Żurawie niszczą kukurydzę w powiecie płockim
Na biurko ministra rolnictwa i rozwoju wsi Stefana Krajewskiego trafiło pismo autorstwa posłanki Prawa i Sprawiedliwości Wioletty Marii Kulpy ws. strat wywołanych przez żurawie na plantacjach kukurydzy.
Z relacji posłanki PiS wynika, że problem ten dotyczy również gmin z terenu zawiślańskiego w powiecie płockim, co sygnalizowała radna powiatu płockiego Anna Dębska-Gutkowicz.
– Sytuacja szczególnie nasila się w okresie siewów oraz wschodów roślin, kiedy ptaki wyjadają ziarno kukurydzy, prowadząc do znacznego obniżenia plonów, konieczności ponownych zasiewów oraz realnych strat finansowych gospodarstw rolnych – czytamy w interpelacji.
Żurawi z roku na rok przybywa
Rolnicy alarmują, że z roku na rok jest coraz gorzej. Żurawi przybywa, a szkody na plantacjach kukurydzy powstają zarówno na terenach rolniczych powiatu płockiego, jak i w innych częściach kraju.
– Szczególnie dotknięci są duzi producenci rolni gospodarujący na rozległych areałach kukurydzy, gdzie straty obejmują nawet całe fragmenty pól – wskazano w interpelacji.
Żurawi nie można odstrzelić, nie ma odszkodowania za szkody
W związku z tym, że żuraw nie widnieje na liście gatunków łownych, nie jest widoczny w katalogu zwierząt objętych gospodarką łowiecką prowadzoną przez Polski Związek Łowiecki i nie jest możliwy jego odstrzał, a tym samym nie ma odszkodowań za szkody wyrządzane przez ten gatunek ptaków.
– Obowiązujące przepisy nie przewidują również skutecznego systemu rekompensat dla rolników ponoszących straty wywołane przez żurawie. W praktyce oznacza to, że producenci rolni pozostają bez jakiejkolwiek pomocy państwa pomimo realnych i coraz bardziej dotkliwych strat ekonomicznych – czytamy w piśmie.
Co na to resort rolnictwa?
Minister rolnictwa Stefan Krajewski w odpowiedzi na pismo posłanki Marii Klupy wyjaśnił, że resort rolnictwa nie jest organem właściwym do udzielania informacji w zakresie monitoringu populacji ptaków prawnie chronionych, które wyrządzają szkody, uregulowania odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody wyrządzane przez ptaki oraz działań prewencyjnych, które zostały przez nią zadane w interpelacji.
Jak wskazał szef resortu rolnictwa, są to kwestie, na które odpowiedzi może udzielić Ministerstwo Klimatu i Środowiska, co wynika z obowiązujących przepisów prawa.
MRiRW analizuje sygnały rolników
Szef resortu rolnictwa zapewnił jednak, że problem szkód wyrządzanych w gospodarstwach rolnych i rybackich przez ptaki jest dostrzegany przez MRiRW, a wszelkie otrzymane sygnały wnikliwie analizowane.
MRiRW apeluje o rozszerzenie przepisów
Dodał jednak, że zgodnie z ustawą o ochronie przyrody Skarb Państwa odpowiada za szkody wyrządzone przez wilki, żubry, bobry, rysie i niedźwiedzie, a ich szacowaniem zajmuje się regionalny dyrektor ochrony środowiska, a na terenie parku – dyrektor parku.
Oznacza to, że przepisy nie odnoszą się do chronionych gatunków ptaków.
Jednocześnie minister rolnictwa zapewnia, że resort rolnictwa podejmuje działania w kierunku rozszerzenia przepisów dotyczących odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody wyrządzane przez zwierzęta chronione o takie gatunki ptaków, jak żurawie, gęsi, łabędzie, kormorany i czaple oraz część ptaków z rodziny krukowatych m.in. kruki, wrony, gawrony i kawki.
Potrzeba więcej pieniędzy na walkę z żurawiami
Resort rolnictwa wskazuje również, że by móc podjąć działania prewencyjne, konieczne jest zabezpieczenie dodatkowych środków z budżetu państwa, w tym z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, na działania ograniczające te szkody.
Jak dodaje, rolnicy nie powinni być pozostawieni sami sobie. Wiele sposobów odstraszania chronionych ptaków jest objętych przepisami i bez odpowiednich zgód nie można ich stosować. Za złamanie tych przepisów grożą wysokie kary. Dotyczy to między innymi używania armatek hukowych czy innych metod płoszenia.
Dlatego, zdaniem ministra rolnictwa, główną odpowiedzialność za prowadzenie działań zapobiegających szkodom powinny ponosić instytucje odpowiedzialne za ochronę środowiska. To one powinny organizować takie działania i zapewniać ich finansowanie ze środków publicznych. O takie rozwiązania Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi od dłuższego czasu zabiega.
Monitoring ptaków powodujących szkody
Ministerstwo zaproponowało również, aby w latach 2026–2030 prowadzić dokładniejszy monitoring ptaków powodujących szkody. Chodzi o zbieranie informacji o ich liczebności i miejscach występowania, tak aby skuteczniej przeciwdziałać stratom w gospodarstwach rolnych i rybackich.
Czy są pieniądze na rekompensaty dla rolników?
Jednocześnie szef resortu rolnictwa poinformował, że nie posiada własnych środków przeznaczonych na finansowanie takich działań. Obecnie nie ma także specjalnych funduszy unijnych w ramach Wspólnej Polityki Rolnej, z których Polska mogłaby pokrywać koszty ograniczania szkód powodowanych przez ptaki.
Podkreślił również, że w Sejmie trwają prace nad projektami ustaw, które mają rozszerzyć odpowiedzialność Skarbu Państwa za szkody wyrządzane przez dzikie ptaki. Jeśli przepisy zostaną przyjęte, rolnicy mogliby liczyć na szerszą pomoc i rekompensaty za poniesione straty.
Oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. sejm.gov.pl
