Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Inflacja to aż 9,2 proc. Ale naprawdę ogromna to jest inflacja rolnicza

Kamila Szałaj
Kategoria: Pieniądze i Prawo
Inflacja to aż 9,2 proc. Ale naprawdę ogromna to jest inflacja rolnicza
Pieniądze i Prawo ceny rolnicze
Data publikacji 15.02.2022r.

Inflacja przebiła kolejną barierę i wynosi 9,2 proc. W Polsce mamy drożyznę największą od 24 lat! Mimo że ceny żywności są horrendalnie wysokie, to koszty produkcji rolniczej rosną jeszcze szybciej, a kieszeń rolnika jest pusta.

Tarcza antyinflacyjna nie zatrzymała drożyzny. Z danych opublikowanych dziś przez GUS wynika, że inflacja w styczniu wyniosła aż 9,2 proc. To trochę mniej niż spodziewali się ekonomiści. Ich prognozy zakładały wskaźnik na poziomie 9,5-10 proc. Ale to i tak bardzo wysoki poziom.

Poza tym ceny towarów i usług niesamowicie wzrosły w stosunku do poprzedniego miesiąca  - aż o 1,9 proc. Mamy więc w tej chwili w Polsce do czynienia z najwyższym wzrostem cen od 24 lat!

r e k l a m a

Inflacja w styczniu 2022: co i o ile zdrożało?

Ceny żywności i napojów w porównaniu z ubiegłym rokiem wzrosły o 9,2 proc., nośników energii o 18,2 proc., a paliw aż o 23,8 proc.

r e k l a m a

Dla uzmysłowienia sobie tempa, w jakim obecnie galopują ceny, można sięgnąć do danych z poprzednich lat. Np. w całym 2018 roku inflacja wyniosła 1,6 proc.

Prawda też jest taka, że wskaźnik inflacji w rzeczywistości może dużo wyższy niż podany dziś przez GUS. Zdaniem ekspertów prawdziwy stopień poznamy dopiero w marcu.

Inflacja rolnicza znacznie wyższa - koszty produkcji rolniczej ogromne

Szkoda tylko, że tych wzrostów nie odczuwają sami producenci żywności, czyli rolnicy. Owszem, ceny w skupie większości płodów rolnych są wyższe niż rok temu, ale przychody są zżerane przez wciąż rosnące koszty produkcji, m.in. nawozy.

Ten produkt może Ciebie zainteresować

Tygodnik Poradnik Rolniczy – aktualny egzemplarz

Tygodnik Poradnik Rolniczy – aktualny egzemplarz

Płacisz tylko

6,55 zł SPRAWDŹ

Obecnie saltera amonowa kosztuje średnio 3000 zł, mocznik prawie 4000 zł, a polifoska 2900 zł. Bardzo drogie są także pasze. Producenci trzody chlewnej płacą za nie 40 proc. więcej niż rok temu. Ale ceny za swoje tuczniki nie otrzymują większej. Mało tego. Od kilku tygodni zakłady obniżają swoje cenniki i dziś za żywiec wieprzowy płacą 3,50 zł/kg w białej strefie.

- Od roku sytuacja hodowców świń jest dramatyczna. Do każdego wyprodukowanego tucznika dokładamy nawet 200 zł. U mnie w ciągu jednego miesiąca jest to kwota 50 tys. zł – wylicza Bartosz Zieliński, hodowca z woj. kujawsko-pomorskiego.

W górę poszły też ceny stali, materiałów budowlanych, maszyn rolniczych, energii elektrycznej, czy paliwa. O 50 proc. zdrożała nawet folia rolnicza i sznurek!

Kolejnym uderzeniem, z jakim będą musieli zmierzyć się rolnicy jest wzrost cen środków ochrony roślin. Z sondy, którą przeprowadziliśmy 15 lutego wynika, że glifosat poszedł w górę o 200-300 proc. Większość pozostałych preparatów zdrożała o 25-30 proc., ale części z nich nie można kupić, bo są opóźnienia w dostawach. W sezonie z pewnością pojawią się problemy z dostępnością środków opartych m.in. o tebukonazol, kaptan czy fluroksypyr.

Konsument myśli, że na żywności zarabia głównie rolnik

Wielu konsumentów nie zdaje sobie jednak z tego sprawy i uważa, że rolnicy bogacą się ich kosztem. Nie orientują się, że marże zgarniają głównie pośrednicy i sieci handlowe. Nie wiedzą, że za ziemniaki sprzedawane Biedronce czy Lidlowi rolnik dostaje 50 gr (sklep oferuje je za 3 zł). Nie mają pojęcia, że jabłka, które na półce sklepowej kosztują 4 zł, sadownik jest zmuszony oddać po 60 gr. Takich przykładów można mnożyć wiele. Rolnik za każdy swój produkt dostaje tylko małą część tego, co zgarnia sklep i pośrednik.

Inflacja w Polsce prawie 2,5 razy większa niż w Niemczech

Warto zaznaczyć, że choć inflacja dotyka większość krajów UE, Polska jest w czołówce najszybszego przyrostu cen konsumpcyjnych. Podczas gdy u nas  od 2020 roku ceny wzrosły już o 14 proc., to w Niemczech wskaźnik ten jest dużo niższy i wynosi 5,9 proc.

- Inflacja skumulowana w Polsce jest niemal 2,5 razy większa niż w Niemczech – wylicza dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju. 

Kamila Szałaj, fot. K. Szałaj

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a