przed Starostwem Powiatowym. Po zakończeniu protestu mają wrócić drogą krajową nr 16 w kierunku Łasina. Kierowcy muszą liczyć się z czasowymi utrudnieniami i zatorami.

Rolnicy nie chcą kolei przez najlepsze grunty

Powodem protestu są planowane warianty przebiegu Kolei Dużych Prędkości w rejonie Grudziądza. Rolnicy podkreślają, że nie sprzeciwiają się samej budowie szybkiej kolei. Problemem jest lokalizacja trasy.

– Trasa ma przebiegać przez najlepsze ziemie. Są tam gospodarstwa z wielopokoleniowymi tradycjami, nowoczesne, rozwijane przez lata. To ziemia, która ma rodzić i dawać plony – mówi Marek Duszyński, przewodniczący Związku Zawodowego Rolnictwa „Samoobrona”.

Jego zdaniem przy projektowaniu inwestycji należy szukać rozwiązań, które ograniczą straty dla rolnictwa.

– Dzisiaj są takie możliwości techniczne, że trasę można poprowadzić przez tereny słabsze czy nieużytki. Nie jesteśmy przeciwni rozwojowi i budowie infrastruktury. Chodzi nam o to, żeby nie niszczyć przy tym najlepszych ziem i dobrze funkcjonujących gospodarstw – zaznacza Duszyński.

„Nie jesteśmy przeciwni tej inwestycji”

To właśnie na tym rozróżnieniu rolnicy opierają swoje stanowisko. Nie domagają się rezygnacji z Kolei Dużych Prędkości, ale zmiany jej przebiegu. Duszyński wskazuje jako możliwą alternatywę trasę prowadzoną w innym miejscu.

– Można ją poprowadzić przez Toruń, z boku miasta, lewą stroną Wisły, zamiast prawą, wschodnią stroną. Nie jesteśmy przeciwni samej inwestycji. Uważamy jednak, że można znaleźć rozwiązanie, które będzie mniej dotkliwe dla rolników – mówi.

Kolej przetnie pola. „Dojazdy będą naokoło”

Jednym z największych problemów wskazywanych przez rolników jest przecięcie gospodarstw. Jeżeli linia zostanie wybudowana zgodnie z jednym z analizowanych wariantów, część pól może znaleźć się po jednej stronie torów, a część po drugiej.

Dla gospodarstw oznacza to nie tylko utratę gruntów zajętych bezpośrednio pod inwestycję. Problemem może być również późniejszy dojazd do pól maszynami rolniczymi.

– Dojazdy będą naokoło. Przy kolei dużych prędkości nie będzie przecież wiaduktu czy przejazdu co chwilę. Jeżeli trasa przetnie gospodarstwo, rolnik może mieć duży problem z dotarciem na swoje pola – tłumaczy Duszyński.

Rolnicy zwracają uwagę także na możliwość wyburzeń domów i zabudowań gospodarczych oraz przecięcia istniejących miejscowości.

„100-150 rodzin żyje dziś w niepewności”

Problem nie dotyczy wyłącznie rolników z samego Grudziądza. W ostatnich tygodniach o planowanych wariantach rozmawiali mieszkańcy gmin powiatu grudziądzkiego.

Podczas spotkań konsultacyjnych wielokrotnie pojawiały się kwestie wyburzeń, przecięcia wsi i pól oraz utrudnionego dostępu do gruntów.

– Grudziądz jest miastem o znaczeniu strategicznym. Mamy tutaj zakłady związane z przemysłem zbrojeniowym, infrastrukturę kolejową, mówi się też o przeładunku towarowym. Dokładanie w tym samym miejscu kolejnej ważnej infrastruktury powinno być dobrze przemyślane – mówi Duszyński.

Na ostatnim spotkaniu konsultacyjnym w gminie Rogóźno mieszkańcy wskazywali, że skala niepewności jest bardzo duża.

– W naszej gminie mamy 100-150 rodzin, które żyją dziś w niepewności. W zależności od tego, jaki wariant przebiegu trasy zostałby wybrany, wyburzeń nieruchomości byłoby od 8 do 16 – mówi Dawid Kaliszewski, zastępca wójta gminy Rogóźno w rozmowie z pomorska.pl.

Mieszkańcy zebrali podpisy pod petycją do rady gminy. Samorząd przyjął następnie stanowisko, w którym wyraził sprzeciw wobec wszystkich proponowanych wariantów. Podobne stanowisko wcześniej przyjęły m.in. władze gminy Gruta.

Także wójt gminy Grudziądz Andrzej Rodziewicz ocenia, że proponowane przebiegi są problematyczne dla mieszkańców.

– Żaden z zaproponowanych wariantów nie jest dobry dla naszej gminy – mówi w rozmowie z pomorska.pl.

Samorządy i mieszkańcy przeciwko obecnym wariantom

Projekt wspólnego stanowiska samorządów i mieszkańców powiatu grudziądzkiego przygotowało Stowarzyszenie Mieszkańców i Sympatyków Wsi Annowo w gminie Gruta.

Jego głównym postulatem jest zdecydowany sprzeciw wobec wszystkich obecnie prezentowanych wariantów przebiegu linii kolei dużych prędkości.

– Wspólnie wypracowaliśmy projekt stanowiska. Nie sprzeciwiamy się rozwojowi nowoczesnej infrastruktury kolejowej, ale musi się on odbywać w poszanowaniu prawa własności, dorobku mieszkańców oraz uwzględniać interes społeczny – mówi Michalina Przybylska, prezes Stowarzyszenia Mieszkańców i Sympatyków Wsi Annowo.

Pod stanowiskiem podpisali się przedstawiciele starostwa oraz gmin powiatu grudziądzkiego. Nie ma wśród nich burmistrza Radzynia Chełmińskiego, którego nie było na spotkaniu.

Także mieszkańcy Grudziądza mają zastrzeżenia

Protest przeciwko przebiegowi szybkiej kolei dotyczy również samego Grudziądza. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów jest wariant, który przewiduje poprowadzenie części trasy przez las komunalny. Mieszkańcy i samorząd wskazują na możliwe przecięcie terenów rekreacyjnych oraz ostoi zwierzyny, a także potencjalne zagrożenie dla ujęć wody znajdujących się na tym obszarze. Władze miasta nie zgadzają się na takie rozwiązanie.

Którędy ma jechać Kolej Dużych Prędkości?

Planowana trasa jest częścią inwestycji kolejowych związanych z programem Centralnego Portu Komunikacyjnego. Chodzi o przyszłe połączenie Warszawy i nowego lotniska z Gdańskiem.

W rejonie Grudziądza analizowane są m.in. linie Grochowalsk–Grudziądz–Warlubie oraz Grudziądz–Gdańsk. Na terenie gminy Grudziądz obecnie analizowane są warianty W7 i W20.

Nie oznacza to jeszcze, że którykolwiek z tych wariantów został wybrany jako ostateczny. Zgodnie z obecnym harmonogramem wariant inwestorski ma zostać wyłoniony w IV kwartale 2026 roku.

Dopiero kolejne etapy prac mają prowadzić do opracowania koncepcji programowo-przestrzennej i następnych konsultacji z mieszkańcami oraz samorządami.

Dla rolników i mieszkańców oznacza to jednak kolejne miesiące oczekiwania na decyzję, która może przesądzić o przyszłości ich gospodarstw, domów i gruntów.

Dzisiejszy protest w Grudziądzu jest kolejnym sygnałem sprzeciwu wobec obecnie analizowanych przebiegów. Rolnicy podkreślają, że nie chcą blokować rozwoju kolei, ale oczekują takiego wytyczenia trasy, które ograniczy straty dla gospodarstw i najlepszych gruntów rolnych.

– Nie jesteśmy przeciwni rozwojowi. Chcemy tylko, żeby przy podejmowaniu decyzji uwzględniono ludzi, którzy tutaj mieszkają i od pokoleń prowadzą gospodarstwa – podkreśla Duszyński.

oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz, Kamila Szałaj na podst. pomorska.pl, rozmowa własna

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
29. wrzesień 2026 11:24