Dla większości producentów i sprzedawców truskawek czerwiec jest jednym z najważniejszych okresów w roku. To właśnie teraz przypada szczyt sezonu i czas największej sprzedaży.
Ktoś niszczy stoiska z truskawkami
Dla większości producentów i sprzedawców truskawek czerwiec jest jednym z najważniejszych okresów w roku. To właśnie teraz przypada szczyt sezonu i czas największej sprzedaży.Sprawa dotyczy punktu sprzedaży zlokalizowanego w Luboniu. Jak twierdzą właściciele, nie jest to pierwszy taki przypadek. Według ich relacji od kilku lat ktoś celowo niszczy wykorzystywane do handlu domki i stoiska.
Tym razem sprawa ponownie trafiła na policję. Właściciele nie ukrywają frustracji i przekonują, że działania sprawcy są wymierzone bezpośrednio w ich działalność.
W mediach społecznościowych pani Agata opublikowała apel o pomoc w ustaleniu osoby odpowiedzialnej za zniszczenia.
"Od paru lat, "ktoś" nieustannie próbuje usunąć nas z rynku, niszcząc nasze domki handlowe, polewając je kwasem masłowym, który daje niewyobrażalny smród (woń wymiocin, zjełczałego masła, zgniłego sera). W tym roku również ktoś nas nie oszczędza".
Nagroda za wskazanie sprawcy
Właściciele postanowili pójść o krok dalej i zaoferowali nagrodę pieniężną dla osób, które pomogą w ustaleniu sprawcy.
Jak poinformowała w mediach społecznościowych pani Agata, osoby, które skutecznie wskażą wandala policji, mogą liczyć na 5 tys. zł nagrody. Jednocześnie podkreśla, że sprawa nie zakończy się wyłącznie na postępowaniu karnym.
Rodzina zapowiada również dochodzenie odszkodowania na drodze cywilnej za poniesione straty oraz szkody wizerunkowe.
Straty sięgnęły 40 tys. zł
Skala zniszczeń jest ogromna. Według właścicieli stoisk koszty sięgają już około 40 tys. zł.
Powodem są właściwości substancji, którą sprawca ma polewać obiekty handlowe. Jak opisują właściciele, chodzi o kwas masłowy, którego zapach jest niezwykle intensywny i bardzo trudny do usunięcia. W wielu przypadkach zanieczyszczone elementy nie nadają się już do dalszego użytkowania. Oznacza to konieczność ich całkowitej utylizacji i zakupu nowych konstrukcji.
Policja analizuje monitoring
Sprawa została zgłoszona funkcjonariuszom, którzy zabezpieczają materiał dowodowy. Właściciele poinformowali, że nagrania z kamer monitoringu są już analizowane.
O sprawie informował również dziennik „Fakt”. Gazeta podała, że policja potwierdza przyjęcie zgłoszenia i prowadzenie czynności wyjaśniających.
Według informacji przekazanych przez „Fakt”, wielkopolska policja nie wyklucza, że za zdarzeniami może stać osoba związana z konkurencyjną działalnością handlową. Na obecnym etapie śledztwa nie wskazano jednak żadnych konkretnych podejrzanych.
Internauci nie kryją oburzenia
Publikacja pani Agaty wywołała poruszenie w mediach społecznościowych. Pod wpisem pojawiły się komentarze od osób deklarujących wsparcie dla właścicieli stoiska. Internauci przyznają, że taka "walka" o klienta na lokalnym rynku owoców jest niedopuszczalna. Są też tacy, którzy deklarują, że specjalnie odwiedzą stoisko, aby wesprzeć rodzinę zakupami.
źródło: Fakt, Fb
oprac. Agnieszka Sawicka
