Ogił: „Nie mamy rezerw cywilnych”
Jan Ogił, rolnik z Podlasia i prezes Stowarzyszenia „Dla Powiatu”, zabrał głos ws. bezpieczeństwa żywnościowego. Jak stwierdził, w Polsce nie jesteśmy bezpieczni żywnościowo, ponieważ nie mamy rezerw cywilnych.
– Nie mamy systemu magazynowania. Nie ma nawet wiedzy na temat systemu, statystyk i rejonizacji, ile w danym powiecie jest np. ziarna, mleka itd. Są to tylko szczątkowe, iluzoryczne dane, których nikt nie nadzoruje – stwierdził Ogił.
Co z ustawą o bezpieczeństwie żywnościowym?
W Sejmie wciąż trwają prace nad dużym projektem nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie żywnościowym. Ogił zwraca uwagę, że przyjęcie ustawy, która będzie wyłącznie definicją bezpieczeństwa żywnościowego, nie rozwiąże sygnalizowanego przez niego problemu.
– Ustawa o bezpieczeństwie żywnościowym powinna być szeroką ustawą opartą na wielu filarach, takich jak: prawo wodne czy prawo ochrony środowiska, po to by polski rolnik miał gdzie inwestować i nie był blokowany przez przyjezdnych, szukających ciszy i spokoju na wsi – komentuje.
Ogił wskazuje, że ustawa powinna być całym pakietem zmian, opartym m.in. na:
- bezpieczeństwie krajowej produkcji żywności,
- bezpieczeństwie wodnym i sprawnych melioracjach,
- ochronie ziemi rolnej,
- możliwości rozwoju i inwestowania w gospodarstwach,
- finansowaniu zwrotnym rolnictwa i idei Banku Rolnego,
- krajowym przetwórstwie,
- strategicznej roli Krajowej Grupy Spożywczej,
- rozproszonych rezerwach i magazynowaniu żywności,
- krótkich i odpornych łańcuchach dostaw,
- wykorzystaniu produktów ubocznych rolnictwa,
- Agencji Bezpieczeństwa Żywności,
- stałym monitorowaniu produkcji, importu, eksportu i zapasów,
- bezpieczeństwie handlu i pozycji producenta w łańcuchu żywnościowym.
Ogił: „Dlaczego nie możemy wypowiedzieć konwencji ws. ochrony środowiska?”
Jak wskazuje Ogił, skoro Polska wypowiedziała Konwencję Ottawską o zakazie użycia, składowania, produkcji i przekazywania min przeciwpiechotnych oraz o ich zniszczeniu po to, by móc zakładać pola minowe na wschodniej granicy, powinna również wypowiedzieć konwencję ws. ochrony środowiska.
– Dlaczego nie możemy wypowiedzieć konwencji ws. ochrony przyrody tak, aby polski rolnik mógł budować biogazownie, które są potrzebne, moim zdaniem, w każdej gminie do podtrzymywania podstawowych potrzeb w działaniu państwa itd.? – pyta.
Amerykańscy rolnicy zastawiają zboże przed żniwami, a co dzieje się w Polsce?
Ogił porównuje również, w jaki sposób funkcjonuje rolnictwo za granicą, a w jaki sposób w Polsce, jeśli chodzi o sprzedaż zbóż.
– Amerykański czy kanadyjski rolnik, a nawet innej narodowości, może zastawić swoje zboże przed żniwami i dostać za nie pieniądze, a później dostarczyć je na ziarno albo przetrzymać i czekać na cenę spotową. Co robią nasze spółki skarbu państwa? Niby skupują, ale gdzie sprzedają? Do jakich spółek? Poczytajcie – zachęca i dodaje, że bezpieczeństwo żywnościowe, to nie tylko frazes.
Czytaj dalej pod WIDEO:
Zdaniem Ogiła bezpieczeństwo żywnościowe nie może ograniczać się do samej definicji zapisanej w ustawie. Jego zdaniem państwo powinno mieć rzeczywistą wiedzę o krajowej produkcji i zapasach oraz system, który pozwoli wykorzystać je w sytuacji kryzysowej.
O odniesienie się do kwestii bezpieczeństwa żywnościowego i zabezpieczenia kraju na wypadek sytuacji kryzysowej wystąpiliśmy z pytaniami do Ministerstwa Rolnictwa oraz Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Do tematu wrócimy po otrzymaniu odpowiedzi.
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. FB/Dla Powiatu
