Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Sprawdź

r e k l a m a

Partner serwisu

Dobrostan świń może przynieść wiele korzyści dla rolników

Dominika Stancelewska
Kategoria: Hodowla Zwierząt
Dobrostan świń może przynieść wiele korzyści dla rolników
Hodowla Zwierząt Hodowla zwierząt
Data publikacji 19.01.2023r.

Czynniki związane z utrzymaniem zwierząt i zarządzaniem produkcją są źródłem stresu u świń, powodują choroby, którym często zapobiegają antybiotyki. Odpowiedzialne stosowanie leków u zwierząt jest koniecznym wymogiem, a można mu sprostać, między innymi poprawiając dobrostan. To kierunek, w którym zmierza branża chowu zwierząt, jednocześnie starając się nie zapominać o środowisku i klimacie. Rolnicy muszą więc brać pod uwagę już nie tylko osiągane wyniki produkcyjne, aby utrzymać pozycję na rynku.

Nadchodzące zmiany w przepisach dotyczących dobrostanu zwierząt wpłyną na branżę mięsną

Zmiany zachodzące w produkcji zwierzęcej oraz branży mięs­nej to efekt dopasowywania się do wciąż nowych, bardziej wymagających wytycznych i przepisów wprowadzanych przez Komisję Europejską oraz planowanych w przyszłości zmian. Nadchodzą one wielkimi krokami i raczej nie będziemy w stanie ich powstrzymać. Zdecydowanie lepiej jest więc zapobiegać ich skutkom oraz przygotowywać się zawczasu. Również rządzący powinni wcześniej dopasowywać przepisy krajowe i przewidywać efekty czekających nas zmian w zakresie zwiększania dobrostanu zwierząt, ochrony środowiska, a także ograniczania stosowania antybiotyków.

Dążenie duńskich producentów świń do zwiększenia dobrostanu zwierząt, skrócenia czasu trwania transportu i zmniejszenia odległości, na którą przemieszczane są zwierzęta, mogą mieć wpływ na polski rynek, gdyż doprowadzą do ograniczenia importu żywych zwierząt. Duńska strategia rozwoju branży do 2050 roku przewiduje ograniczenie eksportu świń na rzecz zwiększenia eksportu gotowych produktów. Aby zapewnić ciągłość produkcji w naszym kraju, konieczne może okazać się więc zwiększenie pogłowia trzody chlewnej w Polsce, nie jesteśmy bowiem pod tym względem samowystarczalni.

r e k l a m a

Myśleć globalnie, działać lokalnie

Produkcja i konsumpcja mięsa w Europie spadają od lat, jednak generalnie na całym świecie ros­ną. Według prognoz Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), wzrost ten będzie się utrzymywał, zwłaszcza w krajach rozwijających się. Namawianie więc do dalszego zmniejszania produkcji zwierząt w Europie jest nieracjonalne, gdyż wówczas ​​produkcja ta zostanie najprawdopodobniej przeniesiona do innych miejsc o mniejszych wymaganiach ochrony klimatu oraz tych dotyczących bezpieczeństwa żywności. Będzie wyprodukowana taniej i bardziej konkurencyjna. Musimy więc myśleć globalnie. Relokacja produkcji oznacza bowiem utratę dochodów europejskich rolników i konieczność dalszego zmniejszania pogłowia zwierząt.

Wykorzystując warunki panujące w poszczególnych regionach, zabezpieczamy dostawy żywności pochodzącej z produkcji krajowej i przyczyniamy się do bezpieczeństwa żywnościowego na całym świecie. Wystarczy uwzględnić realia wysokowydajnej produkcji dostosowanej do warunków. Tymczasem obserwujemy, że coraz więcej rolników rezygnuje z produkcji zwierząt, a przecież może ona być prowadzona zgodnie z najwyższymi wymogami przyjaznymi zwierzętom.

Na ograniczanie chowu zwierząt wpływają, między innymi, często przywoływane w ostatnim czasie kwestie klimatu. Tymczasem produkcja zwierząt ma zasadnicze znaczenie dla gospodarki o obiegu zamkniętym, który zostałby przerwany. Około 85% upraw nie nadaje się od razu do spożycia przez ludzi. Należą do nich produkty uboczne ze zbiorów, międzyplony z płodozmianu, użytki zielone (łąki). Zwierzęta gospodarskie wykorzystują niejadalną dla człowieka masę roślinną z produkcji rolnej i produkują żywność wysokiej jakości (mleko, mięso).

Krowy i świnie dostarczają także gnojowicę i obornik. Bez zwierząt te ilości nawozów musiałyby zostać zastąpione nawozami mineralnymi wyprodukowanymi w zakładach chemicznych. Produkcja nawozów mineralnych wymaga dużych ilości drogiego gazu i nie pozostaje bez wpływu na środowisko. Zwłaszcza rolnictwo ekologiczne jest mocno uzależnione od nawozów naturalnych. Dlatego redukcja pogłowia zwierząt zaostrzyłaby kryzys nawozowy.

Odpowiedź na stres u świń

Oczywiście zwierzęta są narażone na stres ze względu na duże zagęszczenie, zmianę warunków utrzymania czy mieszanie grup. Rozwój produkcji trzody chlewnej w kierunku intensywnych systemów na dużą skalę zwiększył narażenie świń na stresory środowiskowe czy społeczne, co może mieć szkodliwy wpływ na ich zdrowie, dobrostan i wydajność produkcji. Zmiany spowodowane przegrupowaniem zwierząt prowadzą do agresywnych zachowań i urazów, które źle wpływają na dobrostan świń. Stres zmniejsza apetyt i pobranie paszy oraz zwiększa wydatek energetyczny i składników odżywczych, hamuje rozwój układu odpornościowego prosiąt i pogarsza ich wydajność. Zwiększa też podatność na choroby i obniża opłacalność chowu. Monitorowanie czynników stresogennych i przeciwdziałanie im może więc prowadzić do skuteczniejszego zarządzania w celu złagodzenia szkodliwych skutków.

Negatywny wpływ stresu na dobrostan świń wpływa również na postrzeganie produktów wieprzowych przez konsumentów i zmniejsza ich akceptację dla tego rodzaju hodowli. Dlatego ważne jest, aby zidentyfikować główne stresory w systemach intensywnej produkcji, ocenić ich wpływ na zdrowie i dobrostan świń oraz opracować strategie poprawy, które przyczynią się do lepszego samopoczucia zwierząt i ograniczenia stosowania antybiotyków w produkcji trzody chlewnej, gdyż narażenie na patogeny obniża odporność.

Stres jest reakcją fizjologiczną mającą na celu zachowanie równo­wagi fizjologicznej podczas doświadczania skutków działania stresora. Początkowym wskaźnikiem biologicznej odpowiedzi na stres jest zwiększenie stężenia kortyzolu we krwi, ślinie, włosach i kale. Jednocześnie wiąże się to ze zwiększonym ryzykiem wrzodów żołądka, jak również dysfunkcją układu odpornościowego i nadmierną podatnością na infekcje oraz choroby.

r e k l a m a

Zrównoważone stosowanie antybiotyków

Intensywne systemy produkcji trzody chlewnej predysponują do rozprzestrzeniania się chorób, zwłaszcza układu oddechowego i pokarmowego. Z tego powodu szacuje się, że do 2030 roku stosowanie antybiotyków w gospodarstwach na świecie wzrośnie o 11,5%. Stresory wpływają negatywnie na odporność na patogeny i tym samym zwiększają stosowanie leków w produkcji zwierzęcej. Wszystkie badania pokazują, że poprawa dobrostanu świń przy wykorzystaniu odpowiednich strategii zarządzania i utrzymania zmniejszy stosowanie antybiotyków. Jednak konieczne jest wsparcie w tym zakresie hodowców, aby przeszli na zrównoważone podejście i racjonalnie ograniczali stosowanie leków przeciwdrobnoustrojowych w chowie.

Poprawa warunków i wzbogacenie środowiska są kluczowymi czynnikami zmniejszającymi stres u świń. Właściwie zaprojektowane i wyposażone pomieszczenia zapewniają komfort termiczny, możliwość swobodnego poruszania się i eksploracji, ograniczenie kulawizn i walk, poprawę zachowania macior i lepszą odporność prosiąt. Wzbogacanie środowiska umożliwia świniom wyrażanie wrodzonych zachowań, poprawia nie tylko rozwój układu odpornościowego, ale także pożytecznej mikroflory jelitowej we wczesnym okresie życia. Również właściwe postępowanie ludzi ze zwierzętami zapewnia dobrostan świń i ogranicza stosowanie antybiotyków.

Wiele stresujących praktyk związanych z zarządzaniem odbywa się we wczesnym okresie życia świń, a prosięta są grupą wiekową najczęściej leczoną antybiotykami. Większość rolników stosuje antybiotykoterapię u wszystkich zwierząt w związku z planowanymi zabiegami, takimi jak kastracja, odsadzanie czy zmiana pomieszczeń. Również zła jakość powietrza i nieodpowiednia higiena w połączeniu z niewłaściwymi warunkami utrzymania w chlewni mogą powodować choroby układu oddechowego i zwiększone stosowanie leków. Niewystarczający dostęp do wody do picia w połączeniu z dużą obsadą zwierząt też są elementami związanymi z nadmiernym stosowaniem antybiotyków, gdyż sprzyjają obgryzaniu ogonów oraz stanom zapalnym stawów.

W Europie redukcja produkcji świń, a w USA wzrost

Na przestrzeni 10 lat europejscy producenci zwierząt mimo wszystko ograniczyli zużycie leków przeciwbakteryjnych średnio o 43%. Roczny raport Europejskiej Agencji Leków dotyczący programu nadzorowania wykorzystania weterynaryjnych środków przeciw­drobnoustrojowych pokazuje na podstawie danych z 25 krajów, że ogólna sprzedaż zmniejszyła się w tym czasie o 47%. Sprzedaż klas antybiotyków uznawanych za krytycznie ważne w medycynie ludzkiej również zauważalnie spadła w latach 2011–2021 i stanowiła zaledwie 5,5% całkowitej sprzedaży. Sprzedaż cefalosporyn III i IV generacji zmniejszyła się o 38%, polimyksyn – o 80%, fluorochinolonów – o 14%, a innych chinolonów – o 83%. W ciągu zaledwie 3 lat (2018–2021) 27 państw członkowskich Unii Europejskiej osiągnęło redukcję na poziomie 18%, czyli około jednej trzeciej celu wyznaczonego na 2030 rok.

Dane dotyczące sprzedaży antybiotyków w latach 2011–2021 pokazują, że największy spadek zużycia nastąpił w Niemczech – o ponad 65%, czyli znacznie więcej niż średnia unijna. W Hiszpanii wyniósł on 57%, w Holandii 56%, a we Francji 55%. Jednak w niektórych krajach europejskich odnotowano wzrost. Dlatego branża jest zobowiązana do dalszego ograniczania stosowania antybiotyków w produkcji zwierząt. Hiszpania, pomimo już znacznej redukcji ich wykorzystania, planuje wprowadzić rozporządzenie na rzecz zrównoważonego stosowania antybiotyków u zwierząt gospodarskich, które ustanowi krajową wartość referencyjną. Będzie ona określona zgodnie z klasyfikacją zwierząt gospodarskich. Centralny system kontroli recept na antybiotyki weterynaryjne umożliwia rolnikom uzyskanie danych na temat stosowania antybiotyków w ich gospodarstwie. Dzięki tym informacjom właściciele gospodarstw i lekarze weterynarii będą świadomi swojej pozycji w zakresie stosowania leków i będą mogli zaplanować działania mające na celu ograniczenie ich użycia tam, gdzie jest to możliwe.

Sprzedaż środków przeciwbakteryjnych wzrosła natomiast w 2021 roku w Stanach Zjednoczonych – o 3% w stosunku do 2020 roku. I to pomimo że – jak podaje Amerykański Departament Rolnictwa – utrzymuje się tam tendencja spadkowa w pogłowiu świń od 2020 roku. Mniejsze pogłowie trzody chlewnej niż obecnie było w USA ostatni raz w 2017 roku.

To też pokazuje, że Europa z jednej strony może być konkurencyjna, oferując bezpieczniejszą żywność ze znacznie zredukowanym zużyciem antybiotyków i zwiększonymi wymogami dobrostanu zwierząt, ale z drugiej strony wyśrubowane normy mogą spowodować wzrost kosztów produkcji świń i tym samym cen mięsa wieprzowego oferowanego konsumentom.

Ograniczenie stosowania antybiotyków w produkcji zwierząt ma jednak ogromne znaczenie dla zdrowia ludzi. Około 80% leków przeciwbakteryjnych współdzielimy ze zwierzętami. Powoduje to, że gospodarowanie antybiotykami musi odbywać się pod ścisłą kontrolą. Ich nadużywanie może prowadzić do antybiotykooporności, a w konsekwencji do ograniczenia możliwości skutecznego leczenia infekcji, zwiększając zachorowalność i śmiertelność ludzi z powodu zakażeń.

Dominika Stancelewska
Zdjęcia: Dominika Stancelewska

Artykuł ukazał się w Tygodniku Poradniku Rolniczym 3/2023 na str. 34. Jeśli chcesz czytać więcej podobnych artykułów, już dziś wykup dostęp do wszystkich treści na TPR: Zamów prenumeratę.

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a