Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Sprawdź

r e k l a m a

Partner serwisu

Jak obniżyć koszty paszy dla świń i zachować jej jakość?

Jak obniżyć koszty paszy dla świń i zachować jej jakość?
Hodowla Zwierząt Świnie
Data publikacji 01.07.2019r.

Dążenie do maksymalizacji wyników produkcyjnych wymaga stosowania najlepszych komponentów paszowych. Z drugiej strony, surowce alternatywne pozwalają obniżyć koszty chowu świń. Ważne, aby nie wpływało to na pogorszenie wyników uzyskiwanych w chowie świń.

Tańsze żywienie nie może być gorsze

Jak twierdzi prof. Zygmunt Pejsak z Centrum Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, nie jesteśmy konkurencyjni w stosunku do producentów świń z rozwiniętych rolniczo krajów Unii Europejskiej ze względu na ciągle gorsze wyniki produkcyjne. Dysproporcje w tym zakresie zwiększają się jeszcze bardziej wraz z nieuniknionym wzrostem cen pasz w Europie. W Polsce odchowujemy średnio w ciągu roku prawie 8 prosiąt mniej niż wynosi średnia dla krajów UE i ponad 10 prosiąt mniej niż u czołowego producenta świń, jakim jest Dania.

r e k l a m a

Nasze tuczniki produkowane tradycyjnie do osiągnięcia masy ciała 100 kg zjadają średnio 50 kg paszy więcej niż tuczniki w Unii i 70 kg więcej niż tucznik duński. Profesor zauważa, że porównując średnie masy ubojowe z czasem trwania tuczu wskaźnik ten w przeciętnych chlewniach krajowych jest wyraźnie gorszy niż u konkurentów.

Koszty żywienia stanowią 60–70% ogólnych kosztów produkcji zwierzęcej, co wymusza na rolnikach poszukiwanie alternatywnych surowców paszowych, umożliwiających obniżenie kosztów żywienia. Trzeba poznać jednak ich wartość pokarmową oraz zawartość substancji antyżywieniowych, aby poprzez zastosowanie zbyt dużych dawek nie pogorszyć efektywności produkcji – podkreślał prof. Krzysztof Lipiński z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie podczas forum w Licheniu Starym.

r e k l a m a

Produkty uboczne

Komponentami, które warto wykorzystać w paszach są poekstrakcyjna śruta rzepakowa i makuch rzepakowy, gdyż są źródłem białka wysokiej jakości, co potwierdza jego skład aminokwasowy. Niekorzystną cechą śruty rzepakowej i makuchu jest wysoki poziom włókna surowego (ok. 12%), którego zawartość jest 2–3-krotnie większa niż w poekstrakcyjnej śrucie sojowej. Stosunkowo duża zawartość tłuszczu w makuchu rzepakowym podnosi jego wartość energetyczną i może być doskonałym źródłem energii w paszach dla trzody chlewnej.

Na uwagę zasługuje także wywar zbożowy powstający przy produkcji bioetanolu. Wzbogacany drożdżami uczestniczącymi w procesie fermentacji suszony wywar zbożowo-kukurydziany (DDGS) zawiera 27–30% białka ogólnego. Jego wadą jest niestabilny skład, mała wartość energetyczna i możliwość występowania mikotoksyn. Ma to związek z technologią produkcji DDGS. Z całej masy ziarna pszenicy po procesie produkcji pozostaje 40%, z tego względu koncentracja mikotoksyn zwiększa się.

Typowe dawki tego surowca w paszy dla zwierząt monogastrycznych wynoszą do 5% u zwierząt młodych. U starszych mogą być stosowane wyższe poziomy – mówił prof. Krzysztof Lipiński.


Jednym ze sposobów obniżenia kosztów żywienia jest karmienie świń paszą płynną, oczywiście pod warunkiem dostępu do tanich surowców
  • Jednym ze sposobów obniżenia kosztów żywienia jest karmienie świń paszą płynną, oczywiście pod warunkiem dostępu do tanich surowców
Obniżenie kosztów żywienia można uzyskać poprzez zastosowanie karmienia płynnego. Oprócz powszechnie używanej serwatki czy wywaru składnikiem płynnych dawek mogą być odpady piekarnicze, różnego rodzaju kefiry, jogurty czy czekolada. Nie mogą to być produkty przeterminowane i muszą być wolne od zanieczyszczeń.

Analizując relacje cenowe pomiędzy komponentami paszowymi i gotowymi paszami, wybieramy, czy do uzyskania niższych kosztów żywienia przyczyni się stosowanie surowców paszowych lub gotowych pasz droższych, ale za to z potencjalnie niższym zużyciem, czy też strategia związana z tańszymi surowcami bądź gotowymi paszami, godząc się z większym zużyciem paszy na kilogram przyrostu – mówił Grzegorz Kędzierski z firmy Pellon.

Jego zdaniem, stosując w tuczu żywienie paszą płynną fermentowaną, możemy spodziewać się zużycia paszy na kg przyrostu o ok. 10% niższego, niż gdybyśmy tę samą paszę podali w formie suchej. Analiza cen surowców paszowych płynnych według specjalisty wskazuje, że w przeliczeniu na jednostkę paszową są one często tańsze o połowę od swoich suchych odpowiedników. Zastosowanie żywienia płynnego w gospodarstwie otwiera całkowicie nowe możliwości łączenia surowców, dając szerokie pole do obniżania kosztów pasz bez konieczności godzenia się na gorsze wyniki produkcyjne.

Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby stosować wszystkie te surowce, które stosujemy w żywieniu na sucho, ale mamy też całą gamę komponentów, które występują tylko w formie płynnej, a których nie możemy wykorzystać w tradycyjnych systemach żywienia, pomimo że dostarczają wielu cennych składników odżywczych. Między innymi ze względu na te surowce pasze płynne są chętniej pobierane przez zwierzęta. Są też lepiej trawione – przekonywał Grzegorz Kędzierski.


System żywienia na mokro pozwala wykorzystać między innymi odpady z przemysłu piekarniczego czy cukierniczego
  • System żywienia na mokro pozwala wykorzystać między innymi odpady z przemysłu piekarniczego czy cukierniczego
Według jego wyliczeń, w chlewni na 3 tys. stanowisk koszt żywienia na sucho jednego tucznika kształtuje się na poziomie 250 zł, a minimalna oszczędność przy żywieniu płynnym to 30 zł na sztukę (zdaniem niektórych te oszczędności wynoszą nawet 50–60 zł). Nawet po uwzględnieniu dodatkowych kosztów związanych z większym zużyciem energii daje to na takim poziomie produkcji oszczędności rzędu 18 tys. zł miesięcznie. Koszt chlewni w tym przypadku byłby o około 400 tys. zł droższy niż w przypadku tuczarni z żywieniem na sucho.

Nie oszczędzamy na lochach

Za pośrednictwem żywienia mamy ogromny wpływ na prawidłową kondycję loch, na liczbę owulowanych komórek jajowych, przeżywalność zarodków, rozwój gruczołu mlekowego, skład i ilość wytwarzanej siary i mleka. Możemy wpływać na skuteczność pokryć, liczbę i masę urodzonych prosiąt, ich żywotność oraz wyniki odchowu prosiąt – mówił prof. Daniel Korniewicz z LNB Cargill.

Utrata masy ciała w czasie karmienia prosiąt nie powinna przekraczać 10%. Nadmiernie wychudzone maciory rodzą lżejsze prosięta i bardziej zróżnicowane mioty. By rozwiązać ten kłopot, ekspert zaleca bogatsze żywienie takich sztuk w pierwszym miesiącu ciąży, kiedy to dochodzi do zagnieżdżania zarodków.

Ze względu na możliwość obniżenia we krwi macior ciężarnych poziomu progesteronu, hormonu odpowiedzialnego za utrzymanie ciąży, poprzez nadmierną podaż energii w pierwszych 3–5 dniach po pokryciu, w żywieniu wieloródek zalecam dawkę 2,5 kg mieszanki typu LP dziennie, a w przypadku pierwiastek 2 kg. Ważne, by dostarczyć lochom prośnym odpowiedniej ilości i jakości włókna w dawce pokarmowej, co zapewni uczucie sytości i przygotowuje je do pobierania większych ilości paszy podczas laktacji – mówił prof. Daniel Korniewicz.


– Wprowadzenie do mieszanek nowych komponentów musi się odbywać bez obniżenia efektywności produkcji – mówił prof. Krzysztof Lipiński
  • – Wprowadzenie do mieszanek nowych komponentów musi się odbywać bez obniżenia efektywności produkcji – mówił prof. Krzysztof Lipiński
Rodzaj i ilość skarmianych pasz w okresie wysokiej prośności i laktacji ma duży wpływ na skład i jakość siary oraz mleka loch. Wykazano, że zwiększając zawartość tłuszczu w paszach loch, wpływamy na zawartość tłuszczu i skład kwasów tłuszczowych w siarze i mleku.

– Kluczowe okresy w żywieniu loch, jak krycie czy laktacja, wpływają na jakość uzyskanych prosiąt – podkreślał prof. Daniel Korniewicz
  • – Kluczowe okresy w żywieniu loch, jak krycie czy laktacja, wpływają na jakość uzyskanych prosiąt – podkreślał prof. Daniel Korniewicz
Podając lochom olej rybny lub olej z siemienia lnianego o wysokiej zawartości kwasów tłuszczowych omega-3 stwierdzono, że w mleku i siarze pojawiło się tych kwasów znacznie więcej, co wpłynęło na lepszy odchów prosiąt. Żywienie loch karmiących decyduje o przyroście masy ciała miotu i przeżywalności prosiąt.

Dominika Stancelewska

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a