Podczas Rady Naczelnej PSL Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawił swoją wizję rozwoju polskiej wsi. Lider ludowców zapowiedział dalszą walkę o większe dopłaty dla aktywnych rolników, pomoc dla gospodarstw dotkniętych suszą oraz rozwiązania, które mają wzmocnić bezpieczeństwo żywnościowe kraju. Nie zabrakło również mocnych słów pod adresem Prawa i Sprawiedliwości.
– PiS chce zrobić ze wsi skansen – powiedział 4 lipca wicepremier podczas Rady Naczelnej PSL w Warszawie.
Lider ludowców zapowiedział jednocześnie dalszą walkę o większe wsparcie dla aktywnych rolników, pomoc dla gospodarstw dotkniętych suszą oraz rozwiązania, które mają wzmocnić bezpieczeństwo żywnościowe Polski.
Bez żywności nie ma bezpiecznego państwa
Choć podczas Rady Naczelnej PSL poruszono wiele tematów związanych z bezpieczeństwem państwa, Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że jednym z jego najważniejszych filarów jest bezpieczeństwo żywnościowe. To właśnie tej kwestii poświęcona była znacząca część jego wystąpienia.
Zdaniem prezesa PSL silne państwo nie może istnieć bez nowoczesnego i konkurencyjnego rolnictwa. Dlatego polityka wobec wsi powinna koncentrować się na wspieraniu produkcji rolnej oraz gospodarstw, które realnie odpowiadają za bezpieczeństwo żywnościowe kraju.
"PiS chce zrobić ze wsi skansen"
Jednym z najmocniejszych fragmentów wystąpienia była krytyka polityki Prawa i Sprawiedliwości wobec obszarów wiejskich.
Zdaniem lidera PSL przyszłość polskiego rolnictwa zależy od utrzymania produkcyjnego charakteru wsi i stworzenia warunków do rozwoju gospodarstw. W tym kontekście bardzo ostro ocenił działania swoich politycznych przeciwników.
– To jest w ogóle strategia PiS. Zrobić ze wsi skansen. Zrobić może ładny obrazek, pejzaż, ale nie wieś gospodarną. Funkcje gospodarskie polskiej wsi muszą być przez wszystkich zaakceptowane – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.
W jego ocenie rozwój terenów wiejskich nie może oznaczać wypierania rolnictwa przez funkcje mieszkaniowe czy rekreacyjne. Produkcja żywności powinna pozostać podstawową rolą polskiej wsi.
„Wieś ma swoje prawa”. Kosiniak-Kamysz o życiu na wsi
Prezes PSL zwrócił uwagę, że coraz więcej mieszkańców miast wybiera życie na terenach wiejskich. Jak zaznaczył, powinno się to jednak wiązać z akceptacją realiów pracy rolników i specyfiki prowadzenia produkcji rolnej.
– Wieś ma swoje prawa. Ma wczesne wstawanie, ma swój zapach, ma pot, ma pył, ma kurz, ma to wszystko, co się wiąże z ciężką, codzienną pracą – podkreślił.
Dodał, że wieś musi zachować swój produkcyjny charakter, bo to od niego zależy bezpieczeństwo żywnościowe kraju.
Większe dopłaty tylko dla aktywnych rolników?
Dużo miejsca Kosiniak-Kamysz poświęcił ustawie o aktywnym rolniku. Projekt zakładał skierowanie większego wsparcia finansowego do osób faktycznie prowadzących działalność rolniczą i utrzymujących się z produkcji rolnej.
– Chodziło o to, żeby prawdziwi rolnicy dostawali większe dopłaty, dostawali większe wsparcie. Ustawa o aktywnym rolniku to tak naprawdę ustawa o prawdziwym rolniku – mówił.
Lider PSL przypomniał, że projekt został uchwalony przez parlament i skierowany do podpisu prezydenta, jednak nie wszedł w życie. W jego ocenie decyzja ta uderzyła w gospodarstwa aktywnie produkujące żywność.
– Karol Nawrocki utrudnił rozwój najlepszych polskich gospodarstw. 350-tysięczną rzeszę osób po prostu odstawił na bok. Nie chciał większych dopłat dla rolników, nie chciał rozwoju polskiej wsi – stwierdził.
„Konstytucja dla polskiego rolnictwa” – taki plan ma PSL
Prezes PSL zapowiedział, że ugrupowanie będzie kontynuować prace nad rozwiązaniami mającymi wzmocnić pozycję rodzinnych gospodarstw. Według niego kolejne projekty ustaw, razem z ustawą o aktywnym rolniku, mają stworzyć kompleksowy system wspierania producentów rolnych.
– Ustawa w połączeniu z ustawą o aktywnym rolniku stworzyłaby całą konstytucję dla polskiego rolnictwa, dla bezpieczeństwa żywnościowego – zapowiedział.
Susza coraz większa. PSL zapowiada wsparcie dla rolników
W swoim wystąpieniu prezes PSL odniósł się również do problemów, z którymi w tym sezonie zmagają się producenci rolni. Zapowiedział działania pomocowe dla gospodarstw dotkniętych skutkami suszy oraz kontynuację prac nad zmianami w systemie ubezpieczeń rolnych.
– Nie ustaniemy w walce o prawdziwych gospodarzy. O tych, którzy orzą, sieją i zbierają. Oczekuję od ministra rolnictwa działań pomocowych dla wszystkich tych, którzy będą potrzebować tego wsparcia. Na tyle, na ile to jest możliwe. Zmian w zakresie ubezpieczeń – powiedział.
Historyczny budżet dla rolnictwa? „Trzeba go dobrze wykorzystać”
Kosiniak-Kamysz odniósł się także do negocjacji dotyczących przyszłego budżetu Wspólnej Polityki Rolnej. Jak zaznaczył, wszystko wskazuje na to, że będzie to największy budżet dla rolnictwa w historii Unii Europejskiej. Kluczowe będzie jednak takie wykorzystanie tych środków, aby realnie zwiększały konkurencyjność polskich gospodarstw.
– Jak wszystko wskazuje, będzie historycznie największym budżetem z Unii Europejskiej. Trzeba go dobrze zagospodarować – powiedział.
Państwo ma pomagać rolnikom, a nie im przeszkadzać
Podsumowując część poświęconą rolnictwu, lider PSL podkreślił, że państwo powinno przede wszystkim stwarzać warunki do rozwoju gospodarstw, a nie nakładać na nie kolejne bariery. W jego ocenie silne rolnictwo jest jednym z fundamentów bezpieczeństwa żywnościowego i rozwoju kraju.
– Państwo przede wszystkim ma nie przeszkadzać przedsiębiorcom, gospodarzom i rolnikom, jeżeli są aktywni. Ma ich wtedy wspierać, a nie utrudniać – podsumował.
Wystąpienie Władysława Kosiniaka-Kamysza pokazało, że kwestie bezpieczeństwa żywnościowego, wsparcia dla aktywnych gospodarstw oraz rozwoju polskiej wsi będą należały do najważniejszych tematów, które PSL zamierza podnosić w najbliższych miesiącach.
Krzysztof Zacharuk
