Rolnicy chcą zmian w systemie monitorowania suszy
Problem poruszył Zarząd Izby Rolniczej w Opolu w piśmie skierowanym w sierpniu 2026 roku do Małgorzaty Gromadzkiej, sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa.
Izba wskazała, że w tym sezonie rolnicy mierzyli się z temperaturami sięgającymi od 35 do 40°C i dużym niedoborem wilgoci w glebie. Takie warunki występowały w kluczowych fazach rozwoju roślin, powodując zahamowanie wegetacji, uszkodzenia upraw i ograniczenie potencjału plonowania.
Problemem jest również nierównomierny rozkład opadów. Jak informowali rolnicy, na jednym polu może spaść kilkadziesiąt litrów wody na metr kwadratowy, podczas gdy na sąsiednim deszczu będzie niewiele albo nie będzie go wcale. Ponadto późniejszy opad nie cofnie uszkodzeń, które powstały wcześniej, np. podczas kwitnienia czy zawiązywania plonu.
Komisja powinna móc obejrzeć pole, nawet jeśli system nie wykazuje suszy
Izba Rolnicza w Opolu uważa, że wynik monitoringu IUNG nie powinien być jedyną podstawą do stwierdzenia, czy w gospodarstwie wystąpiły straty wymagające oszacowania.
Zdaniem samorządu rolniczego komisje powinny mieć możliwość przeprowadzenia oględzin plantacji również wtedy, gdy system formalnie nie wykazuje suszy na danym obszarze. Ocena powinna odbywać się możliwie szybko, najlepiej jeszcze przed zbiorem uprawy, kiedy można bezpośrednio sprawdzić stan roślin i zakres uszkodzeń.
Izba zaproponowała także zwiększenie liczby lokalnych punktów pomiarowych, w tym wykorzystanie stacji meteorologicznych działających przy ośrodkach doradztwa rolniczego.
IUNG chce dokładniej mierzyć wodę w glebie
W odpowiedzi na wystąpienie Izby minister rolnictwa Stefan Krajewski poinformował, że zwrócił się do Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa – PIB o przeanalizowanie możliwości usprawnienia monitoringu. Wyjaśnił, że chodzi przede wszystkim o uwzględnienie wilgotności gleby oraz ilości wody dostępnej dla poszczególnych gatunków roślin.
IUNG przyznaje, że na kondycję upraw wpływa nie tylko pogoda w trakcie sezonu wegetacyjnego, ale również zapas wody zgromadzony w glebie po jesieni i zimie, co ma szczególne znaczenie dla upraw ozimych. Instytut już teraz uwzględnia specyfikę poszczególnych upraw. Monitoring rzepaku i rzepiku prowadzony jest również jesienią. Trwają także prace nad uwzględnieniem warunków wodnych przed zimą i w jej trakcie w przypadku zbóż ozimych.
Cztery kierunki zmian w monitoringu suszy
W 2026 roku IUNG rozpoczął szersze prace nad rozwojem metodyki monitorowania suszy. Obejmują one:
- prowadzenie bilansu wodnego już od początku okresu wegetacyjnego, z uwzględnieniem różnych terminów jego rozpoczęcia w kraju;
- dokładniejsze szacowanie zapasów wody w glebie po zimie;
- szersze wykorzystywanie danych o opadach i warunkach wodnych z okresu jesienno-zimowego;
- rozwój bezpośrednich pomiarów wilgotności gleby w gospodarstwach rolnych.
Jak informuje MRIRW, to ostatnie rozwiązanie jest już testowane. W 2026 roku, we współpracy z izbami rolniczymi, prowadzone są pilotażowe obserwacje polowe z wykorzystaniem sond mierzących wilgotność gleby. Badania te obejmują trzy województwa.
Równolegle rozwijana jest sieć pól referencyjnych wyposażonych w aparaturę do pomiaru wilgotności gleby i zestawy meteorologiczne. Dzięki nim możliwe będzie m.in. szacowanie ewapotranspiracji, czyli ilości wody traconej przez glebę i rośliny w wyniku parowania.
IUNG uwzględni także skutki fal upałów
W odpowiedzi ministra pojawiła się również informacja o monitorowaniu wpływu wysokich temperatur na produkcję rolniczą. Od 2026 roku IUNG rozszerzył analizy o oddziaływanie fal upałów i opracował dane dotyczące powierzchni upraw znajdujących się w zasięgu szczególnie wysokich temperatur, co jest ważne, ponieważ straty w gospodarstwach mogą wynikać nie tylko z niedoboru wody, ale również z bezpośredniego oddziaływania upałów na rośliny.
Więcej lokalnych stacji meteorologicznych od 2027 roku?
IUNG chce również szerzej wykorzystywać dane z lokalnych stacji meteorologicznych, m.in. należących do ośrodków doradztwa rolniczego, samorządów i innych instytucji. Warunkiem będzie spełnianie przez nie odpowiednich standardów pomiarowych.
Jak wynika z odpowiedzi ministra, Instytut planuje zintensyfikować taką współpracę od 2027 r. a obecna sieć stacji agrometeorologicznych ma nadal uzupełniać krajową sieć IMGW-PIB.
Czy monitoring suszy będzie dokładniejszy?
Docelowo IUNG chce połączyć kilka źródeł informacji: dane meteorologiczne, pomiary wilgotności gleby, informacje o ewapotranspiracji oraz dane satelitarne, co ma pozwolić na dokładniejszą ocenę ilości wody dostępnej dla roślin i ich kondycji.
Instytut zastrzega jednak, że nowe rozwiązania muszą najpierw przejść weryfikację naukową. Zmiany będą wdrażane dopiero wtedy, gdy uda się potwierdzić, że zapewniają obiektywną i porównywalną ocenę na terenie całego kraju.
Dla rolników oznacza to, że na razie nie zmieniają się zasady szacowania szkód. Ministerstwo poinformowało o pracach nad rozwojem systemu, ale nie zapowiedziało, że komisje będą mogły już teraz szacować straty niezależnie od wskazań monitoringu IUNG
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. IRwO, MRiRW
