Burzliwe nastroje rolników
Rolnicy z woj. łódzkiego wzięli udział w nagraniach do programu "Państwo w Państwie". Rozmowa dotyczyła zaproponowanych przez rząd obniżek VAT i akcyzy na paliwo. Zdaniem rolników ta pomoc jest bowiem niewystarczająca.
Po zakończeniu wystąpienia, obecni wśród zgromadzonych rolników członkowie Solidarności Rolników Piotrków podzielili się swoimi przemyśleniami za pośrednictwem Facebooka. Ich nastroje nie były najlepsze, ponieważ wielu z nich straciło już nadzieję na to, że krytyczna sytuacja ulegnie poprawie.
– Mleko kosztuje poniżej 1,50 zł/l, a paliwo powyżej 9,00 zł/l. Długo tak nie pociągniemy. Jak się skończy nasze rolnictwo, to się skończy promocja w sklepach – mówili rolnicy podczas spotkania w Karlinie.
Drogie paliwa i nawozy wykończą rolników
Zgromadzeni w Karlinie rolnicy mówili wprost, że drogie paliwa i nawozy ich wykończą, a obiecana obniżka VAT na paliwo na pewno nie wspomoże producentów rolnych, którzy się z niego rozliczają.
– Nie ma słów na to, co nasze państwo z nami robi. Kończy się na obietnicach, nie ma żadnych konkretów. Kiedy idziesz do ministerstwa i minister rolnictwa cię wyzywa i mówi, że coś wymyślasz, to nie jest minister. Ci ludzie w ogóle nie mają honoru – grzmieli rolnicy.
Rolnicy przyznali, że czują się tak, jakby rząd zapomniał, że istnieją i o tym, ile zależy od tego, czy będą w stanie wyprodukować żywność.
– Tyle się mówi o wojnie, która się toczy na Ukrainie. Były rozsyłane książeczki z instrukcją, jak się zachować podczas wojny. Niecały miesiąc temu wzrosły ceny ropy i już nikt nie pamięta, nie myśli o tym, jak zadbać o nasz polski interes, żeby rolnicy mogli zasiać, ludzie mieli dostęp do zdrowej żywności bez ograniczeń, a wszystko jakby nagle zeszło na drugi plan – komentowali rolnicy.
„Z każdego litra mleka znika 20 groszy”. Rolnicy pokazują rachunek
Rolnicy zwracali uwagę na to, że przez wysokie ceny paliwa zdecydowanie wzrosły koszty transportu m.in. mleka z gospodarstw rolnych do mleczarni.
– Na południu kraju padają mleczarnie. W sobotę spotkałem dwie cysterny, jedną z OSM Łowicz, a drugą z Mlekovity, która robi ponad 800 km dookoła. Łatwo można policzyć, że 20 gr w tym mleku musi pokryć koszt transportu. Rolnik automatycznie musi dostać mniej, a klient w sklepie musi zapłacić więcej. Tak samo jest z każdą branżą, czy jest to hodowla świń, czy wołowiny – tłumaczyli rolnicy.
Trzeba utrzymać produkcję żywności w Polsce
Rolnicy nie kryli, że obawiają się sytuacji, w której na świecie pojawi się kolejny konflikt zbrojny, a Polska jako państwo, nie będzie wstanie zapewnić bezpieczeństwa żywnościowego swoim obywatelom, bo jakościowa produkcja żywności, którą może się pochwalić, upadnie na rzecz obecnie, zdaniem rolników, nadużywanego importu.
– Nie daj Boże, jeśli wystąpi kolejny konflikt i żywność nie przepłynie, a nie będziemy mieć naszej produkcji, to żywność z zewnątrz po prostu nie przypłynie – wyjaśnili rolnicy.
W ocenie rolników, konsumenci zapłacą wysoką cenę za importowaną żywność, produkowaną niezgodnie z europejskimi standardami.
– Obiecuje się społeczeństwu, że będą mieli tańszą żywność, a dostaną droższą. Stracą trzy razy zdrowie, cenę i ta żywność nie będzie miała jakości. Mamy dobrą żywność, przebadaną, spełniamy wysokie normy. Niestety, tam się tego nie stosuje – dodali rolnicy.
Gdyby rolnicy dostali kredyty, to kupiliby nawozy na zapas?
Jak stwierdzili rolnicy, zaistniałej sytuacji można było uniknąć, wystarczyło wypłacić obiecane kredyty 1 i 1,5%.
– Niech się ludziom po prostu otworzą oczy, gdyby ministerstwo zapewniło rolnikom 25 października tak szumnie zapowiadane kredyty 1% czy 1,5%, to myślę, że rolnicy by się zabezpieczyli w paliwo, nawozy i inne środki produkcji. W ten sposób zyskalibyśmy 30%, bo to tyle środki do produkcji zdrożały – ocenili rolnicy.
Minister rolnictwa jedzie do UE - Grecja i Hiszpania już z dopłatami do nawozów
Rolnicy zwrócili również uwagę na to, że minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski wybiera się do Brukseli w celu ustalenia, czy może zapewnić wsparcie w postaci dopłaty do nawozów. Polscy producenci rolni są jednak świadomi tego, że zarówno rządy Grecji, jak i Hiszpanii, o czym pisaliśmy w artykule: Dopłaty do nawozów: rolnicy dostaną 500 mln euro, ustanowiły dopłaty do nawozów nie prosząc o zgodę UE.
Zobacz WIDEO:
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. Facebook/Solidarność Rolników Piotrków
