W sprzyjających warunkach populacja much potrafi wymknąć się spod kontroli w ciągu kilkunastu dniArchiwum
StoryEditorZwierzęta

Muchy mogą roznosić ASF. Tak zabezpieczysz chlewnię

10.05.2026., 14:00h

Na pierwszy rzut oka muchy to tylko uciążliwe owady. W rzeczywistości są jednym z najbardziej niedocenianych zagrożeń dla zdrowia stada i opłacalności produkcji. Przenoszą miliony drobnoustrojów, nasilają stres zwierząt i mogą uczestniczyć w rozprzestrzenianiu groźnych chorób, w tym ASF.

Muchy w budynkach inwentarskich należą do problemów, które bywają bagatelizowane, a w praktyce mają bezpośredni wpływ na zdrowie zwierząt, wyniki produkcyjne i komfort pracy. Duże zagęszczenie zwierząt i obecność materii organicznej sprzyjają bardzo szybkiemu namnażaniu się owadów. Jedna samica muchy może złożyć kilka­set jaj, a pełen cykl rozwojowy – od jaja do osobnika dorosłego – w sprzyjających warunkach trwa zaledwie kilkanaście dni. Oznacza to, że brak reakcji na wczesnym etapie prowadzi do lawinowego wzrostu populacji, którego późniejsze opanowanie staje się trudne i kosztowne.

Muchy jako wektory chorób świń

Intensywna obecność much powoduje stres u świń, który objawia się nadpobudliwością, pogorszeniem pobrania paszy i zaburzeniami zachowania. W konsekwencji dochodzi do obniżenia przyrostów dziennych, pogorszenia wykorzystania paszy i zwiększenia liczby urazów wynikających z niepokoju zwierząt. Znaczenie zwalczania much nie ogranicza się wyłącznie do kwestii komfortu zwierząt. Muchy są wektorami licznych patogenów, które mogą być mechanicznie przenoszone pomiędzy różnymi częściami gospodarstwa. Krążą między zwierzętami, obornikiem, paszą i padliną. W dodatku lubią ciepło, a chore zwierzęta zazwyczaj mają gorączkę. Obecność much w porodówkach zwiększa ryzyko infekcji u nowo narodzonych prosiąt, które mają jeszcze niedojrzały układ odpornościowy.

Wiadomo, że muchy są zdolne do mechanicznego przeniesienia wirusa afrykańskiego pomoru świń do organizmu świni, a dorosła mucha może żyć nawet więcej niż 4 tygodnie. Muchy żywiące się krwią mogą być jedną z niewyjaś­nionych dróg wprowadzenia wirusa ASF do gospodarstwa w miesiącach letnich. Dlatego tak ważne jest przestrzeganie rygorystycznego programu zwalczania owadów.

image
Patogeny i choroby przenoszone przez muchy
FOTO: Dominika Stancelewska

Na powierzchni ciała mucha może przenieść do 6 mln mikroorganizmów, a w jelicie prawie 30 mln oraz stadia przetrwalnikowe pasożytów. Doświadczenia pokazały, że połknięte przez muchy bakterie Escherichia coli znajdowały się w ich jelitach i były wydalane przez co najmniej 3 dni, ponieważ duża liczba bakterii przylegała do aparatu gębowego i aktywnie się rozmnażała. Efektywne zwalczanie much jest więc jednym z elementów bioasekuracji, czyli niedopuszczania do wprowadzania drobnoustrojów chorobotwórczych do gospodarstw. Muchy gromadzą i rozprzestrzeniają bakterie odporne na antybiotyki, więc ich zwalczanie to sposób na ograniczenie oporności na leki przeciwdrobno­ustrojowe.

Widzimy tylko 20% problemu w chlewni

Muchy dzielimy na ssące (np. Musca domestica) i gryzące (np. Stomoxys calcitrans). Te drugie mają zdolność do kąsania i żywienia się krwią zwierząt, dlatego większość czasu spędzają na świniach. Zazwyczaj widzimy tylko 20% zagrożenia w postaci dorosłych much. Pozostałe 80% jest dla nas niezauważalne. Muchy mogą przemieścić się na odległość do 32 km, aby znaleźć pożywienie lub miejsce składania jaj. Duża liczba much może więc spowodować masowe rozprzestrzenianie się choroby nie tylko w obrębie jednego budynku, ale także pomiędzy różnymi chlewniami, a nawet pomiędzy stadami w pobliskich obiektach.

Wysoka presja much jest szczególnie problematyczna w okresie letnim, kiedy temperatura i wilgotność sprzyjają ich rozwojowi. Podstawą skutecznego ograniczania populacji owadów jest działanie wielokierunkowe, oparte przede wszystkim na profilaktyce. Kluczowe znaczenie ma eliminacja miejsc, w których owady mogą się rozmnażać. Największym zagrożeniem są wilgotne, ciepłe i bogate w materię organiczną środowiska, takie jak zalegający obornik, resztki paszy, zanieczyszczona ściółka czy miejsca o ograniczonej wentylacji. Regularne usuwanie odchodów, utrzymanie suchej powierzchni podłóg oraz szybkie usuwanie resztek paszy znacząco ograniczają możliwość składania jaj przez muchy. Równie istotne jest odpowiednie zarządzanie gnojowicą oraz jej magazynowaniem, ponieważ zbiorniki i kanały gnojowe mogą stanowić istotne źródło rozwoju larw.

Przerwać cykl rozwojowy much

W walce z muchami stosuje się metody biologiczne i chemiczne, a także lampy owadobójcze wykorzystujące światło UV, które przyciąga muchy i eliminuje je poprzez rażenie prądem lub odławianie na lepach. Najlepiej, jeśli jednocześnie zwalczamy muchy i ich larwy. W tym celu stosuje się larwicydy, które przerywają cykl rozwojowy much, ograniczają liczbę larw, poczwarek i dorosłych owadów i nie dopuszczają do ich masowego rozmnażania się. Larwicydy mogą mieć postać proszku lub koncentratu, które miesza się z wodą lub stosuje bezpośrednio, posypując, polewając lub opryskując miejsca, w których rozwijają się muchy. Na formy latające much skuteczne są preparaty stosowane do malowania pędzlem lub posypywania powierzchni chętnie obsiadanych przez muchy. Aby zwalczanie owadów w budynkach inwentarskich było skuteczne, zabiegi opryskiwania najlepiej powtarzać co kilka tygodni i przed każdym wprowadzeniem nowych zwierząt do pomieszczenia.

image
Rozwijające się larwy biomuchy będą żerować na larwach muchy domowej
FOTO: Archiwum

Niestety w przypadku środków chemicznych pojawia się zjawisko uodparniania się owadów na preparaty i zawarte w nich substancje aktywne. Zbyt długie używanie jednego środka przestaje być skuteczne. Konieczne jest więc naprzemienne stosowanie preparatów. Należy zwracać uwagę na to, jaką substancję czynną zawiera produkt dotychczas stosowany, aby zamienić go na taki o zupełnie odmiennym działaniu.

Naturalni wrogowie much zamiast chemii

Biologiczne metody obejmują zarówno zwalczanie postaci larwalnej, jak i odławianie osobników dorosłych. Stosuje się pułapki feromonowe, atraktanty i wabiki, taśmy i tablice lepowe. Muchy w przyrodzie mają też wielu wrogów naturalnych, którzy skutecznie nie pozwalają im rozwinąć zbyt licznych populacji. Niektóre z nich są wykorzystywane do walki z muchami jako preparaty biologiczne (tzw. biomucha). W środowisku suchym (chów ściółkowy) wykorzystuje się gatunki drapieżnych błonkówek, najczęściej Muscidifurax raptorellus i Spalangia cameroni, które poszukują i zabijają poczwarki much w oborniku. W środowisku mokrym sprawdzają się drapieżne larwy muchy Ophyra aenescens. Ich stosowanie wyklucza używanie preparatów chemicznych w postaci oprysków, polewania czy też zamgławiania. Możliwe jest stosowanie granulatów, lepów lub lamp owadobójczych. Biomuchę można stosować od marca do października, czyli w okresie, w którym rozwijają się muchy, a ponieważ żyje nawet kilka lat, każdego kolejnego roku wystarczy po prostu wiosną uzupełnić dawki biomuchy. Ważne, by nie dopuścić do rozwoju populacji much w budynku inwentarskim.

Dominika Stancelewska

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
10. maj 2026 14:02