Ponad 310 ton z Kazachstanu już w Polsce. „Nasz towar stoi”, a rolnicy nie mają komu sprzedaćMarcin Kaleta
StoryEditorInterwencja

Ponad 310 ton z Kazachstanu już w Polsce. „Nasz towar stoi”, a rolnicy nie mają komu sprzedać

04.11.2026., 12:00h

Ponad 310 ton czosnku z Kazachstanu trafiło już do Polski, a nasi rolnicy mają coraz większy problem ze sprzedażą własnych zbiorów. – W Krakowie giełda też zamiera, nie ma handlu. Towar piękny, sprowadzony, zapakowany, a nasz stoi – mówi Marcin Kaleta, producent czosnku ze Świętokrzyskiego. Ceny spadają, kupujących brakuje, a zagraniczny czosnek jest łudząco podobny do polskiego. Ministerstwo Rolnictwa ujawniło skalę importu, ale przyznaje, że rzeczywista ilość czosnku sprowadzonego z Kazachstanu może być jeszcze większa.

Ile czosnku z Kazachstanu przyjechało do Polski? Ministerstwo podało liczby

Polscy producenci narzekają na coraz trudniejszy zbyt czosnku, a na rynku pojawia się towar z zagranicy. O skalę importu z Kazachstanu i innych państw trzecich postanowiła zapytać Krajowa Rada Izb Rolniczych. 12 października 2026 r. wystąpiła do ministra rolnictwa o przedstawienie danych dotyczących wydanych pozwoleń na przywóz czosnku.

2 listopada ministerstwo odpowiedziało na pismo KRIR. Z przekazanych informacji wynika, że od 1 stycznia do 30 września 2026 r. wydano trzy pozwolenia dotyczące przywozu czosnku z Kazachstanu. Opiewały one łącznie na 387 038 kg. Do Polski faktycznie przywieziono już 310 997 kg.

To ponad 310 ton czosnku z jednego kraju. I nie jest to jeszcze pełna odpowiedź na pytanie o jego rzeczywistą skalę importu.

Ministerstwo: nie można wykluczyć, że czosnek pochodził z Kazachstanu

W odpowiedzi resort rolnictwa zwrócił uwagę na ważny szczegół dotyczący jednego z kontyngentów taryfowych. Chodzi o kontyngent 09.4287, obejmujący kraje trzecie z wyjątkiem Chin i Argentyny. W jego ramach od początku roku do końca września wydano 20 pozwoleń na łączną ilość 2 227 468 kg czosnku. Zrealizowany przywóz wyniósł 783 773 kg. 

Problem w tym, że importerzy nie muszą podawać kraju pochodzenia sprowadzanego towaru.

Ministerstwo wyjaśniło, że "Jednocześnie informuję, że dla pozwoleń wydanych w ramach kontyngentu 09.4287 przedsiębiorcy nie mają obowiązku wskazania kraju pochodzenia przywożonego produktu".

Z informacji przekazanych dobrowolnie przez importerów wynika, że trzy pozwolenia dotyczyły Kazachstanu, jedno Uzbekistanu, a jedno Kirgistanu. W przypadku pozostałych 15 nie wskazano konkretnego państwa.

Resort nie wyklucza więc, że również część tych dostaw pochodziła z Kazachstanu.

– W przypadku pozostałych 15 pozwoleń, dla których nie wskazano konkretnego kraju pochodzenia nie można wykluczyć, że przywóz czosnku dotyczy Kazachstanu – poinformowało MRiRW.

Oznacza to, że 310 997 kg to ilość potwierdzona na podstawie informacji dobrowolnie przekazanych przez importerów, a rzeczywisty przywóz z Kazachstanu mógł być większy.

Czosnek z Chin też trafia do Polski. Jakie ilości sprowadzono?

Ministerstwo przedstawiło również dane dotyczące pozwoleń na przywóz czosnku z innych państw.

Od 1 stycznia do 30 września 2026 r. wydano:

  • 18 pozwoleń na import czosnku z Chin na 806 695 kg. Przywieziono 617 673 kg.
  • 1 pozwolenie na import z Argentyny na 43 000 kg. Do końca września nie przywieziono tej ilości.
  • 20 pozwoleń w ramach kontyngentu dla państw trzecich z wyjątkiem Chin i Argentyny na 2 227 468 kg. Przywieziono 783 773 kg.

Jak wyjaśniło ministerstwo, w imporcie z Kazachstanu obowiązuje stawka celna KNU, czyli podstawowa, niepreferencyjna stawka celna: „wynosi 9,6% plus 120 €/100kg”. Dodatkowo Kazachstan może korzystać z kwoty taryfowej erga omnes WTO wynoszącej 3711 ton, przy stawce 9,6 proc. ad valorem.

Polski czosnek zalega na giełdach. „Zimowy idzie jak krew z nosa”

Dane o imporcie szczególnie mocno wybrzmiewają w kontekście problemów, o których opowiadał nam Marcin Kaleta, producent czosnku z województwa świętokrzyskiego. Jak relacjonował, w tym sezonie sprzedaż krajowego czosnku wyraźnie osłabła.

– Zimowy idzie jak krew z nosa – mówił rolnik.

Jeszcze rok wcześniej za główkę o średnicy około 6 cm otrzymywał 1,20–1,40 zł. Obecnie jest to około 80 groszy, czasami złotówka. Spadek widać również w cenach za kilogram.

– W zeszłym roku sprzedawałem po 17 zł za kilogram, a w tym roku było po 14 zł – wyliczał Kaleta.

Producent zwracał uwagę, że problemem jest nie tylko cena, ale przede wszystkim znalezienie kupujących. Na giełdzie w Pińczowie, jak opowiadał, jest dużo czosnku zimowego. Słabo wygląda również handel w Krakowie.

– W Krakowie giełda też zamiera, nie ma handlu. (…) Towar piękny, sprowadzony, zapakowany, a nasz stoi – relacjonował.

Rolnik wskazywał, że na polskim rynku pojawia się czosnek między innymi z Kazachstanu, Ukrainy i Egiptu. Jego zdaniem duża podaż zagranicznego towaru utrudnia sprzedaż krajowych zbiorów.

Koszty rosną, ceny spadają. Z czosnku coraz trudniej wyżyć

Na trudności ze zbytem nakładają się niższe plony i droższa produkcja. Kaleta szacował, że zamiast planowanych około 6 ton czosnku wiosennego może zebrać zaledwie 2–2,5 tony. Powodem była wiosenna susza. Do tego dochodzą wydatki na nawozy, paliwo i pracowników potrzebnych do przygotowania czosnku do sprzedaży.

– Paliwo nas zabija. Poszło paliwo do góry, nawozy do góry, ludzie najęci do góry, a nasz towar w dół – mówił producent.

Jak podkreślał, przy takich kosztach coraz trudniej mówić o zarobku.

– Koszty pokryje, ale o opłacalności nie ma mowy – oceniał.

KRIR: czosnek z Kazachstanu przypomina polskiego Harnasia

Krajowa Rada Izb Rolniczych zwróciła uwagę nie tylko na ilość sprowadzanego czosnku, ale również na problem jego rozpoznawania przez konsumentów. W swoim wystąpieniu do ministra rolnictwa KRIR wskazała: „Polska praktycznie jest samowystarczalna w produkcji czosnku, a Małopolska odpowiada za 40% produkcji krajowej”.

Samorząd rolniczy podkreślił również podobieństwo importowanego produktu do polskiej odmiany Harnaś.

– Czosnek z Kazachstanu ma ładny wygląd, natomiast jakościowo nie dorównuje produkcji polskiej. Jest on bardzo podobny do rodzimego polskiego czosnku odmiany Harnaś – znanego ze znakomitej jakości – podkreśla KRIR.

Zdaniem KRIR takie podobieństwo może utrudniać klientom rozpoznanie, skąd pochodzi kupowany produkt.

– Ze względu na podobieństwo czosnek z Kazachstanu mylony jest przez konsumentów z polskim czosnkiem, przez co produkt polski jest wypierany z rynku przez zagraniczny – wskazała rada.

Gdzie zgłaszać nieprawidłowości dotyczące czosnku?

Ministerstwo przypomniało, że zauważone nieprawidłowości dotyczące jakości lub oznakowania produktów należy zgłaszać bezpośrednio do właściwego Wojewódzkiego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.

Dla producentów najważniejszy pozostaje jednak problem ze sprzedażą krajowych zbiorów. Jak pokazała rozmowa z Marcinem Kaletą, nawet dobry jakościowo polski czosnek nie zawsze znajduje nabywców.

– Nie chodzi o to, żeby konsument miał drogo. Chodzi o to, żeby ten czosnek szedł – podsumował rolnik.

Oprac. Agnieszka Sawicka na podstawie wywiadu z producentem czosnku oraz informacji KRIR i MRiRW.

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
04. listopad 2026 12:02