Rolnik nie sprzedał ziemniaków przez nadwyżki, pomogła mu FundacjaSS/Yt Pasjonaci, Fundacja Zróbmy Sobie Kraków
StoryEditorAkcja ziemniaki

Nie sprzedał ziemniaków. Ruszyła akcja, która ratuje jego plon

29.04.2026., 12:30h

Rolnik z Małopolski nie sprzedał ziemniaków, bo rynek jest przepełniony tym towarem. Z pomocą przyszła mu Fundacja Zróbmy Sobie Kraków, która kupiła od niego 10 t ziemniaków i rozdała je mieszkańcom Krakowa w 10 kg workach.

Rolnik nie sprzedał ziemniaków

O trudnej sytuacji, w której w br. znaleźli się producenci ziemniaka i problemach związanych ze sprzedażą bulw, słyszał już chyba każdy. Wielu plantatorów poniosło ogromne koszty utylizacji ziemniaka, ale wciąż zdecydowana większość nie wie, co począć z zapasami, których nikt nie chce od nich kupić.

Paweł Doniec jest rolnikiem z Koniuszy (woj. małopolskie). Miał 19 lat, kiedy rodzice przepisali mu gospodarstwo i od 20 lat żyje z jego prowadzenia. Rolnik zajmuje się uprawą ziemniaków, cebuli i selera.

W ostatnim czasie do jego gospodarstwa przyjechali reporterzy kanału YouTube o nazwie „Pasjonaci”.

W trakcie nagrania, w którym rolnik informował o sytuacji w polskim rolnictwie, przekazali mu informację, że Fundacja Zróbmy Sobie Kraków odkupi od niego 10 t ziemniaków, które następnie rozda mieszkańcom Krakowa. Pomysłodawcą akcji okazał się były radny Krakowa Łukasz Wantuch.

Ziemniaki prosto od rolnika w Krakowie

Ziemniaki zakupione prosto od rolnika były sprzedawane w ramach akcji „Chodźże żywo po warzywo” przez 3 dni w następujących miejscach w Krakowie:

  • 27 kwietnia (poniedziałek) ul. Lea 116,
  • 28 kwietnia (wtorek) os. Na Lotnisku 3;
  • 29 kwietnia (środa) ul. Wileńska 24.

Jak zapowiadają organizatorzy wydarzenia, akcja trwa do wyczerpania zapasów, a na jedną osobę przypada 10 kg ziemniaków. W każdej lokalizacji dostępnych było 10 t ziemniaków.

Kliknij na zdjęcie i dowiedz się więcej o akcji Fundacji Zróbmy Sobie Kraków:

Rolnik nie sprzedał warzyw, bo są nieidealne

Jak wynika z reportażu, Doniec gospodaruje na glebach 1-3 klasy, które w jego ocenie akurat w uprawie ziemniaka powodują pewną niedogodność.

– Wygląd rodzi trudności w sprzedaży. Hurtownicy i klient wolą, żeby ziemniak był czyściutki i nie miał pozostałości ziemi. Jeżeli ziemniak pochodzi z ziemi piaszczystej, gliniastej, wygląda dużo lepiej niż np. ziemniak z naszych ziem, gdzie zawsze on będzie po prostu ciemniejszy – twierdzi rolnik.

Opisuje też odmianę Soraya, którą uprawia, jako smaczną, dobrą do frytek i długiego przechowywania, choć w tym sezonie gradobicie sprawiło, że ziemniaki są drobniejsze.

Wyrzucamy nawet 9 mln t żywności rolnicze

Fundacja Zróbmy Sobie Kraków informuje, że rocznie w Polsce wyrzuca się od ok. 4,8 do nawet 9 mln t żywności rocznie. I nie dzieje się tak wyłącznie dlatego, że marnujemy żywność w domach, ponieważ marnujemy ją przede wszystkim w handlu.

– To właśnie w handlu dochodzi do cichego dramatu: tysiące ton np. nieidealnych, a całkowicie jadalnych warzyw i owoców nie trafia do sprzedaży, bo nie spełniły rygorystycznych norm estetycznych, ucierpiały w transporcie lub po prostu było ich za dużo – czytamy we wpisie.

Pozytywny odbiór akcji

Jak informuje Fundacja Zróbmy Sobie Kraków, akcja rozdawania ziemniaków spotkała się z pozytywnym odbiorem. Mieszkańcy chętnie przychodzili po worki i zabierali je do swoich domów.

Rolnik sprowadzony do roli producenta

Doniec podkreśla, że w obecnym systemie jest sprowadzony głównie do roli producenta surowca – ponosi największe koszty i ryzyko, ale ma najmniejszy udział w zyskach, ponieważ zarabiają głównie pośrednicy zajmujący się pakowaniem i sprzedażą.

– Rolnik ponosi największe koszty produkcji, największą odpowiedzialność produkcji, ale tak naprawdę ma najmniejszy udział w zysku – tłumaczy.

Zwraca też uwagę, że ceny warzyw spadają poniżej kosztów produkcji i że sytuację pogarszają susze oraz gradobicia.

Rolnik sprzedaje warzywa zarówno do skupów i hurtowników, jak i bezpośrednio klientom. Podkreśla, że lokalni odbiorcy często kupują większe ilości na zimę, a sprzedaż bywa też wspierana przez inicjatywy społeczne.

– Zwłaszcza na jesień pojawia się sporo klientów, którzy biorą sobie po 20, po 30, po 40 worków ziemniaka na zimę – dodaje.

Cała sytuacja pokazuje, jak duże są dziś problemy polskich rolników. Nawet dobrej jakości plony mogą nie znaleźć nabywców, jeśli nie spełniają wymogów rynku lub pojawia się nadprodukcja. Jednocześnie inicjatywy takie jak akcja Fundacji Zróbmy Sobie Kraków pokazują, że możliwe jest inne podejście, takie jak skracanie łańcucha dostaw i bezpośrednie łączenie rolnika z konsumentem. To nie tylko realna pomoc dla producentów, ale też sposób na ograniczenie marnowania żywności i zwiększenie świadomości konsumentów.

Zobacz WIDEO:

Oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. YT/Pasjonaci, FB/Fundacja Zróbmy Sobie Kraków

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
29. kwiecień 2026 13:33