Obowiązkowy rejestr psów i kotów coraz bliżej
Rządowy projekt Krajowego Rejestru Oznaczonych Psów i Kotów jest na ostatniej prostej. Jak zapowiedział dziś wiceminister rolnictwa Jacek Czerniak, ustawa trafiła już na Stały Komitet Rady Ministrów i wkrótce ma zostać przyjęta przez rząd, a potem skierowana do Sejmu.
– Od ponad 10 lat podejmowano próby wprowadzenia takiego systemu. Były projekty poselskie, które nie zostały zakończone. Dziś mamy projekt rządowy na finiszu – zaznaczył wiceminister Czarniak.
Psy obowiązkowo, koty tylko w określonych przypadkach
Nowy system oznacza spore zmiany dla właścicieli psów i kotów, także dla rolników. Będzie obowiązek czipowania, rejestracja w państwowej bazie i określone koszty. W przypadku kotów obowiązek oznakowania i rejestracji będzie dotyczył głównie zwierząt pochodzących z hodowli oraz kotów przebywających w schroniskach dla zwierząt. To znaczy, że jeśli rolnik ma kota, to nie będzie go musiał rejestrować, chyba że będzie go chciał sprzedać.
Co to jest Krajowy Rejestr Psów i Kotów?
Rejestr ma być jednolitym, ogólnopolskim systemem, w którym znajdą się dane oznakowanych zwierząt oraz ich właścicieli. Baza ma być kompatybilna z systemami unijnymi i prowadzona przez państwową instytucję.
– Wprowadzimy w Polsce jednolity system. Każdy pies będzie zaczipowany i zarejestrowany. To pozwoli szybko ustalić właściciela porzuconego zwierzęcia – mówił wiceminister rolnictwa Jacek Czerniak.
Celem jest ograniczenie bezdomności zwierząt i przecięcie praktyki anonimowego porzucania psów.
Rejestr psów. Ile to będzie kosztować?
Z uzasadnienia do projektu ustawy wynika, że system nie będzie darmowy. Właściciel psa musi się liczyć z następującymi kosztami:
- czipowanie psa – do 100 zł,
- wpis do rejestru – ok. 50 zł.
Łącznie daje to około 150 zł, jeśli pies nie był wcześniej oznakowany. Opłaty pobierane będą przy wizycie u lekarza weterynarii, a nie w urzędzie.
Gdzie rolnik ma iść z psem? Bez urzędów i kolejek
Procedura ma być w miarę prosta. Rolnik nie będzie musiał iść do gminy ani do ARiMR. W praktyce wszystko ma wyglądać tak:
- właściciel zgłasza się z psem do lekarza weterynarii,
- weterynarz wszczepia mikroczip (jeśli pies go nie ma),
- na miejscu wprowadza dane psa i właściciela do rejestru,
- właściciel opłaca usługę – ok. 100 zł + 50 zł.
Rejestr pod kontrolą państwa, nie prywatnych firm
System ma być prowadzony przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Resort rolnictwa podkreśla, że to celowy wybór.
– Chodzi o to, żeby był to system publiczny, zarządzany przez instytucję państwową, a nie przez podmioty prywatne – zaznaczył Czerniak.
Dane mają być zabezpieczone, a dostęp do nich ograniczony do uprawnionych instytucji, m.in. inspekcji weterynaryjnej i służb.
Co z psami, które już są w gospodarstwach?
Projekt przewiduje też okres przejściowy, w którym właściciele będą mogli zaczipować i zarejestrować psy już posiadane. Szczegółowe terminy i ewentualne sankcje po tym okresie mają zostać określone w przepisach wykonawczych. Za brak rejestracji właścicielom będzie grozić grzywna sięgająca nawet 5000 zł.
Kamila Szałaj
