Białystok. Tylko jeden oskarżony na sali rozpraw
Podczas pierwszego posiedzenia sądu 1 września na sali stawił się wyłącznie jeden z pięciu oskarżonych. Mężczyzna złożył wyjaśnienia, w których przyznał się do udziału w wywiezieniu dwóch sztuk bydła. Utrzymywał jednak przed składem sędziowskim, że w całym procederze pełnił wyłącznie podrzędną rolę i początkowo nie miał świadomości, że bierze udział w kradzieży.
Akt oskarżenia, skierowany pod koniec maja przez Prokuraturę Rejonową w Białymstoku, obejmuje łącznie pięciu mieszkańców powiatów białostockiego, siemiatyckiego oraz wysokomazowieckiego w wieku od 25 do 42 lat.
Nocne kradzieże i brutalny atak na rolnika
Z ustaleń śledczych wynika, że grupa uczyniła sobie ze zorganizowanych kradzieży inwentarza stałe źródło dochodu. Przestępcy działali głównie pod osłoną nocy na terenie powiatów białostockiego oraz bielskiego. Łączne straty poszkodowanych gospodarzy oszacowano na ponad 50 tysięcy złotych.
Do najbardziej niebezpiecznego incydentu doszło, gdy jeden z hodowców przyłapał sprawców na gorącym uczynku podczas załadunku zwierząt. W odpowiedzi na próbę obrony dobytku napastnicy zaatakowali mężczyznę:
Zastosowali bezpośrednią przemoc fizyczną, zadając ciosy pięściami w głowę, klatkę piersiową oraz plecy.
Spowodowali u poszkodowanego obrażenia ciała, co skutkowało zakwalifikowaniem czynu jako usiłowanie kradzieży rozbójniczej.
Nielegalna broń, sidła i recydywa
W toku śledztwa dokładnie sprawdzono sieć paserską grupy. Na posesji oskarżonego odpowiedzialnego za odbiór i ukrywanie skradzionego inwentarza policjanci zabezpieczyli:
- nielegalną broń palną oraz ostrą amunicję,
- sprzęt i narzędzia wykorzystywane do kłusownictwa.
Wobec mężczyzn sformułowano zarzuty obejmujące m.in. kradzież, usiłowanie kradzieży rozbójniczej, paserstwo, nielegalne posiadanie broni oraz naruszenie przepisów Prawa łowieckiego. Jeden z oskarżonych odpowiada w warunkach recydywy.
Za kradzież rozbójniczą kodeks karny przewiduje do 10 lat pozbawienia wolności, natomiast za kradzież oraz paserstwo grozi kara do 5 lat więzienia.
oprac. M. Czubak
fot. arch. policja
