O sprawie gospodarstwa Piotra Mrugalskiego pisaliśmy w artykule: Chciał postawić nową oborę. Granicę planu wyznaczyli mu po ścianie stodoły. Rolnik z Kolniczek prowadzi 45-hektarowe gospodarstwo i utrzymuje ok. 80 szt. bydła opasowego. W tym roku powiększył areał o kolejne 26 ha gruntów wydzierżawionych z KOWR-u. Jak tłumaczył, większy areał miał być kolejnym krokiem w rozwoju gospodarstwa, m.in. dzięki możliwości produkcji większej ilości paszy dla bydła.
Problem pojawił się przy pracach nad planem ogólnym gminy. W przypadku jego gospodarstwa granica obszaru przeznaczonego pod zabudowę została wyznaczona, jak mówił rolnik, praktycznie po ścianie stodoły.
– W moim gospodarstwie plan jest zrobiony po murze od stodoły. Jeśli zostanie przyjęty, to już nic nie będę mógł postawić – mówił Mrugalski.
Rolnik planował budowę wiaty albo obory. Przy obecnej liczbie bydła potrzebuje jednak nie tylko miejsca dla zwierząt, ale także odpowiedniej infrastruktury do dalszego funkcjonowania gospodarstwa.
– Od kilku lat rozwijamy swoje gospodarstwo. Planowaliśmy jego rozbudowę. Chcieliśmy postawić wiatę lub oborę, myśleliśmy już nawet o złożeniu dokumentów, ale teraz nie ma sensu – mówił.
Gmina: plan ogólny nie jest jeszcze ostateczny
Po publikacji materiału zwróciliśmy się do gminy Nowe Miasto nad Wartą z pytaniami dotyczącymi m.in. możliwości dalszego rozwoju gospodarstwa oraz procedury przygotowywania planu ogólnego.
W odpowiedzi gmina podkreśliła, że przed uchwaleniem planu ogólnego istnieje możliwość zmiany jego zapisów. Jak wskazano, sama procedura planistyczna przewiduje etapy, podczas których projekt może być modyfikowany. Oznacza to, że obecny kształt dokumentu nie musi być jego wersją końcową.
Gmina zwróciła również uwagę na etap konsultacji społecznych. Wtedy mieszkańcy będą mogli zgłaszać uwagi do projektu, a gmina będzie zobowiązana do ich przeanalizowania.
To właśnie na tym etapie Piotr Mrugalski będzie miał możliwość ponownego przedstawienia problemu dotyczącego jego gospodarstwa.
Rolnik będzie mógł zgłosić uwagi
Na pytanie dotyczące możliwości uwzględnienia potrzeb gospodarstwa w planie ogólnym gmina wskazała, że rolnik będzie mógł złożyć swoje uwagi do projektu podczas konsultacji społecznych.
Jednocześnie samorząd zaznaczył, że na tym etapie nie jest jeszcze znany dokładny termin przeprowadzenia konsultacji.
Gmina powołała się przy tym na przepisy ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Zgodnie z art. 8h informacje o sposobie, miejscu i terminie prowadzenia konsultacji społecznych muszą zostać podane do publicznej wiadomości, m.in. przez publikację w prasie, wywieszenie informacji w odpowiednim miejscu oraz zamieszczenie jej na stronie internetowej urzędu i w Biuletynie Informacji Publicznej.
Dla rolników oznacza to, że trzeba będzie pilnować momentu rozpoczęcia konsultacji. To wtedy będzie można formalnie przedstawić swoje uwagi do zaproponowanych rozwiązań.
Dlaczego gmina nie odpowiedziała, czy rolnik będzie mógł się rozbudować?
Jedno z pytań dotyczyło przyszłej możliwości rozbudowy gospodarstwa. W tym zakresie gmina wskazała, że żądane informacje dotyczą przyszłej, hipotetycznej i nieznanej jeszcze skali rozbudowy gospodarstwa. W ocenie urzędu taka informacja nie ma charakteru informacji publicznej.
Gmina powołała się przy tym na stanowisko prezentowane w komentarzu do ustawy o dostępie do informacji publicznej i wyjaśniła, że nie ma możliwości udzielenia informacji, która jeszcze nie istnieje.
W odpowiedzi znalazło się również stwierdzenie, że skoro pytanie dotyczy przyszłej i hipotetycznej rozbudowy gospodarstwa, organ nie jest zobowiązany do wydawania decyzji administracyjnej o odmowie udostępnienia informacji. Zamiast tego poinformował wnioskodawcę, że w tym zakresie wniosek nie może zostać zrealizowany w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej.
Co to oznacza dla gospodarstwa Piotra Mrugalskiego?
Na razie przede wszystkim to, że projekt planu ogólnego nie jest jeszcze ostateczny. Gmina nie przesądziła, że rolnik nie będzie mógł w przyszłości rozbudować gospodarstwa. Jednocześnie nie zadeklarowała, że zapisy dotyczące jego działki zostaną zmienione.
Kluczowe będą więc dalsze etapy procedury planistycznej, w szczególności konsultacje społeczne i rozpatrzenie zgłoszonych uwag. Dla Mrugalskiego sprawa jest istotna nie tylko ze względu na planowaną oborę czy wiatę. W tym roku powiększył gospodarstwo o 26 ha gruntów z KOWR-u, a jego gospodarstwo ma w przyszłości przejąć kolejne pokolenie.
Jak mówił, nie chce zostawić dzieciom gospodarstwa, którego nie będzie można rozwijać.
– Jak ja mam tym dzieciom powiedzieć, że przejmujecie to gospodarstwo takie, jakie jest i nic więcej tu nie wybudujecie? – pytał rolnik.
Teraz pozostaje mu czekać na rozpoczęcie konsultacji i w ich ramach przedstawić swoje uwagi do projektu. Sprawa nie jest więc jeszcze zamknięta. Ostateczny kształt planu ogólnego gminy Nowe Miasto nad Wartą dopiero się rozstrzygnie.
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. RPPN.143.14.2026
