Oprysk herbicydowy kolekcji odmian przygotowywanej na Krajowy Dzień Kukurydzy, który na początku września odbędzie się w Wilkowicach niedaleko Leszna.T. Ślęzak
StoryEditorWiadomości

To nie chwasty mają zniknąć. Już za rok może ubyć połowa herbicydów do kukurydzy

04.11.2026., 11:30h

Kukurydza jest szczególnie narażona na konkurencję chwastów w początkowym okresie wzrostu, dlatego możliwość ich skutecznego zwalczania ma duże znaczenie dla plonowania. Wielkopolska Rada Rolnicza wskazuje, że część ważnych substancji czynnych stosowanych w herbicydach może zostać wycofana, a bez skutecznych zamienników wybór środków ochrony wyraźnie się zawęzi. Na razie jest to scenariusz wynikający z możliwych zmian w rejestracji substancji, a nie przesądzona decyzja o wycofaniu połowy preparatów.

Podczas posiedzenia Wielkopolskiej Rady Rolniczej, które odbyło się 29 października w Urzędzie Marszałkowskim w Poznaniu, przyjęto pięć stanowisk dotyczących najważniejszych problemów wielkopolskiego rolnictwa. Dotyczyły one m.in. wysokich kosztów produkcji, niskich cen zbytu, dostępności ubezpieczeń upraw z dopłatą państwa oraz proponowanych zmian w prawie łowieckim.

Jedno ze stanowisk poświęcono natomiast skutkom wycofywania substancji czynnych dla produkcji kukurydzy. Rada zwraca uwagę, że ograniczanie dostępności środków ochrony roślin, bez zapewnienia skutecznych zamienników, może odbić się na wysokości plonów i opłacalności uprawy.

Dlaczego ochrona kukurydzy przed chwastami ma tak duże znaczenie dla plonu?

Znaczenie problemu jest szczególnie duże dla Wielkopolski, która jest największym producentem kukurydzy w Polsce. Jak wynika z danych przywołanych w stanowisku uprawa tej rośliny zajmuje w regionie ok. 350 tys. ha, a jej udział w strukturze zasiewów wynosi 23%. To więcej niż w przypadku pszenicy, której udział określono na 16%.

W całym kraju powierzchnia uprawy kukurydzy wzrosła z ok. 250 tys. ha w latach 90. do blisko 2 mln ha obecnie, a roślina ta ma istotne znaczenie nie tylko dla produkcji pasz, ale również dla przetwórstwa przemysłowego i eksportu.

Tymczasem jej uprawa wiąże się z coraz większymi problemami w ochronie plantacji. Szczególnie groźne są chwasty, które ze względu na powolny początkowy rozwój kukurydzy mogą silnie konkurować z roślinami uprawnymi. Jak wskazuje Rada, zachwaszczenie może ograniczyć plonowanie nawet o 60-80%.

Które substancje czynne mogą zniknąć z herbicydów do kukurydzy?

Wielkopolska Rada Rolnicza zwraca uwagę na zagrożenie związane z możliwym wycofaniem trzech substancji czynnych: mezotrionu, metolachloru i nikosulfuronu, które są wykorzystywane w podstawowych herbicydach stosowanych w uprawie kukurydzy.

Skala potencjalnych zmian może być duża. Jak wynika z wyliczeń Instytutu Ochrony Roślin – PIB w Poznaniu, przywołanych w stanowisku, ewentualne wycofanie tych substancji może w ciągu najbliższego roku lub dwóch lat doprowadzić do zmniejszenia liczby dostępnych herbicydów o 40-50%, zależnie od zwalczanego gatunku chwastów.

Jeszcze trudniejsza sytuacja może wystąpić w uprawie kukurydzy cukrowej, ponieważ liczba preparatów przeznaczonych do zwalczania najważniejszych chwastów może zmniejszyć się z ok. 20 do zaledwie 3, a nawet 1.

Szczególne obawy budzi przyszłość nikosulfuronu, który występuje samodzielnie w co najmniej 10 preparatach handlowych, a także jest składnikiem mieszanin herbicydowych. Jego zatwierdzenie do stosowania w UE obowiązuje do 31 marca 2027 r. W związku z czym Polski Związek Producentów Kukurydzy wspólnie z krajowym producentem tej substancji, firmą Qemetica, zwrócił się już do ministra rolnictwa o podjęcie działań na rzecz przedłużenia jej rejestracji.

Czy kukurydza straci jedyną chemiczną ochronę nasion przed ptakami?

Kolejnym problemem wskazanym w stanowisku jest spodziewane wycofanie ziramu. Substancja ta jest wykorzystywana m.in. w zaprawie nasiennej Korit 420 FS, która zabezpiecza siewki kukurydzy przed uszkodzeniami powodowanymi przez ptaki.

Jak podkreśla Rada, obecnie jest to jedyna dostępna metoda chemicznego zabezpieczenia zasiewów przed ptakami, a jej zastosowanie pozwala ograniczyć szkody o co najmniej 50%.

Problem jest poważny, ponieważ uszkodzenia siewek przez ptaki, szczególnie krukowate, mogą prowadzić do zmniejszenia obsady roślin, a w skrajnych przypadkach nawet do konieczności ponownego siewu. To oznacza dla gospodarstwa dodatkowe wydatki na materiał siewny i pracę, a także ryzyko utraty części plonu.

Alternatywą może być biologiczny preparat IBISIO firmy Bayer, który znajduje się w procedurze rejestracyjnej. Nie jest jednak jeszcze dopuszczony do stosowania. Polski Związek Producentów Kukurydzy wystąpił więc do MRiRW o czasowe zezwolenie również na jego wprowadzenie do obrotu na okres do 120 dni, ale wniosek pozostaje bez odpowiedzi.

Rada chce przedłużenia zezwoleń na środki ochrony kukurydzy

Wielkopolska Rada Rolnicza uważa, że tempo wycofywania kolejnych substancji czynnych jest zbyt duże, szczególnie że nie zawsze dostępne są skuteczne rozwiązania zastępcze, a ograniczenie możliwości chemicznej ochrony plantacji może prowadzić do spadku plonów, rozwoju odporności chwastów oraz pogorszenia konkurencyjności gospodarstw.

Dlatego w przyjętym 29 października stanowisku Rada zwróciła się do ministra rolnictwa o:

  • podjęcie działań na rzecz przedłużenia zezwoleń na stosowanie substancji ważnych dla produkcji kukurydzy, szczególnie nikosulfuronu i ziramu;
  • wydłużenie okresów przejściowych w przypadku wycofywania środków, tak aby rolnicy mogli korzystać z nich do czasu pojawienia się skutecznych zamienników;
  • przyspieszenie rejestracji nowych środków ochrony roślin i stabilizację ich cen;
  • ujednolicenie krajowych przepisów dotyczących dopuszczania środków ochrony roślin z rozwiązaniami obowiązującymi w innych krajach UE o podobnych warunkach agroklimatycznych;
  • uproszczenie procedur rejestracji biologicznych środków ochrony roślin.

Rada podkreśla, że ograniczanie dostępności skutecznych preparatów bez zapewnienia alternatywnych metod ochrony może zagrozić stabilności produkcji kukurydzy. Ma to znaczenie nie tylko dla samych plantatorów, ale również dla sektorów wykorzystujących kukurydzę, m.in. drobiarstwa, produkcji jaj i mleka.

Stanowisko dotyczące środków ochrony kukurydzy było jednym z pięciu dokumentów przyjętych przez Wielkopolską Radę Rolniczą 29 października. Wszystkie zostały skierowane do ministra rolnictwa z apelem o podjęcie działań ograniczających problemy, z którymi mierzą się gospodarstwa rolne.

oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. WIR

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
04. listopad 2026 11:32