Wolny wybieg to dla zielononóżek podstawaAnna Kurek
StoryEditorDrób

Ta polska kura wraca do łask. Rzadko choruje i dobrze znosi chłody

14.06.2026., 11:00h

Zielononóżka kuropatwiana jest jedną z najlepiej przystosowanych ras do chowu wolnowybiegowego. Dobrze wykorzystuje pastwiska, charakteryzuje się wysoką przeżywalnością, dobrą zdrowotnością oraz niewielkimi wymaganiami środowiskowymi.

Zielononóżka kuropatwiana uważana jest za sztandarową polską rasę drobiu, która idealnie nadaje się do produkcji mięsa i jaj w sposób ekstensywny lub ekologiczny. W porównaniu z mieszańcami użytkowanymi w produkcji intensywnej idealnie przystosowuje się do chowu wolnowybiegowego. Zielononóżki rosną wolno i mają małe mięśnie piersiowe, przy średniej masie ciała (20. tydzień życia) 1,7 kg w przypadku kur i 2,5 kg u kogutów.

Nieśność u zielononóżek uzyskana do 450. dnia życia wynosi około 180–190 jaj o masie 55–58 g. Zapłodnienie jaj jest bardzo dobre i może sięgać 91–92%. Z kolei wylęgowość piskląt z jaj zapłodnionych wynosi 84%. Bardzo dobrze wypadają dane dotyczące przeżywalności zielono­nóżek kuropatwianych, gdyż od wyklucia do 21. tygodnia życia wynosi 97–99%. Nieznacznie gorsze wyniki dotyczące przeżywalności ptaków uzyskano w okresie nieśności (21.–56. tydzień życia), kiedy wynosiła 96–98%.

Zielononóżki najlepsze wyniki osiągają na pastwisku

Zielononóżka jako stara i dość prymitywna rasa jest przystosowana do krajowych warunków środowiska i tym samym dobrze znosi długie okresy chłodów i wilgoci lub niedoborów pożywienia. Bardzo dobrze żeruje, dlatego korzystając z wybiegów, jest w stanie znaleźć dla siebie sporą ilość pożywienia. Zielononóżki kuropatwiane pełen potencjał produkcyjny są w stanie osiągnąć, korzystając z wolnych wybiegów lub pastwisk w niewielkiej obsadzie osobników. Na jedną kurę przeznacza się minimum 1 m² wybiegu lub nawet 10 m² pastwiska.

image
Charakterystyczną cechą są zielone nogi, a głowa, szyja i siodło u koguta powinny mieć barwę jaskrawopomarańczową, natomiast skrzydła rudoczerwoną
FOTO: Dominika Stancelewska

Wybieg spełniający minimalne wymogi szybko zostaje ogołocony z roślin, dlatego codziennie należy dostarczać zielonkę. Dobrze jest podzielić wybieg na kwatery, zmieniając co jakiś czas miejsce użytkowania. Teren powinien być także wapnowany, przeorany i zadarniony. Można go zrekultywować, pozbywając się w ten sposób pasożytów i patogenów. Pastwisko natomiast można obsadzić krzewami. Najlepiej do tego celu nadają się krzewy owocowe, których owocami ptaki mogą się żywić. Na wybiegu można umieścić drewniane daszki, pod którymi kury będą mogły schronić się podczas niepogody lub mocnego słońca.

Małe stado kur zamiast wielkiej fermy

Ptaki te nie tolerują zbyt dobrze chowu wielkostadnego i lepiej utrzymywać je w mniejszych grupach (300–400 osobników). Utrzymanie w warunkach chowu zamkniętego często wyzwala silną agresję (głównie u kogutów) oraz pterofagię (wzajemne wydziobywanie sobie piór), która bardzo szybko przeradza się w kanibalizm. W kurniku oprócz grzędy ustawia się skrzynie lub specjalnie skonstruowane budki (jedna na dwie nioski), które posłużą ptakom do składania jaj.

Zielononóżki żywi się mieszankami przeznaczonymi dla kur utrzymywanych ekstensywnie. Kurom podaje się także ziarno pszenicy, ześrutowane lub gniecione ziarno kukurydzy i jęczmienia, buraki półcukrowe i cukrowe, kapustę, sałatę, jarmuż, tartą marchew, gotowane ziemniaki, chwasty (mniszek lekarski, żółtnica, pokrzywa, komosa), zielonki i owoce. W kurniku lub na wybiegu musi znajdować się również pojemnik z drobnymi kamykami (gastrolity), które pozwolą kurom na lepsze trawienie pokarmu. Na wybiegu dobrze jest wysypać kilka wiader miękkiego i czystego piasku (kąpiele piaskowe).

Największym atutem chowu zielononóżek jest niskie wykorzystanie energii elektrycznej, dzięki czemu opłacalność chowu (pod warunkiem zapewnionego zbytu) może okazać się wysoka. Na hektarze pastwiska można utrzymywać do tysiąca kur, jednak należy pamiętać, że w przypadku zielono­nóżek lepiej sprawdzają się stada do 300 osobników. Uważa się, że pastwisko co roku powinno być zmieniane z uwagi na jego zubożenie i zanieczyszczenie. Jednak dobrze zadbany teren zielony z drzewami i krzewami może być tak naprawdę użytkowany latami. Na wybiegu o wielkości 5 arów (0,05 ha) może przebywać maksymalnie do 500 ptaków.

image
Ptaki te nie tolerują zbyt dobrze chowu wielkostadnego i lepiej utrzymywać je w mniejszych grupach (do 300 osobników)
FOTO: Archiwum

Czy jaja zielononóżki rzeczywiście mają mniej cholesterolu?

Jednym z głównych powodów, dla których konsumenci decydują się na zakup jaj zielononóżki, jest przekonanie, że zawierają mniej cholesterolu niż jaja innych ras kur. Jest to tylko częściowa prawda. Zawartość cholesterolu w żółtku jaja wynosi zazwyczaj od 180 do 200 mg/100 g i nie jest stała u danej rasy czy linii. Choć różnice między rasami występują, są dość subtelne. Stężenie cholesterolu w żółtku zależy od wieku nioski i jej stanu fizjologicznego. Wykazano, że u starszych niosek, znoszących większe jaja, stężenie cholesterolu w żółtku było większe niż u niosek jednorocznych. Z kolei na początku każdego sezonu nieśnego w żółtku jest mniej cholesterolu niż w środku czy pod koniec.

Na stężenie cholesterolu w żółtku jaja wpływają także żywienie oraz utrzymanie niosek. Jaja pochodzące od niosek korzystających z zielonych wybiegów charakteryzuje minimalnie mniejsze stężenie cholesterolu. Wyniki nie są jednak wybitnie znaczące. Kury zielononóżki muszą być wypuszczane na zewnątrz i powinny być dokarmiane zielonkami lub mieć do dyspozycji zielony wybieg i to może dawać mniejsze stężenie cholesterolu w żółtku w porównaniu z nioskami utrzymywanymi w zamknięciu.

image
Jaja pochodzące od niosek korzystających z zielonych wybiegów charakteryzuje minimalnie mniejsze stężenie cholesterolu
FOTO: Anna Kurek

Z tego względu, że zielononóżki rzadko chorują i nie wymagają leczenia, idealnie nadają się do certyfikowanej produkcji ekologicznej. Należy jednak pamiętać, że przy chowie wybiegowym (a nie pastwiskowym), gdzie dopuszczalna jest większa obsada ptaków, odporność kur może spadać, a szczepienia mogą okazać się nieodzowne.

Drobiowa produkcja niszowa

Aktualnie chów zielononóżek na jaja i mięso uważany jest za marginalny, aczkolwiek w przypadku drobiu ogółem utrzymywanego ekologicznie odnotowano niewielki wzrost rok do roku. Dla krajowego konsumenta największe znaczenie odgrywa niska cena, a wyższa jakość produktów nie jest czynnikiem skłaniającym do ich nabycia. Jaja zielononóżek sprzedawane są głównie na rynku krajowym. W związku z małą rozpoznawalnością rasy wydaje się mało prawdopodobne zdobycie rynku zagranicznego.

dr Radosław Kożuszek

Więcej o zielononóżce oraz o produkcji drobiarskiej w Polsce przeczytacie w publikacji „Polski drób” dostępnej na agrarsklep.pl

image
Polski drób
FOTO: Ahm
Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
14. czerwiec 2026 11:02