Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Szef Ursusa wyprzedaje akcje firmy

Maszyny Rolnicze Wiadomości z branży
Data publikacji 22.01.2018r.

Na początku stycznia doszło do ciekawej sytuacji w Ursusie, polskiej firmie produkującej ciągniki i maszyny rolnicze, a od niedawna także autobusy elektryczne.

10 stycznia Ursus pochwalił się, że wygrał przetarg na dostawę 5 nowych autobusów elektrycznych dla MPK Katowice. Wartość tego kontraktu ma wynieść ponad 10 mln złotych.

r e k l a m a



Na dodatek, również 10 stycznia National Development Corporation (NDC) przelał na konto Ursusa niemal 29 mln złotych, jako część zapłaty za partię ciągników rolniczych, oprzyrządowania, części zamiennych i wyposażenia hali montażowej wysłanych przez Ursusa do Tanzanii. Jak do tej pory, polska firma otrzymała od NDC aż 133 mln zł, a będą jeszcze kolejne przelewy.

Pomimo tych dobrych informacji, nagle Andrzej Zarajczyk, czyli prezes Ursusa, dzień po dniu zaczął wyprzedawać – za pośrednictwem spółki Invest-Mot i Pol-Mot Holding – akcje spółki. Od 10 do 12 stycznia sprzedał ich łącznie niemal pół miliona przy kursie od 4,13 do 4,33 zł. Szef spółki z Lublina mógł na tej transakcji zarobić ponad 2 mln złotych.

Czy to oznacza, że Zarajczyk i kontrolowany przez niego Pol-Mot Holding wycofa się z Ursusa? Jak na razie nic na to nie wskazuje. Co prawda udziały pośrednie Zarajczyka w Ursusie zmniejszyły się, ale wciąż ma ponad 44% akcji, co pozwala mu zachować pakiet kontrolny nad Grupą Ursus.



  • Prezes Ursusa uważa, że wkrótce firma będzie więcej zarabiać na sprzedaży autobusów elektrycznych niż na ciągnikach i maszynach rolniczych 


Jednak w najbliższym czasie Ursus może być w mniejszym stopniu zaangażowany w maszyny rolnicze, a będzie coraz bardziej skupiać się na projektach elektromobilnych, czyli sprzedaży autobusów z silnikami elektrycznymi. Tylko w 2017 r. Ursus podpisał kontrakty na dostawę takich pojazdów czy trolejbusów o wartości 180 mln złotych. W przyszłości spółka chce także zająć się produkcją elektrycznego samochodu dostawczego. Z zapowiedzi A. Zarajczyka wynika, że samochód ten – nazywany Elvi – jeszcze w 2018 r. powinien uzyskać homologację, a od 2019 r. auto trafi do produkcji.

Prezes Ursusa uważa też, że pewnie w latach 2018–2019 przychody grupy z projektów elektromobilnych mogą przewyższyć te, które firma czerpie ze sprzedaży maszyn rolniczych. pm

(fot. ursus.pl)

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a