Rolnik pomagał w śnieżycy. Teraz walczy o wóz. ”Staniemy na uszach”Osp Dębień/Canva
StoryEditorZbiórka na wóz strażacki

Rolnik pomagał w śnieżycy. Teraz walczy o wóz. „Staniemy na uszach”

09.02.2026., 14:30h

Rolnicy-strażacy ochotnicy z Dębienia (gmina Rybno, pow. działdowski, woj. warmińsko-mazurskie) nie składają broni w walce o bezpieczeństwo mieszkańców. Choć wójt odmówił wsparcia finansowego na zakup nowego wozu strażackiego, druhowie postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Organizują zbiórki, wydarzenia i proszą o pomoc, bo, jak podkreślają, chodzi o sprzęt, który może uratować ludzkie życie.

Pomagali w śnieżycy, teraz sami potrzebują pomocy

W sylwestrową noc, gdy wielu świętowało nadejście nowego roku, prezes OSP Dębień Piotr Kamiński ruszył na pomoc kierowcom uwięzionym w zaspach. Prywatnym ciągnikiem wyciągał auta z rowów, a wszystko nagrywał i publikował w mediach społecznościowych.

– Kiedy około godziny 22 zaczął padać śnieg, pomagałem ludziom wydostać się z zasp. Zacząłem to nagrywać i udostępniać na YouTubie, TikToku i Facebooku. Odezwały się do mnie różne osoby, nawet pani marszałek i wojewoda – opowiada.

Dalsza część artykułu pod materiałem WIDEO:

To właśnie wtedy pojawiła się myśl, by medialne zainteresowanie przekuć w coś trwałego.

– Stwierdziłem, że można byłoby spróbować zdobyć dofinansowanie na wóz strażacki. Okazało się, że są granty – do 13 marca można pozyskać pieniądze, ale 70% daje urząd, a 30% musi wyłożyć gmina – tłumaczy rolnik i strażak.

Rozmowa z wójtem bez happy endu

Prezes udał się do wójta z nadzieją na współpracę. Odpowiedź była jednak dla druha dużym rozczarowaniem.

– Niestety okazało się, że pieniędzy nie dostaniemy – mówi wprost Kamiński.

Dla wielu jednostek OSP brak wsparcia samorządu oznaczałby koniec starań. Nie dla strażaków z Dębienia.

– Wychodząc z urzędu, postawiłem sobie za punkt honoru, że razem z dziewczynami i chłopakami ze straży staniemy na uszach, żeby te pieniądze zdobyć – podkreśla.

Zrzutka, puszki i turniej strażacki

Druhowie ruszyli do działania. Założyli internetową zbiórkę, na której już udało się zgromadzić około 10 tys. zł. Pieniądze zbierają także do puszek w niektórych kościołach. W planach jest również turniej piłki nożnej dla strażaków.

– Robimy, co możemy, żeby te pieniądze zarobić i to ciężko – przyznaje prezes.

Stawka jest ogromna. Nowoczesny, lekki samochód pożarniczy kosztuje około 650 tys. zł. Jeśli jednak gmina złożyłaby wniosek o dofinansowanie, druhowie musieliby zebrać „jedynie” 195 tys. zł wkładu własnego.

– Jeśli wójt nie złoży wniosku o 70% dofinansowania, może się okazać, że będziemy musieli zebrać całe 650 tys. zł – dodaje Kamiński.

Rolnik, który nie czeka na pomoc

Na co dzień Piotr Kamiński jest rolnikiem. Gdy w sylwestrową noc warunki na drodze nie sprzyjały, bez wahania własnym ciągnikiem ruszył wyciągać samochody z rowów.

Dziś razem z innymi ochotnikami walczy o sprzęt, który zwiększy bezpieczeństwo całej okolicy. Jednostka OSP Dębień podkreśla, że nowy wóz to nie luksus, lecz realna poprawa gotowości bojowej i szansa na szybsze dotarcie do potrzebujących.

Na plakacie promującym zbiórkę druhowie piszą: „Chcemy być szybciej tam, gdzie liczy się czas! Twoje wsparcie ma znaczenie”. Osoby, które chcą wesprzeć zakup wozu, mogą dokonać wpłaty na numer konta: 53 8215 1016 2003 0006 5115 0001.

image
Zbiórka na zakup wozu strażackiego
FOTO: Osp Dębień

Po zeskanowaniu kodu QR zbiórkę można wesprzeć na portalu pomagam.pl lub po kliknięciu w link poniżej:

Strażacy liczą na solidarność

Historia z Dębienia pokazuje coś jeszcze – na polskiej wsi rolnik i strażak często są tą samą osobą. Gdy trzeba, zostawiają gospodarstwo, by ratować innych. Teraz sami proszą o pomoc.

Prezes zapowiada, że będzie nadal promował akcję w mediach, bo wierzy, że wspólnymi siłami uda się dopiąć celu.

Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz 

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
09. luty 2026 17:00