Żniwa 2026Ahm
StoryEditorŻniw nie będzie

„Nie została mi żadna uprawa”. Jedna burza zniszczyła rolnikom cały rok pracy

01.07.2026., 20:20h

– Nie została mi żadna uprawa – mówi jeden z rolników z okolic Leszna. W kilkanaście minut nawałnica z gradem zniszczyła zboża, kukurydzę, buraki, groch i owies. Pojechaliśmy do miejscowości, które ucierpiały najbardziej. Zobacz reportaż i relacje rolników.

Grad zmiótł pola w Wielkopolsce

Wieczorem 30 czerwca przez okolice Leszna w woj. wielkopolskim przeszła gwałtowna nawałnica z intensywnym deszczem, silnym wiatrem i gradobiciem. Żywioł w zaledwie kilkanaście minut zniszczył uprawy zbóż, kukurydzy, buraków, ziemniaków i grochu. Rolnicy mówią o stratach sięgających nawet 100 proc. plonu.

Silny wiatr połamał drzewa, uszkodził budynki i linie energetyczne. W wielu miejscach zalane zostały drogi i posesje. Największe straty poniosły jednak gospodarstwa rolne. 

„15 minut i wszystko było zniszczone”

Damian Kośmider z Żakowa prowadzi 50-hektarowe gospodarstwo z produkcją bydła opasowego i tuczników. Jak mówi, po przejściu burzy z kukurydzy praktycznie nic nie zostało.

– Trzeba będzie chyba zasiać ją od nowa, bo innego wyjścia nie ma. W tym roku poszło bardzo mocno. U sąsiadów nie ma już po prostu nic. Wiatr, deszcz i jeszcze grad. Wszystko trwało może 15 minut – relacjonuje rolnik.

image
Damian Kośmider z Drzeczkowa
FOTO: Ahm

Nie ukrywa też obaw o przyszłość gospodarstwa.

– Paliwo drogie, teraz znowu trzeba wszystko robić od początku. Kredyt masz brać w banku... To tylko płakać - mówi on i jego koledzy, również rolnicy, którzy stracili uprawy.

image
To było pole kukurydzy
FOTO: Ahm

„Z jęczmienia została sama słoma”

Roman Wojtkowiak z Wilkowic w gminie Lipno prowadzi gospodarstwo nastawione na produkcję roślinną oraz hodowlę trzody chlewnej i bydła opasowego. Spotykamy go na polu jęczmienia, które miało zostać skoszone w najbliższych dniach.

– Ten jęczmień miał być koszony w poniedziałek. Około 85 proc. ziarna zostało już wymłócone przez grad. Tam, gdzie zboże było bardziej dojrzałe, została praktycznie sama słoma – mówi.

image
Roman Wojtkowiak z Wilkowic
FOTO: Ahm

Jak podkreśla, tak silnego gradobicia nie pamięta.

– Nie przypominam sobie, żeby w tak krótkim czasie przyszła burza o takiej sile. Uszkodzone zostały jęczmienie, pszenice i kukurydza - zaznacza.

Zniszczone plony, ucierpiały także budynki

Nawałnica nie oszczędziła również zabudowań.

– Uciekły nie tylko pola. Uszkodzone zostały także budynki. W okolicy zerwany został fragment dachu kościoła – mówi rolnik.

Szkody zostały już zgłoszone do ubezpieczyciela.

– Zgłoszenie jest, ale jest ich tak dużo w całym regionie, że na rzeczoznawcę prawdopodobnie będziemy czekać do przyszłego tygodnia – dodaje.

image
Kukurydza ścięta przez grad jak po sieczkarni
FOTO: Ahm

"Są miejscowości, gdzie nie ma już nic – nie ma ziemniaków, buraków ani kukurydzy"

Roman Wojtkowiak podkreśla, że Wielkopolska Izba Rolnicza podejmuje działania, aby jak najszybciej uruchomić pomoc dla poszkodowanych gospodarstw.

– Jako Izba Rolnicza w Lesznie chcemy, żeby zgłoszenie trafiło do wojewody. Są miejscowości, gdzie nie ma już nic – nie ma ziemniaków, buraków ani kukurydzy. Tym gospodarstwom będzie bardzo trudno się odbudować.

image
Rolnicy spod Leszna liczą straty
FOTO: Ahm

„Nie mamy już paszy dla bydła”

Jeszcze trudniejsza sytuacja panuje w gospodarstwie Damiana Dobickiego z Karolewka, który wraz z żoną utrzymuje około 100 sztuk bydła. Grad zniszczył praktycznie wszystkie uprawy przeznaczone na paszę.

– Na polu owsa zostały tylko plewy. Nie mamy już nasion dla naszego bydła. Po drugiej stronie był groch – też już go nie ma. Sto metrów dalej mamy sześć hektarów jęczmienia. To pole również zostało zlikwidowane przez gradobicie – mówi.

image
Damiana Dobicki z Karolewka
FOTO: Ahm

Rolnik nie ma złudzeń, że uda się jeszcze uratować plon.

Kłosy są naruszone w stu procentach. Reszta ziarna spadnie w najbliższych dniach. Widać same plewy. Ziarna już nie ma. Wszystko leży na ziemi. Z tego już nic nie będzie - mówi.

image
Grad zniszczył uprawy
FOTO: Ahm

Rolnicy czekają na szacowanie strat

Poszkodowani gospodarze zgłaszają szkody do ubezpieczycieli i czekają na oględziny rzeczoznawców. Jednocześnie liczą na uruchomienie pomocy publicznej, ponieważ skala zniszczeń w części gospodarstw oznacza utratę zarówno plonu handlowego, jak i paszy dla zwierząt.

Wystąpiliśmy do ministra rolnictwa z pytaniem, jaką pomoc dla poszkodowanych rolników zamierza uruchomić i kiedy. 

oprac. Kamila Szałaj, film: Michał Haluszko

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
01. lipiec 2026 21:12