Ognisko pryszczycy w Grecji. Objawy u 9 krów
16 marca 2026 r. potwierdzono pierwsze ognisko pryszczycy w Grecji. Choroba pojawiła się w gospodarstwie na wyspie Lesbos, gdzie utrzymywano 250 owiec i 38 sztuk bydła. Objawy wystąpiły u 9 krów.
Polski Główny Lekarz Weterynarii poinformował, że natychmiast wdrożono wszystkie procedury zwalczania choroby – od likwidacji stada, przez dezynfekcję, po wyznaczenie obszarów objętych ograniczeniami i kontrolę okolicznych gospodarstw. Jednocześnie podkreślono, że w 2026 roku nie odnotowano przemieszczeń zwierząt wrażliwych na pryszczycę z Grecji do Polski.
Na wyspę skierowano specjalne służby, a władze uruchomiły krajowy plan reagowania na zagrożenia epizootyczne.
Wyspa stanęła. Rolnicy w potrzasku, 70 tysięcy jagniąt nie może opuścić wyspy
Lesbos bardzo szybko objęto restrykcjami zgodnymi z unijnymi przepisami. Zakazano wywozu zwierząt, produktów i pasz, ograniczono transport żywności, wstrzymano przemieszczanie stad i ubój.
I tu zaczyna się prawdziwy problem, bo rolnictwo na wyspie praktycznie zamarło. Zamknięto rzeźnie, a tysiące zwierząt i produktów utknęły bez możliwości sprzedaży. Według lokalnych mediów aż 70 tys. jagniąt, które miały trafić na rynek przed Wielkanocą, zostało na miejscu. Część trafia do chłodni, część sprzedawana jest po kosztach, a część po prostu czeka.
„Mleko nie ma gdzie iść”. Rolnicy nie kryją frustracji
Pryszczya mocno uderzyła też w sektor mleczarski. Serowarzy zapowiedzieli wstrzymanie odbioru mleka, co dla hodowców oznacza natychmiastowy problem z nadwyżką surowca. Rolnik, Panagiotis Selahas z Kalloni mówi, że sytuacja wymyka się spod kontroli i trudno znaleźć w niej logikę.
Jak podkreśla, na wyspie zalegają ogromne ilości gotowych produktów, których nie można wywieźć – „Tysiące serów czekają i nie wyjadą”. W jego ocenie blokowanie rynku nie rozwiązuje problemu, a tylko go pogłębia.
Zwraca też uwagę na chaos decyzyjny i brak spójnych działań. Najbardziej boli go jednak sytuacja z mlekiem. Rolnik podkreśla, że jeśli serowarnie faktycznie przestaną je odbierać, wielu rolników nie będzie miało co zrobić z produkcją z dnia na dzień. Jak mówi, to nie jest kwestia tygodni, tylko godzin.
Odwołuje się też do sytuacji na Cyprze, gdzie mimo występowania pryszczycy udało się utrzymać odbiór mleka i funkcjonowanie rynku.
– Tam mleko jest normalnie odbierane, mimo choroby. U nas wszystko się zatrzymało i nikt nie potrafi tego sensownie wyjaśnić – wskazuje.
Dodaje, że rolnicy są gotowi wdrażać bioasekurację i pracować w rygorze sanitarnym, ale potrzebują jasnych zasad, a nie całkowitego zamrożenia rynku.
Pryszczyca znów w Europie
W 2025 roku ogniska pryszczycy wykryto w Niemczech, na Węgrzech i Słowacji. W 2026 roku choroba pojawiła się także na Cyprze, gdzie konieczny był ubój tysięcy zwierząt i wprowadzenie szczepień. W samej Grecji ostatni raz pryszczyca występowała ponad 20 lat temu – w latach 2000–2001.
Czym jest pryszczyca i jakie są objawy?
Pryszczyca to jedna z najbardziej zakaźnych chorób wirusowych zwierząt parzystokopytnych, takich jak bydło, świnie, owce i kozy. Wirus bardzo łatwo rozprzestrzenia się przez kontakt bezpośredni, powietrze, sprzęt czy odzież, a chore zwierzęta mogą zakażać jeszcze przed pojawieniem się objawów. Do najczęstszych symptomów należą gorączka, apatia, spadek produkcji mleka, obfite ślinienie się oraz charakterystyczne pęcherze i nadżerki w jamie ustnej, na racicach i wymieniu, które powodują kulawizny i silny ból.
Kamila Szalaj, na podst. GLW, euronews, Ministerstwo Rolnictwa Grecji, stonisi.gr
