Możemy wnosić cenną materię organiczną, która w procesie mineralizacji uwolni składniki pokarmowe, a w przyszłości podciągnie zawartość próchnicy i zdolność magazynowania wody. Możemy uregulować pH gleby do poziomu optymalnego dla danej kategorii agronomicznej. Mamy też wpływ na zasobność gleby w przyswajalne składniki pokarmowe i zbilansowanym nawożeniem przedsiewnym pod oczekiwany plon możemy stworzyć roślinom komfortowe warunki wzrostu i rozwoju.
Plonotwórcze działanie przedplonu
Zanim przypomnimy reguły przedsiewnego nawożenia zbóż ozimych warto pogłębić to zagadnienie o wpływ przedplonów na plonowanie zbóż. Zboża po najlepszych przedplonach plonują o 25% wyżej od zbóż uprawianych po zbożach. Tej ważnej zależności nie można bagatelizować. Przedplon to ważny czynnik plonotwórczy, który trzeba wziąć pod uwagę przy planowaniu nawożenia. W warunkach gospodarstwa często trudno wycenić wpływ przedplonu. Bardzo ciekawych informacji dostarczają doświadczenia COBORU plonowania zbóż w płodozmianach zbożowych i niezbożowych. Wpływ przedplonu jest duży, a wyniki wskazują różnice odmianowe w reakcji na przedplon.
Spośród zbóż najwyższe wymagania glebowe i płodozmianowe ma pszenica ozima i jęczmień ozimy. Najlepszym przedplonem dla pszenicy są: mieszanki strączkowo-zbożowe, bobik, burak, ziemniak oraz koniczyna i lucerna. Tradycyjne odmiany bobiku, jak i burak cukrowy, późno schodzą z pola, więc mogą być tylko przedplonem alternatywnym. Ziemniak stanowi przedplon bardzo dobry pod warunkiem, że uprawia się go na glebach odpowiednich pod pszenicę i zbiera się w pierwszej połowie września. Również należy zwrócić uwagę, że w lata o małej sumie opadów koniczyna i lucerna mogą powodować przesuszenie gleby przed wysiewem pszenicy. Trzeba zatem pamiętać o pewnych niedomaganiach najlepszych przedplonów dla pszenicy, bo mogą stanowić agrotechniczną pułapkę.
Najgorsza jest monokultura zbożowa
Dobrym przedplonem dla pszenicy jest też rzepak, groch i owies. Należy jednak liczyć się z 8–12-procentowym spadkiem plonu ziarna w porównaniu do przedplonów najlepszych. Najgorszymi przedplonami dla pszenicy są: pszenica, żyto, pszenżyto, jęczmień. Tutaj spadek plonu w porównaniu do przedplonów najlepszych może sięgać 25%. Uprawa pszenicy po sobie wymaga ponadto większych wydatków na ochronę chemiczną.
A jakie są najlepsze i najgorsze przedplony dla pozostałych zbóż ozimych? Żyto ozime uprawiane na glebach lżejszych jest wdzięczne za przedplon łubinów, grochu. Dobrym przedplonem są ziemniaki, a fatalna jest uprawa żyta w monokulturze. Najlepszymi przedplonami dla pszenżyta ozimego są wczesne strączkowe uprawiane na nasiona, bobowate wieloletnie oraz wczesne i średnio wczesne ziemniaki. Dobrym przedplonem jest rzepak i owies, najgorszym – pszenżyto, pszenica i żyto. Jęczmień ozimy ze względu na wczesny siew wymaga przedplonów wcześnie schodzących z pola: groch, rzepak ozimy, ziemniak wczesny, mieszanki strączkowe na nasiona. Ze względu na zagrożenie chorobami, niewskazanymi przedplonami dla jęczmienia są: jęczmień, pszenica oraz pszenżyto.
Przyswajalność we właściwym odczynie
O wykorzystaniu składników pokarmowych z gleby i z nawozów decyduje pH gleby. Bez odpowiedniego odczynu stymulującego życie biologiczne nie da się uzyskiwać wysokich plonów roślin. Nieuregulowany odczyn gleb może zniweczyć działanie poprawnie wyliczonych dawek N, P i K. Jeżeli uprawiamy zboża po zbożach warto wykorzystać obecny czas pożniwny na zbadanie odczynu pH i zasobności gleby oraz wapnowanie. A jeżeli nie będziemy regulować odczynu to warto, zwłaszcza pod jęczmień i pszenicę, zastosować nawozową dawkę wapna wynikającą z potrzeb pokarmowych tych roślin i z corocznych jego ubytków wynikających chociażby z zakwaszającego działania nawozów azotowych.
Pamiętajmy – wapń z magnezem decyduje o pH gleby, ale to bardzo ważne składniki pokarmowe. W Polsce w dalszym ciągu nie są ustalone przedziały zasobności gleb w wapń i pod tym kątem gleby badają gospodarstwa wyspecjalizowane w produkcji warzyw. Praktyka pokazuje, że czasami w glebach o optymalnym pH brakuje odpowiedniej ilości wapnia przyswajalnego przez rośliny. W takich przypadkach wskazane byłoby interwencyjne nawożenie przedsiewne ozimin (zwłaszcza rzepaku) niewielkimi dawkami wapna granulowanego, najlepiej węglanowego na bazie kredy.
Przed siewem najważniejszy fosfor i potas
Na dobrych stanowiskach z uregulowanym odczynem pH gleby nawożenie pod zboża ozime powinno dotyczyć w zasadzie dwóch składników – fosforu i potasu. Optymalny system nawożenia zbóż tymi składnikami powinien opierać się na zasobności stanowiska w przyswajalne ich formy. W oparciu o te dane, o wycenioną wartość nawozową przedplonu i międzyplonów oraz potrzeby nawozowe pod zakładany plon możemy zaplanować optymalne nawożenie przedsiewne. Na glebach o co najmniej średniej zasobności przyswajalnego fosforu i potasu dawki tych składników mogą być równe wymaganiom pokarmowym (tabela).
Zboża ozime muszą przygotować się odpowiednio do zimy i przedsiewne nawożenie fosforem i potasem jest tego podstawą. Największe znaczenie dla dostępności fosforu dla roślin ma odczyn, a najwięcej przyswajalnego fosforu występuje w glebach o odczynie pH od 6 do 7. Natomiast na glebach zarówno silnie kwaśnych, jak i świeżo wapnowanych, z powodu tworzenia się trudno rozpuszczalnych związków, fosfor staje się niedostępny dla roślin.
Fosfor dla roślin jest bardzo ważny, ale uważa się, że to niedobory potasu zajmują drugie miejsce po zakwaszeniu wśród czynników zmniejszających żyzność naszych gleb i ograniczających plony podstawowych roślin uprawnych. Z tego względu zalecane jest coroczne nawożenie tym składnikiem. Rośliny dobrze odżywione potasem zużywają mniej wody na wyprodukowanie jednostki suchej masy roślin, łatwiej znoszą okresy suszy i wolniej więdną. Największe stężenie potasu występuje w młodych częściach roślin i dlatego bardzo ważne jest zaopatrzenie roślin w ten składnik na początku ich rozwoju, szczególnie ozimin, które dobrze odżywione potasem lepiej zimują.
Niedobór potasu powoduje słabsze krzewienie się roślin, zahamowanie wzrostu nowych łodyg i obniżenie jakości plonu. Stosowanie potasu w nadmiernych dawkach na zapas jest niebezpieczne i nie jest jednak wskazane z kilku powodów. Potas ulega łatwo wymywaniu, zwłaszcza na glebach lekkich, a straty są jeszcze większe na glebach zakwaszonych.
Azot wsparty siarką z magnezem
Potrzeby zbóż w okresie jesiennym w stosunku do azotu nie są duże i wynoszą 20 kg N/ha do maksymalnie 40 kg N/ha przy bardzo dobrze rozwiniętych i rozkrzewionych jesienią łanach jęczmienia i żyta. Ewentualna dawka azotu przed siewem zbóż ozimych uzasadniona jest po słabym przedplonie albo przy bardzo intensywnej technologii uprawy nastawionej na wysoki plon. Żeby azot był plonotwórczy i efektywnie wykorzystywany potrzebne są składniki drugoplanowe. Składnikami decydującymi o przemianach azotu i efektywności jego wykorzystania są m.in.: wapń, magnez i siarka. To szczególnie ważne w gospodarstwach bezinwentarzowych. W gospodarstwach z produkcją zwierzęcą, w których obornik stosowany jest co 4–5 lat, potrzeby nawozowe np. pszenicy ozimej powinny uwzględniać azot, fosfor, potas, a także magnez i miedź. W gospodarstwach nastawionych tylko na produkcję roślinną, w których obornika się nie stosuje, wzrasta wrażliwość i zapotrzebowanie zbóż dodatkowo na siarkę i mangan.
Trzeba o tym pamiętać także w strategii przedsiewnego nawożenia zbóż i ich dokarmiania w okresie jesieni. Część deficytowej siarki i magnezu warto zastosować przedsiewnie, resztę późną jesienią pod koniec wegetacji (zdążą się przemieścić do wiosny w strefę zasięgu korzeni), albo korekcyjnie wiosną.
Marek Kalinowski
